Tadeusz Konwicki. Filozofia życia
Artykuły

15 stycznia odbył się w Warszawie pogrzeb Tadeusza Konwickiego. Wybitnego pisarza, reżysera filmowego i scenarzystę żegnała Rodzina, Prezydent Polski Bronisław Komorowski i wierni Przyjaciele.  

Tadeusz Konwicki to autor m.in. takich powieści jak «Sennik współczesny» (1963), «Wniebowstąpienie» (1967), «Kalendarz i klepsydra» (1976) czy «Mała Apokalipsa» (1979). Pracował także jako reżyser filmowy; jest autorem takich obrazów jak m.in. «Ostatni dzień lata» (1958), «Zaduszki» (1961), «Salto» (1965) i «Jak daleko stąd, jak blisko» (1971). Filmy te uznawane są dziś za klasykę polskiej kinematografii. Konwicki wyreżyserował również «Dolinę Issy» na podstawie powieści Czesława Miłosza i «Lawę» według «Dziadów» Adama Mickiewicza. Był ponadto autorem filmowych scenariuszy m.in. do dzieł Jerzego Kawalerowicza «Matka Joanna od Aniołów» (1961) i «Faraon» (1966) oraz do «Jowity» Janusza Morgensterna (1967).

Należał do pokolenia surowo doświadczonego przez los. Urodził się w 1926 roku w Nowej Wilejce na Wileńszczyźnie. W 1939 roku miał 13 lat, a w 1944 przystąpił do partyzantki. Był w Armii Krajowej. W maju 1945 roku wsiadł do pociągu repatriacyjnego i znalazł się w Polsce. Kiedy wojna się skończyła Tadeusz Konwicki miał 19 lat. Jak każdy w tamtym czasie szukał swego miejsca na ziemi. Powojenny PRL, to nie był stan, na jaki Polacy czekali i o jaką Polskę walczyli. Kilkadziesiąt lat trwał nieustanny proces wychylania się ku wolności. Życie Konwickiego zostało wymuszone przez bieg historii, a jego biografia i przeżycia są zamknięte w filmach i książkach.

Ludzie kultury tak wspominali o Tadeuszu Konwickim:
 – Był wielkim magiem prozy, człowiekiem, który tworzył z niesłychanym wyczuciem realności, ale zawsze był w jego twórczości jakiś element magiczny.(...) Był człowiekiem niesłychanie mądrym i uczciwym wobec siebie (pisarz Paweł Huelle).

– (…) mieszkał w malutkim mieszkaniu, tuż obok Nowego Światu. Kiedy się wychodziło na balkon, widać było Pałac Kultury, któremu wystawił przerażający pomnik w powieści «Wniebowstąpienie». (…) zawsze koło niego było pełno duchów. Duchy z przeszłości, z jego Wileńszczyzny, z jego akowskiej partyzantki, gdy był młodym chłopcem (pisarz Janusz Głowacki).

– Tadeusz Konwicki był – i w życiu, i w pracy – uosobieniem spokoju. Nigdy nie widziałam, żeby się zdenerwował. Był cichy i sam z siebie, ponieważ miał w sobie bardzo dużo ładunku poezji i artyzmu, stwarzał znakomity klimat do pracy, nie potrzebując wielu słów. Jako reżyser był na drugim planie, a to rzadkość (aktorka Joanna Szczepkowska).

– Był to autor «polskiego tematu», bo w swoich książkach zawsze poruszał problemy Polski i Polaków, pisał o ich uwikłaniach, nieszczęściach. Jego pisarstwo było podszyte zazwyczaj jakimś wielkim przeżyciem, czymś tragicznym, a w tle był los Polski (publicysta i krytyk filmowy Zbigniew Pietrasik).

– On był bardzo odważny w swoim kinie, a jednocześnie też niezwykle osobisty, podobnie, jak w literaturze. Zawsze obracał się wokół tematów, które miały swoje źródło w jego biografii, w tej mitologicznej Dolinie Issy. Dla mnie był jednym z najwybitniejszych i najważniejszych twórców filmowych i trochę szkoda było, że po 1989 r. odłożył kamerę, bo na pewno był jeszcze w stanie wiele dać temu poprawnemu dosyć po 1989 r. kinu polskiemu (filmoznawca dr hab. Krzysztof Kornacki z Uniwersytetu Gdańskiego).

Rozmowy z Tadeuszem Konwickim spisane przez różnych autorów i wydane w formie książek i te zarejestrowane okiem kamery, przeistaczały się w niezwykłe opowieści. Takim przykładem jest zwyczajna wymiana myśli dwóch niezwykłych mężczyzn, Gustawa Holoubka z Tadeuszem Konwickim, w reżyserii Jana Holoubka «Słońce i cień». Niby nic się nie dzieje, ot zwykły spacer dwóch starszych panów po lesie, a snuje się opowieść o ludzkim losie, o przyjaźni, o dzieciństwie, o lękach, o miłości, o literaturze, o samotności, o starości, o sprawach ostatecznych czy karierze – z powagą, ale i z humorem. I można doświadczyć zdziwienia, że tak pięknie i mądrze jeszcze można ze sobą rozmawiać.

Uczmy się konwersacji, właśnie od powojennych Mistrzów, którzy poprzez swoją twórczość i doświadczenie, obdarowują nas, czytelników i widzów, swoją cenną filozofią wewnętrznego życia i pokazują prawdziwe oblicze polskiej kultury. A do tej czołówki niewątpliwie należał Tadeusz Konwicki.

Jadwiga DEMCZUK
Fot. fakty.interia.pl

Powiązane publikacje
10-lecie Polskiej Sobotniej Szkoły w Husiatynie
Wydarzenia
W Polskiej Sobotniej Szkole działającej przy Nadzbruczańskim Stowarzyszeniu Kultury i Języka Polskiego zorganizowano obchody jubileuszu 10-lecia. Uczniowie, ich rodzice, nauczyciele oraz goście wspólnie świętowali tę ważną datę.
07 lipca 2026
12 dni w Kostiuchnówce z językiem polskim i nie tylko
Wydarzenia
Ponad 30 uczniów z obwodu rówieńskiego i wołyńskiego wzięło udział w Szkole Letniej Języka Polskiego w Kostiuchnówce zorganizowanej przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury z Równego.
07 lipca 2026
Architekt i jego niezrealizowany projekt
Artykuły
Pierwsze artykuły z cyklu «Ziemia Wołyńska» poświęcone były ruchowi turystycznemu i krajoznawczemu na Wołyniu w okresie międzywojennym, m.in. działalności lokalnych oddziałów Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Niniejsza publikacja przedstawia natomiast jeden z projektów mających na celu dalszy rozwój potencjału turystycznego Wołynia. Niestety, nie został on zrealizowany. Tragiczny okazał się również los jego autora.
06 lipca 2026
Rekrutacja do Akademii Liderów Polonijnych w Warszawie
Konkursy
Stowarzyszenie Aktywny Dialog ogłasza nabór do Akademii Liderów Polonijnych – dziesięciodniowego programu szkoleniowego dla dorosłych liderów polonijnych z Europy Wschodniej. Zjazd odbędzie się w Warszawie w dniach 15–24 sierpnia 2026 r., a zgłoszenia przyjmowane są poprzez formularz dostępny w ogłoszeniu rekrutacyjnym na stronie organizatora.
03 lipca 2026
Rodzinne historie: «Moje wnuczki mają imiona po swoich praprababciach»
Artykuły
«Nasza rodzina była duża i zżyta. Ci krewni, którzy z różnych powodów nie wyjechali do Polski, nie żałowali, że tu zostali. A ci, którzy zmuszeni byli do opuszczenia ojczystej ziemi, nigdy nie zapomnieli, skąd pochodzą» – mówi Halina Pidodwirna, z domu Strzemecka.
03 lipca 2026
Ukazał się nr 13 «Monitora Wołyńskiego»
Wydarzenia
Przekazujemy w Państwa ręce kolejny numer «Monitora Wołyńskiego». Nieco uszczuplony, ale jednak jest. Piszemy w nim m.in. o obchodach 35. rocznicy zwrotu łuckiej katedry katolikom, otwarciu odnowionego polskiego cmentarza wojskowego w Klewaniu, świadomych seniorach z Rówieńszczyzny oraz rodzinnych historiach Haliny Pidodwirnej z Husiatyna.
02 lipca 2026
Wizyty studyjne dla młodzieży polonijnej w Polsce
Konkursy
Stowarzyszenie Polonia Connect zaprasza aktywną młodzież polonijną z Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy oraz Mołdawii na wrześniową wizytę studyjną w Polsce.
02 lipca 2026
Trwa nabór do Programu Anders NAWA na studia I stopnia i jednolite studia magisterskie
Konkursy
Program dla Polonii im. gen. Władysława Andersa (Anders NAWA) – studia I stopnia i jednolite studia magisterskie to szansa dla młodzieży polonijnej na podjęcie studiów w Polsce, rozwój znajomości języka polskiego oraz zdobycie wykształcenia na polskich uczelniach – podaje Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej.
01 lipca 2026
W Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Na wydarzenie przybyli przedstawiciele Równego
Wydarzenia
26 czerwca w Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Miasto Równe podczas uroczystości reprezentowali członkowie Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich.
01 lipca 2026