«Praca nad prawdą polega na jej pokornym odkrywaniu taką, jaką ona jest, na właściwym nazywaniu zbrodniarza zbrodniarzem, a ofiary ofiarą, na uczciwym opisywaniu wszystkiego, co było i jak było» – powiedział biskup pomocniczy lubelski Adam Bab podczas mszy świętej w Ołyce w 83. rocznicę Zbrodni Wołyńskiej.
11 lipca na starym cmentarzu katolickim w Ołyce została odprawiona msza św. polowa. Przybyli na nią wicepremier polskiego rządu, szef Ministerstwa Obrony Narodowej RP Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele polskiego korpusu dyplomatycznego na czele z Piotrem Łukasiewiczem, Chargé d’Affaires Rzeczypospolitej Polskiej w Ukrainie, zastępca ministra kultury Ukrainy Iwan Werbycki, szef Ukraińskiego IPN Ołeksandr Alfiorow, zastępca mera Ołyki Walentyn Pawłowski, goście z Polski i przedstawiciele polskich organizacji działających w obwodzie wołyńskim i rówieńskim oraz miejscowi mieszkańcy.

Mszy św. przewodniczył biskup pomocniczy lubelski Adam Bab. Koncelebrowali ją księża diecezji łuckiej na czele z biskupem Witalijem Skomarowskim. Następnie duchowieństwo Prawosławnej Cerkwi Ukrainy na czele z dziekanem Cumańskiego Dekanatu o. Tarasem Manelukiem odprawiło panichidę w intencji pomordowanych. Na mszy był także obecny ppłk Ołeksandr Kopanycia, naczelnik Służby Wojskowych Kapelanów Dowództwa Operacyjnego «Zachód».
«Modlimy się za ofiary ludzkiej nienawiści na Wołyniu w czasie II wojny światowej» – powiedział biskup Witalij Skomarowski rozpoczynając mszę świętą. Przypomniał, że 11 lipca w Kościele Katolickim jest święto Świętego Benedykta, patrona Europy, którego hasłem było «Módl się i pracuj».
«Modlimy się teraz. Modlitwa jest najważniejsza dla sprawy porozumienia się naszych narodów. Modlitwa i praca. M.in. praca, która niedługo będzie kontynuowana w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, by ofiary miały godne pochówki» – dodał biskup Witalij Skomarowski.
Do tematu ekshumacji ofiar Zbrodni Wołyńskiej, godnych pochówków, prawdy historycznej oraz porozumienia między Polską a Ukrainą odwoływali się wszyscy przemawiający w tym dniu.
«Od Świętego Benedykta zaczerpnijmy odpowiedź, w jaki sposób dziś, my, uczniowie Chrystusa, mamy być misjonarzami pojednania. Słowa «Módl się i pracuj» stanowią prosty przepis na porządek w ludzkim świecie. Stanowią też prosty i skuteczny sposób osiągania pokoju – wartości drogiej nie tylko benedyktyńskiej duchowości, ale także nam wszystkim, zwłaszcza tutaj i teraz na ukraińskiej ziemi» – powiedział w homilii biskup Adam Bab.
Zaznaczył, że z pokojem w sercu można podjąć drugą benedyktyńską radę: «Pracuj». Zdaniem duchownego w tym słowie przypominane jest powołanie człowieka, narodu i całej ludzkości do czynienia sobie ziemi poddaną: «Da się tak żyć i pracować na tej ziemi, aby było w niej miejsce dla każdej ludzkiej osoby i dla każdego narodu. Da się tak pracować, aby słuszne prawa osób i narodów były uszanowane i spełniane. Nigdy ani przemoc, ani terroryzm nie będą usprawiedliwioną drogą do szukania przestrzeni do rozwoju ludzi i narodów».
Biskup Adam Bab dodał, że możliwa jest wspólna praca na rzecz dobra wszystkich, m.in. wspólna praca nad tym, aby krzywda i cierpienie z przeszłości zostały przezwyciężone przez przebaczenie i pojednanie.
«Nie obejdzie się tutaj bez odważnej pracy nad prawdą. Praca nad prawdą polega na jej pokornym odkrywaniu taką, jaką ona jest, na właściwym nazywaniu zbrodniarza zbrodniarzem, a ofiary ofiarą, na uczciwym opisywaniu wszystkiego, co było i jak było. Praca nad prawdą polega na oddawaniu sprawiedliwości, wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Np. przez godne pochówki i upamiętnianie pomordowanych» – dodał.


«Musimy mieć zdolność do odnalezienia szczątków ofiar i możliwość ich pochowania. Tyle tylko i aż tyle» – zaznaczył Piotr Łukasiewicz, Chargé d’Affaires RP w Ukrainie.

Szef MON RP Władysław Kosiniak-Kamysz, powiedział, że w obliczu dnia dzisiejszego bycie w prawdzie, upamiętnienie, ekshumacje i godny pochówek to sprawa niezwykłej wagi: «Jest sprawą dla nas nie tylko historyczną, ale sprawą dnia dzisiejszego».
W trakcie przemówienia zaznaczył m.in.: «Jesteśmy tu dziś, żeby pamiętać i żeby dać przestrogę, aby takie doświadczenie między narodem polskim a ukraińskim nigdy więcej nie miało miejsca. Przychodzę tutaj w obliczu wiekuistości minionych pokoleń, w obliczu tych wszystkich, którzy mieszkali tutaj i swe życie stracili w noc, w kościele, przy rodzinnym stole i tak jak tutaj, w Ołyce, 24 grudnia 1943 r.».
Zaapelował także, by Ukraina i Polska nie wpadały w śmiertelną spiralę nienawiści, która zaprowadzi nasze kraje donikąd.

«Rok temu zakończyłem służbę wojskową. Dla mnie słowa o poległych lub zaginionych bez śladu, których nie możemy odnaleźć, znaczą więcej niż tylko słowa. Podczas codziennej minuty ciszy wspominam swoich bliskich przyjaciół i siostry, którzy zginęli w tej wojnie. Jak nikt inny rozumiem, co to znaczy odnaleźć ciała tych, którzy zostali zabici i nie było możliwości pochowania ich zgodnie z tradycją, obrzędami, wartościami i miłością. Bardzo ważne jest dla mnie, abyśmy odnaleźli, ekshumowali i godnie pochowali tych, którzy zginęli na tej ziemi» – podkreślił przewodniczący Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow.

«Wspólnie potwierdzamy nasze zamiary i nasze działania w zakresie poszukiwań i ekshumacji wszystkich osób, które zostały zamordowane, a których miejsc pochówku nie znamy» – zapewnił zastępca Ministra Kultury Ukrainy Iwan Werbycki.

















Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk