Szkoła pijarów
Artykuły

Klasztory pijarów pojawiły się na terenach Polski w czasach rządów króla Władysława IV i kanclerza Ossolińskiego, który po raz pierwszy zapoznał się z tym zakonem podczas wizyty w Rzymie.

Ta organizacja religijna stawiała przed sobą zadanie uczyć i wychowywać młodzież w duchu wysokich ideałów. Pierwszą szkołę takiego typu otwarto w 1642 roku w Warszawie, gdzie przybyło 13 przedstawicieli Zakonu Pijarów. W 1693 roku wśród pierwszych sześciu szkół została otwarta także szkoła pijarów w Lubieszowie. Organizacją, materialnym zabezpieczeniem i i kwestiami nauczania zajmowało się kolegium przy kościele. Szkoła istniała do 10 grudnia 1834 roku.

Środki finansowe na szkołę przekazywał książę Jan Dolski, natomiast utrzymanie wszystkich budowli, folwarków, przypisanych do kolegium gwarantował Piotr I, z którym rektor spotkał się w Lublinie. Było to podczas  Wojny Północnej, kiedy Rosjanie stacjonowali na Polesiu.

Od czasu założenia do 1765 roku największa liczba uczniów sięgała 98. Zajęcia rozpoczęły się 29 września w dniu Świętego Michała.

W szkole uczyły się dzieci z różnych terenów ówczesnej Polski. Nauka trwała  sześć lat, w ciągu których uczniowie kończyli trzy klasy. W pierwszej klasie uczyli się katechizmu, historii, gramatyki polskiej, łaciny, arytmetyki, podstaw geografii, nauki o moralności; w drugiej – podstaw chrześcijaństwa, gramatyki polskiej, listów Cycerona, geografii, ogrodnictwa, podstaw geometrii, historii naturalnej, rysowania; w trzeciej – retoryki, teorii poezji, historii powszechnej, fizyki, chemii, algebry, geometrii, logiki, prawa, tłumaczeń Cycerona i Horacjusza. Oprócz tego, we wszystkich klasach nauczano języków - rosyjskiego, francuskiego, niemieckiego.

0e334581fecaae00med

Lekcje prowadzono dwie godziny przed południem i dwie po południu. We wtorek i czwartek uczniowie mieli czas wolny. Egzaminy zdawano w końcu miesiąca, kwartału, roku szkolnego, który kończył się 25 lipca, w dniu świętego Jakuba.

Baza materialna szkoły była dobra. Jednopiętrowa kamienica, biblioteka, w której zgromadzono literaturę potrzebną do nauczania po rosyjsku, po łacinie, po polsku, po niemiecku i w innych językach. A.Moszyński, autor «Kroniki kollegium lubieszowskiego», dokładnie opisuje  gabinet fizyki i chemii.

W szkole był pracownik służby zdrowia, znajdowała się też szkolna apteka. Codziennie dla uczniów odprawiano nabożeństwo, do kościoła położonego niedaleko szkoły chodzili razem. Tu co miesiąc uczniowie spowiadali się. W czasie świąt Bożego Narodzenia i Wielkanocy uczniowie mieli ferie. Najważniejsze wydarzenia w życiu szkoły zapisywano w kronice po łacinie.

Co było przyczyną tego, że pijarzy założyli szkołę w Lubieszowie? Korzystne położenie geograficzne, warunki naturalne, odległość od dużych miast – miejsc pokusy. Na uczniów pozytywnie wpływały piękna przyroda, ciche wody Stochodu.

W «Kronice» wspomina się o majówkach, w których uczestniczyli uczniowie. O 4-5 godzinie rano  biorąc coś do jedzenia, jechali ponad 3 km od miasteczka, biwakowali  na jednej z leśnych polan, która stawała się miejscem ciekawych gier, rozrywek. Wracali do szkoły późnym wieczorem.

34

Po zakończeniu nauki uczniowie wyjeżdżali do domu, żeby potem zgodnie ze swoimi zdolnościami i możliwościami studiować w Polsce lub w innych krajach.

W latach 1753-1759 uczniami szkoły pijarów byli Tadeusz Kościuszko i jego brat Józef.

Szkoła pijarów w Lubieszowie sprzyjała rozbudowie, rozwojowi duchowości i kultury miasteczka. Tu założono park, a nad brzegiem Stochodu – ogród botaniczny, w którym rosły różne rodzaje drzew i krzewów. Był on ogrodzony częstokołem, otoczony rowami, a nazwę nosił egzotyczną – Wenecja. Niestety, ani ogród botaniczny, ani oranżeria, istniejąca jeszcze wcześniej, nie zachowały się.

We wszystko to, co istniało w Lubieszowie, wnieśli swój wkład jego mieszkańcy – budowniczy, rzemieślnicy, rybacy, handlarze, woźnice. Miasteczko miało połączenie drogowe z Pińskiem, Kamieniem Kaszerskim oraz innymi miastami. O szkole dziś przypomina jednopiętrowy dom, w którym się ona znajdowała  – pomnik architektury naszego kraju.

Ołeksij BRENCZUK

 

Powiązane publikacje
Nie tylko Maria Skłodowska-Curie. Nobliści z polskimi korzeniami
Artykuły
Kojarzeni z Polską laureaci Nagrody Nobla to nie tylko doskonale przez nas pamiętani Maria Skłodowska-Curie, Henryk Sienkiewicz, Władysław Reymont, Czesław Miłosz, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska i Olga Tokarczuk. To także rzesza m. in. naukowców, szczególnie fizyków i chemików, którzy urodzili się i wychowywali na terenie Polski (w jej dawnych i obecnych granicach), a i przebywając zagranicą, często nosili Polskę w sercu.
06 października 2022
Ocaleni od zapomnienia: Władysław Michalski
Artykuły
Akta śledztwa wszczętego w 1939 r. wobec Władysława Michalskiego, policjanta ze Zdołbicy na Rówieńszczyźnie, zawierają tylko kilka kartek. Tak wyglądała większość spraw karnych wobec funkcjonariuszy polskiej policji, których władze radzieckie aresztowały według poprzednio ułożonej listy natychmiast po wkroczeniu na tereny Polski.
06 października 2022
ABC kultury polskiej: «Kwiat Jabłoni» – muzyka, która pochwyci was w swoje objęcia
Artykuły
Ich utwór «Dziś późno pójdę spać» do września 2022 r. odtworzono na YouTube ponad 40 mln razy. Do dziś wydali płyty: «Niemożliwe», «Mogło być nic», «Live Pol’and’Rock Festival» i «Wolne serca». Piszą i śpiewają o tym, co ich dotyka, porusza, o świecie otaczającym człowieka i jego przeżyciach wewnętrznych. Szybki sukces zespołu «Kwiat Jabłoni» zaskoczył nawet jego założycieli.
05 października 2022
W Łucku rozmawiano o Kornelu Filipowiczu – klasyku literatury polskiej pochodzącym z Tarnopola
Wydarzenia
Zespół Międzynarodowego Festiwalu Literackiego «Frontera» zorganizował w Łucku spotkanie z czytelnikami i prezentację mikroserii książek Kornela Filipowicza, które ujrzały światło dzienne w tarnopolskim wydawnictwie «Krok».
04 października 2022
Rodzinne historie: Jadwiga Gusławska i jej Krzemieniec
Artykuły
Jadwiga Gusławska z Krzemieńca to współzałożycielka i pierwszy prezes Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej imienia Juliusza Słowackiego. Była redaktorem naczelnym gazety «Wspólne Dziedzictwo» wydawanej w Krzemieńcu w latach 2001–2004. Należała do grona osób, dzięki którym odradzało się Muzeum Juliusza Słowackiego. Pani Jadwiga jest społeczniczką działającą na rzecz polskiej mniejszości na Ukrainie, a także autorką piszącą do «Monitora Wołyńskiego». Dziś poznajemy jej rodzinne historie.
04 października 2022
Związki frazeologiczne: Woda z mózgu
Artykuły
Robienie tzw. wody z mózgu jest dość powszechnym zjawiskiem, do zaistnienia którego wystarczą podatni na wszelkie nawet najbardziej głupie sugestie przedstawiciele rodzaju ludzkiego. Ponieważ takowych na świecie jest jak mrówek, toteż manipulowanie opinią szarych mas przychodzi zazwyczaj zwolennikom tego typu rozwiązań bez trudu.
03 października 2022
Podczas pikniku transgranicznego w Łucku promowano dziedzictwo przyrodnicze
Wydarzenia
W Łucku został zorganizowany piknik transgraniczny. W programie wydarzenia znalazły się quest ekologiczny, otwarte dyskusje oraz piesze wycieczki po mieście – podaje Wydział Informacyjny Łuckiej Rady Miejskiej.
03 października 2022
Trwa rekrutacja do projektu «Szkoła dobrej jakości»
Konkursy
Fundacja Wolność i Demokracja zaprasza szkoły polonijne do udziału w projekcie «Szkoła dobrej jakości».
01 października 2022
Wystawa porcelany w Łucku. Można zobaczyć na niej eksponaty ze zbiorów muzeów w Łucku i Stalowej Woli
Wydarzenia
29 września w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym odbył się wernisaż inkluzyjnej wystawy «Sztuka dla każdego. Porcelana». Wydarzenie zostało zorganizowane w ramach projektu «Muzea pogranicza – przestrzeń dialogu międzykulturowego».
30 września 2022