Prawie 44 proc. Ukraińców opowiada się za przystąpieniem do Sojuszu; w 2012 roku było to jedynie 13 proc. – wskazuje badanie zrealizowane wspólnie we wrześniu przez Fundację Demokratyczni Inicjatywy i Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii.
Breedlove: nie widać znacznego wycofywania wojsk
Dowódca sił NATO w Europie generał Philip Breedlove powiedział, że Sojusz powita z zadowoleniem wycofanie rosyjskich wojsk z regionu przy granicy z Ukrainą, lecz że na razie «znacznych» ruchów tych wojsk nie widać.
Prezydent Rosji Władimir Putin zarządził, by około 17600 rosyjskich żołnierzy powróciło do swych baz z obwodu rostowskiego, gdzie, jak twierdzą rosyjskie władze, przechodzili przeszkolenie. Obwód rostowski graniczy ze wschodnią Ukrainą; w tym regionie prorosyjscy separatyści walczą od kwietnia z ukraińskimi siłami rządowymi.
– Powitamy z zadowoleniem wycofanie (rosyjskich) wojsk z tej granicy i niecierpliwie obserwujemy to, co się dzieje – powiedział agencji Associated Press dowódca sił NATO w Europie generał Philip Breedlove, wypowiadał się w kuluarach natowskiej konferencji w Salonikach w północnej Grecji.
Polska Agencja Prasowa
Zgromadzenie Parlamentarne NATO o zmianach w działaniu Sojuszu
Działania Rosji na Ukrainie pokazują konieczność zmian w funkcjonowaniu NATO – podkreślali uczestnicy seminarium Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie. Przedstawiciele władz Ukrainy zwrócili się o wojskowo-techniczną pomoc Zachodu.
Tematami 87. seminarium Rose-Roth, odbywającego się w gmachu Sejmu, były nowe wyzwania polityczne i bezpieczeństwo w Europie Wschodniej.
Marszałek Sejmu Radosław Sikorski, witając uczestników podkreślił, że polityka Rosji wobec Ukrainy pokazała, że siła ma decydujące znaczenie, dlatego NATO potrzebuje rewitalizacji.
– Nie pamiętam czasów, by wokół Europy było tyle kryzysów – powiedział, wskazując, oprócz Ukrainy, na Afrykę i Bliski Wschód, w tym Syrię i Irak.
– Szczyt NATO w Newport był dobry dla Polski, bo zapoczątkował wzmacnianie wojskowe wschodniej flanki NATO, natomiast był rozczarowaniem dla Ukrainy, której zaproponowaliśmy wszelkie wsparcie z wyjątkiem pomocy – ocenił Sikorski.
Rzeczpospolita
Łukaszenka: gdyby nie Rosja, donbaskie «republiki» padłyby dawno temu
Tragicznym wydarzeniom rozgrywającym się na Ukrainie winien jest wyłącznie były prezydent tego kraju, Wiktor Janukowycz – oświadczył w piątek prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka na konferencji prasowej dla rosyjskich mediów. Wyraził jednocześnie przekonanie, że gdyby nie Rosja, dni samozwańczych republik na wschodzie Ukrainy byłyby policzone. Marcową aneksję Krymu uznał za niesłuszną, ale ocenił, że Ukraina sama dała do tego powód.
– Kto jest winien wydarzeń na Majdanie i wszystkiemu, co się później stało? Mój bardzo były dobry przyjaciel Janukowycz. Tylko on jest winien temu, co się wydarzyło na Ukrainie – oświadczył białoruski prezydent.
Łukaszenka zaznaczył, że Janukowycz sam stworzył siłę, która go zniszczyła. – Przy Wiktorze Fiodorowiczu Jaunkowyczu został stworzony taki system kierowania krajem... Nie chcę go opisywać, ale wiem, że (był) system wymuszeń, łapówek i korupcji, którego ludzie po prostu nie mogli znieść – powiedział.
Tvn24
Coraz więcej Ukraińców chce do NATO. «To reakcja na rosyjską agresję»
Liczba Ukraińców popierających przystąpienie ich kraju do NATO wzrosła zdecydowanie w tym roku po przejęciu przez Rosję Krymu i wybuchu konfliktu zbrojnego na wschodzie kraju – wynika z opublikowanego w czwartek sondażu.
Prawie 44 proc. Ukraińców opowiada się za przystąpieniem do Sojuszu; w 2012 roku było to jedynie 13 proc. – wskazuje badanie zrealizowane wspólnie we wrześniu przez Fundację Demokratyczni Inicjatywy i Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii.
– To oczywiste, że wzrost poparcia zaczął się w tym roku. To reakcja Ukraińców na rosyjską agresję wojskową – powiedziała ekspertka fundacji Marija Zolkina. – Nie przeprowadzaliśmy badań na ten temat w 2013 roku, ale badania zrealizowane przez inne instytuty sondażowe nie odnotowują żadnej zmiany w odniesieniu do poprzedniego roku – dodała.
nysa24.pl
Boeing szuka modelu współpracy z polskim przemysłem obronnym
Boeing Defense, Space & Security, jedna z trzech największych firm zbrojeniowych na świecie, bada możliwości współpracy z polskimi firmami z sektora obronnego. Jednocześnie przygląda się zapowiadanym przez MON przetargom na wyposażenie armii. Szczególnie interesujące są dla koncernu programy dotyczące tankowania samolotów w powietrzu, śmigłowców bojowych oraz bezzałogowców.
Do 2022 roku Ministerstwo Obrony Narodowej zamierza wydać na modernizację 130 mld zł. Polskie wojsko chce wymienić przestarzałe uzbrojenie, które pochodzi jeszcze z lat 60. Nic dziwnego, że zapowiadanymi przez MON przetargami interesują się największe światowe koncerny, m.in. Boeing Defense, Space & Security.
Jak podkreśla, w ofercie firmy znajduje się wiele produktów, które spełniają wymagania polskiego rządu i resortu obrony. Istotna jest również możliwość ich dostosowania do specyficznych potrzeb polskiej armii. Zgodnie z zapowiedziami MON kluczowe przy wyborze producentów sprzętu mają być możliwości współpracy z sektorem przemysłu obronnego w Polsce.
Newseria.pl
«Nigdy nie ma 100 proc. gwarancji, że w NATO wszystko zadziała jak w szwajcarskim zegarku»
Szef BBN Stanisław Koziej skomentował słowa Richarda Perle, byłego doradcy prezydenta George'a W. Busha, który stwierdził, że artykuł 5. Traktatu Waszyngtońskiego nie jest zobowiązaniem do militarnej pomocy dla zaatakowanego członka NATO. – Artykuł 5. jest generalnym zobowiązaniem państw członkowskich do wzajemnej pomocy w sytuacjach zagrożenia. Na poziomie traktatu nie rozstrzyga sposobu wzajemnego wspierania się. Jest on konkretyzowany w dokumentach niższego rzędu, jak np. koncepcja strategiczna czy poszczególne programy i plany ewentualnościowe.
Wprost.pl
MSZ Rosji: wypowiedzi nowego szefa NATO «nie budzą optymizmu»
Pierwsze wypowiedzi nowego sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga «nie wzbudzają optymizmu» – oświadczył rzecznik MSZ Rosji Aleksandr Łukaszewicz.
Rzecznik oświadczył, że dla nowego szefa NATO obciążeniem są, jak to określił, «daleko idące decyzje» przyjęte na wrześniowym szczycie Sojuszu w Walii. – Byłoby naiwnością wyobrażać sobie, że sekretarz generalny będzie rewidował ten kurs – powiedział Łukaszewicz.
Dodał, że Rosja jest gotowa do współpracy z NATO w tym stopniu, w jakim do dialogu gotowe będą kraje NATO. – Jednak retoryka i działania Sojuszu świadczą o czymś przeciwnym – ocenił.
Według niego szczególnym zagrożeniem są tezy o tym, że Rosja «z partnera zamieniła się w zagrożenie».
– Ta atmosfera współpracy z NATO, która utrzymywała się przez wiele lat, w jednej chwili się ulotniła. I odbudowanie dialogu będzie bardzo trudne – powiedział rzecznik rosyjskiego MSZ.
PAP