W Łuckiej Galerii Sztuki pod koniec czerwca 2011 roku otwarto wystawę artystyczną ku czci obchodów 360. rocznicy bitwy pod Beresteczkiem.
Mając dość ambitne plany, organizatorzy wystawy na początku mieli nawet obawy, czy uda się zgromadzić dostateczną liczbę prac, które dostojnie zaprezentowałyby to ważne wydarzenie historyczne. Ale jak się okazało, praktycznie każdy ukraiński artysta czuje się zobowiązany w swojej twórczości odnieść się do tematu kozactwa, ponieważ w zbiorach prawie każdego artysty można znaleźć pracę na ten temat. Przedstawiono około 80 prac 50 znanych autorów z Kijowa, Winnicy, Równego, Dubna, Tarnopola i oczywiście z Wołynia. I nie były to wszystkie prace, które planowano zaprezentować. Niestety, projekty artystyczne w niedostatecznym stopniu są wspierane finansowo, dlatego realizowane są tylko dzięki prawdziwym entuzjastom. Swój patriotyzm należy wykazywać nie w słowach, a w czynach, jak to uczyniła Tarnopolska Rada Miejska, przyczyniając się do prezentacji na wystawie niepowtarzalnych dzieł słynnego ukraińskiego artysty Dmytra Stećka. Członkowie Ukraińskiej Powszechnej Organizacji Społecznej «Wielkie Koło Kozackie» również nie pozostali obojętni i dołączyli do organizacji tego przedsięwzięcia. Są to ci sami ludzie, którzy do dnia dzisiejszego noszą strój kozacki i pragną zachować dla przyszłych pokoleń duch wolnych Kozaków. Fani malarstwa zaprezentowali arcydzieło sztuki gastronomicznej – przygotowaną według starych receptur kuleszę, której delikatny aromat wypełniał sale galerii.
Nie da się przekazać istoty każdego dzieła. Warto zobaczyć to osobiście, odczuć w swoim sercu, wyczuć duch łączący prace o różnym charakterze, które odpowiednio przedstawiają różne gatunki artystyczne – obrazy, rysunki graficzne, instalacje, dzieła sztuki i rzemiosła. Wrażenie sprawiła nie tylko artystyczna doskonałość, lecz także ideologiczne bogactwo każdego dzieła. Na przykład, wołyńska artystka Kateryna Ganejczuk w swojej instalacji zwraca uwagę na to, że bitwa pod Beresteczkiem jest tragedią dla obu narodów. Zginęło dużo Polaków i Ukraińców. Musimy o tym pamiętać i dbać o pokój. Jej praca jest wykonana z drewna – materiału, który w czasach pokoju służy do tworzenia i budowy, jednak w czasach wojny zamienia się w ułamki, które są symbolem złamanych losów poszczególnych ludzi. W środku instalacji znajdują się słowa z genialnego poematu Liny Kostenko «Beresteczko»: «Ukrzyżowano nas między Zachodem a Wschodem».
Prezentowana wystawa jest bardzo potrzebna nie tylko miłośnikom sztuki, lecz również młodym ludziom, którzy budują przyszłość. Przelane na płótno wydarzenia sprzed 360 lat pomagają lepiej zrozumieć własną historię, obiektywnie ocenić fakty historyczne, być odpowiedzialnym za siebie i za przyszłość. W tym miejscu należy znowu przypomnieć słowa Liny Kostenko: «Każda narodowość ma powody do tego, aby posypywać głowę popiołem. Tylko nie trzeba tym popiołem pokrywać oczy następnych pokoleń. Nikt z nas, obecnie żyjących, nie może być pociągnięty do odpowiedzialności za stare niezadośćuczynione grzechy. Ale każdy z nas jest zobowiązany nie powtarzać ich i nie pomnażać».
Olga GORIACIEWA