W trzeciej części kroniki klasowej prowadzonej przez uczniów Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 7 im. Marii Konopnickiej w Łucku podajemy wpisy dzieci z roku szkolnego 1935/1936.
Świat musi szukać niestandardowych rozwiązań, aby powstrzymać efekt domina. Ukraina daje nam nadzieję – zmienia geopolitykę.
Tak sobie wielce naiwnie myślę, że w tym wielkim świecie istnieje gdzieś granica ludzkiej zachłanności na pieniądze. Bariera przyzwoitości mentalnej i tej materialnej, przekraczanie której jest w pewnych okolicznościach rzeczą nie tyle niesmaczną, co wręcz naganną.
Losy naszego kontynentu ważą się dzisiaj na równinach Ukrainy. Trwa tam niezwykle dramatyczna walka o bezpieczną przyszłość, wolność, tożsamość i dobre imię całej Europy. Czas na dyskusje już minął. Pora na solidarne, zdecydowane działanie – pisze prezydent RP Andrzej Duda.
Podjęto kolejny krok w sprawie usunięcia zarośli z cmentarza katolickiego w Złoczówce w obwodzie rówieńskim. 27 kwietnia wolontariusze ze Zjednoczonego Centrum Komunikacyjnego w Łucku i miejscowi mieszkańcy uporządkowali teren, wycinając gęstą i wysoką roślinność oraz podnosząc z ziemi pomniki, których nie oszczędził czas.
Niedawno ukazała się monografia Rusłany Szeretiuk i Nadii Stokołos «Dziedzictwo artystyczne zakonu pijarów na Wołyniu». To już druga książka o spuściźnie pijarów wydana przez tandem autorek.
Publikujemy ciąg dalszy trzyletniej kroniki prowadzonej przez uczniów Siedmioklasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 7 im. Marii Konopnickiej w Łucku. Dziś proponujemy Państwa uwadze notatki zrobione w roku szkolnym 1934/1935, kiedy dzieci chodziły do szóstej klasy. W piątej klasie wpisów dokonywały tylko dziewczyny, teraz w sprawę angażują się także chłopcy. Kronika została odnaleziona w archiwum oraz opracowana przez krajoznawcę i genealoga Artura Aloszyna dla portalu Volynia.
Ukraińcy, którzy wyjechali do Polski z powodu wojny, mogą korzystać z bezpłatnej pomocy ukraińskich lekarzy rodzinnych w ramach Ukraińskiego Państwowego Programu Medycznego. Projekt został stworzony przez sieć ukraińskich klinik «Nowa poliklinika».
Konkurs Chopinowski za każdym razem rozpala do czerwoności emocje melomanów. Wiem coś na ten temat, albowiem, jak wielu podobnych mi ludzi, zawsze z wypiekami na twarzy oczekuję na werdykt jury. Przy tej okazji, wcześniej czy później, na ekranie telewizora musi pojawić się jedna z najbardziej znanych i rozpoznawalnych rzeźb.
«Ci żołdacy byli obdarci. Pewnego dnia mój ojciec poszedł do kościoła. Miał na sobie czarny garnitur i buty chromowane. Radzieccy żołnierze wołali za nim, że idzie zamożny burżuj. W rzeczywistości nasi ludzie zawsze się tak ubierali do cerkwi czy kościoła. Czerwonoarmiści z kolei byli prawie nadzy i bosi» – wspomina 89-letnia Lidia Krzyżanowska ze Zdołbunowa.