Polacy znów będą budować sojusze
Artykuły

Po wyborach w Polsce doszło do fundamentalnej zmiany, a władzę niemal w całości przejęło Prawo i Sprawiedliwość – partia, która od 8 lat pozostawała w opozycji. Ukraińcy mogą oczekiwać, że zmiana władzy będzie dla ich kraju korzystna, a nowa premier wraz z prezydentem będą reprezentować ukraińskie interesy na forum UE. Co oznacza dla Ukrainy nowy polski rząd?  

 Program PiS można najprościej określić jako konserwatywno-narodowy, a ideologia tej partii wyrasta zarówno z nauk Kościoła Katolickiego, jak i tradycji polskich socjalistów spod znaku Polskiej Partii Socjalistycznej i postaci marszałka Józefa Piłsudskiego. Oznacza to, że PiS widzi zagrożenie dla Polski po obydwu stronach swoich granic, w Niemczech i w Rosji. Zagrożenie nie tyle militarne, co po prostu konkurencyjne w realizowanych interesach. Z tego też powodu PiS kiedyś sięgnęło po system regionalnych sojuszy, tak jak kiedyś próbował to robić Józef Piłsudski.

 

Jeśli założyć, że PiS sięga po tradycje piłsudczykowskie w swojej polityce zagranicznej, to znaczy, że Ukraina będzie odgrywała w jego polityce niebagatelną rolę. Takie jest pierwotne i podstawowe założenie – Rosja jest wrogiem Polski. Bez Ukrainy Rosja nie może być imperium, więc musimy robić co możemy, aby Ukrainę wspierać w jej samodzielności.

 

Oznacza to, że tak długo jak Ukraina będzie szła obecnym kursem politycznym, tak długo może liczyć na polskie wsparcie. Natomiast pytanie, co to wsparcie będzie znaczyło pozostaje otwarte.

 

Polityka jagiellońska odpowiedzią na zagrożenie
Imię zmarłego Lecha Kaczyńskiego jest dla członków PiS wciąż niezwykle ważne, dlatego nie należy spodziewać się podważania jego polityki, której kulminacją było zaangażowanie prezydenta w konflikt w Gruzji w 2008 roku. Tymczasem to właśnie Kaczyński starał się budować silny sojusz państw regionu, które miały sprzeciwiać się imperialnej polityce Federacji Rosyjskiej. Reprezentacja tego sojuszu pojawiła się na słynnym wiecu w Tbilisi, podczas wojny 2008 roku, gdzie prezydent Polski mówił:

 

«Chciałbym to powiedzieć nie tylko Wam, chciałbym to powiedzieć również tym z naszej wspólnej Unii Europejskiej, że Europa Środkowa, Gruzja, że cały nasz region będzie się liczył, że jesteśmy podmiotem. I my też wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!»

 

Polityka budowania sojuszu w regionie, a więc słynna «polityka jagiellońska» w tym wydaniu nie stanowi jednak marzeń o jakimkolwiek polskim imperium. Jest odpowiedzią na największą polską traumę, która zrodziła się w XVIII wieku, gdy Rzeczpospolita Obojga Narodów została zmieciona z mapy Europy za sprawą trzech regionalnych potęg. Od tamtego momentu cała myśl polska skupiona była na tym jak przetrwać w tym regionie, który nagle okazał się śmiertelnie groźny. Zarówno ówcześni konserwatyści, którzy wyewoluowali później w narodowców, jak i wszelkiej maści polscy buntownicy szukali sposobu na odzyskanie niepodległości i utrzymanie jej. Z tego też powodu Roman Dmowski był przeciwny zajmowaniu terytoriów, na których większość stanowili Białorusini i Ukraińcy. Nie z sympatii, a z czystej kalkulacji, z której wynikało, że spory z nimi zagrożą temu, co mamy najcenniejsze – naszej niepodległości.

 

Nowe sojusze
Po dojściu PiS do władzy największych zmian należy oczekiwać w stosunkach z Niemcami. O ile Platforma Obywatelska była partią raczej proniemiecką, o tyle w przypadku Prawa i Sprawiedliwości można zaryzykować stwierdzenie, że są Niemcom zdecydowanie niechętni. Nowy minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski wspominał już, że na wschodzie Unii Europejskiej musi powstać sojusz regionalny, który będzie stanowił przeciwwagę dla Niemiec. Berlin zdaje sobie z tego sprawę, a nerwowe reakcje niemieckich mediów są dowodem na to, że nowa współpraca Polski i Niemiec może być problematyczna. Do czasu, aż nie powstanie wspomniany «regionalny sojusz» rola Polski w Unii Europejskiej może ulec zmniejszeniu, a co za tym idzie może osłabnąć nasz głos w sprawie Ukrainy, którego wielu i tak nie chce słuchać.

 

W takiej sytuacji logiczne jest, że Polska będzie kierowała się do swojego «starego» sojusznika, jakim są Stany Zjednoczone. Widzą to już sami Amerykanie. «Wall Street Journal» napisał na swoich łamach, że najważniejsze resorty w polskim rządzie obejmą «proamerykańskie jastrzębie». To doprowadzi do podniesienia kwestii obecności wojsk amerykańskich na terytorium Polski i państw bałtyckich, czemu sprzeciwiają się Niemcy i czemu z oczywistych przyczyn sprzeciwia się Rosja. Pytaniem otwartym pozostaje, czy Rosjanie pozostawią taką manifestację siły bez odpowiedzi i jeśli rzeczywiście dojdzie do rozmieszczenia wojsk USA w naszym regionie nie spowoduje to dalszej eskalacji konfliktu.

 

Pamięć o krzywdach
W przypadku polskiej polityki zagranicznej zawsze pojawia się pytanie nie tylko o jej kierunek, lecz także o trudny kompromis między Realpolitik, która Polakom wychodzi bardzo różnie, a rozliczaniem krzywd, o których Polacy nie zapominają. Na pierwsze miejsce wysuwa się tutaj naturalnie kwestia katastrofy smoleńskiej, w której stracił życie prezydent Lech Kaczyński. Nowy minister obrony narodowej RP Antoni Macierewicz jest zwolennikiem tezy, że na pokładzie samolotu doszło do wybuchu i nie była to katastrofa, tylko zamach. Nie wróży to dobrze jakimkolwiek stosunkom polsko-rosyjskim.

 

Równolegle jednak nie można zapominać, że PiS może zechcieć podnieść sprawę zbrodni wołyńskiej, na Ukrainie nazywanej «tragedią». Lech Kaczyński i prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko wielokrotnie dyskutowali na temat rozliczenia się z tymi wydarzeniami, jednak ostatecznie nie udało się doprowadzić do jakiegokolwiek pojednania. Obecnie OUN i UPA to organizacje, które są na Ukrainie umieszczane na piedestale, wielu ochotników walczy na wschodzie Ukrainy z imionami ich przywódców na ustach, ale równolegle kwestia zbrodni wołyńskiej nigdy jeszcze nie była tak mocno uświadomiona w umysłach Polaków. Dlatego należy się liczyć z tym, że Polacy skupią się nie tylko na budowie systemu regionalnych sojuszy czy wspieraniu Ukrainy, lecz także poruszą po raz kolejny kwestię zbrodni na Wołyniu. Ukraina powinna zdawać sobie z tego sprawę.

 

Bartosz TESŁAWSKI

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026