Jako główne wyzwanie dla NATO «New York Times» wymienia agresywne działania Rosji. Są wśród nich zajęcie Krymu i operacje we wschodniej Ukrainie.
Macierewicz: Będą grupy bojowe w Polsce
Szef MON Antoni Macierewicz zapewnił, po rozmowach z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem, że do krajów bałtyckich trafią cztery grupy bojowe.
Macierewicz nie ma wątpliwości, że cztery grupy bojowe będą na stałe w rotacyjnej obecności rozmieszczone zarówno w krajach bałtyckich jak i w Polsce. Szef MON zaznaczył, że ich liczebność będzie dużo większa niż batalion. Nie chciał zdradzić konkretnych liczb, ale na pytanie o pojawiające się w mediach informacje o czterech tysiącach żołnierzy, odpowiedział, że to zbyt niski szacunek.
– Mowa o obecności grup bojowych, które są w stanie skutecznie odstraszyć, a w razie najgorszego także bronić na tyle, by zdążyła nadejść odsiecz – powiedział Macierewicz.
TVP Info
Morze Czarne to nie «natowskie jezioro»
Rosja zapowiada, że odpowie na «nacisk z południa».
Przedstawiciel Rosji przy Kwaterze Głównej NATO Aleksander Gruszko zapewnił, że Kreml «użyje wszelkich środków, by zneutralizować wszystkie zagrożenia próby nacisku z kierunku południowego».
«Morze Czarne nigdy nie będzie natowskim jeziorem» – zapowiedział w wywiadzie dla rządowej «Rossijskoj gaziety».
Dwa tygodnie wcześniej prezydent Turcji Recep Erdogan w wywiadzie dla «Financial Times» powiedział, że to Kreml «próbuje zrobić z Morza Czarnego rosyjskie jezioro». Erdogan opisał swoją rozmowę z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem: «Powiedziałem mu: nie ma was (NATO) nad Czarnym Morzem. Te morze prawie stało się rosyjskim jeziorem. Jeśli nie będziemy działać teraz, historia nam tego nie wybaczy».
Nie jest jasne dlaczego Erdogаn mówił o Sojuszu per «wy», Turcja również jest jego członkiem. Nad akwenem leżą jeszcze dwa państwa należące do NATO: Rumunia i Bułgaria oraz dwa aspirujące do wstąpienia do niego: Ukraina i Gruzja.
Rzeczpospolita
Talibowie rosną w siłę: kolejne ofiary
Uzbrojeni talibowie, w tym jeden zamachowiec samobójca, zaatakowali budynek sądu w mieście Ghazni we wschodnim Afganistanie. Zabili pięciu cywilów i policjanta – poinformowało afgańskie ministerstwo spraw wewnętrznych.
Talibowie opanowali znaczne obszary Afganistanu po zakończeniu głównej misji NATO w tym kraju w 2014 roku; obecnie kontrolują więcej terytorium niż kiedykolwiek od obalenia ich reżimu przez wojska USA w 2001 roku. Agencja Associated Press przypomina, że talibowie regularnie atakują urzędników i pracowników sił bezpieczeństwa w całym kraju. W ubiegłą środę przydrożny ładunek wybuchowy zabił policjanta i zranił czterech innych w stosunkowo spokojnej prowincji Balch w północnym Afganistanie – poinformowały lokalne władze.
Polska Agencja Prasowa
Kontrola telefonów, agenci wśród migrantów
Rząd Niemiec przyjął pakiet ustaw antyterrorystycznych zwiększających uprawnienia służb specjalnych i policji oraz pozwalających skuteczniej kontrolować użytkowników telefonów komórkowych na karty prepaid. Projekt ma trafić do Bundestagu. Szef MSW Niemiec Thomas de Maiziere przedstawiając w Berlinie założenia projektu powiedział, że ze względu na coraz bliższą międzynarodową współpracę terrorystów przy planowaniu zamachów również służby policyjne muszą coraz lepiej koordynować swoje działania. – Wiedza to władza. Chcemy skutecznie stawić czoła organizacjom terrorystycznym, a to oznacza, że musimy dzielić się naszą wiedzą – powiedział szef resortu spraw wewnętrznych.
Jak wyjaśnił, nowe przepisy umożliwią służbom niemieckim tworzenie z partnerami z Europy i z NATO wspólnych banków danych zawierających informacje o przemieszczaniu się terrorystów, ich udziale w walkach poza Europą oraz ewentualnych przestępstwach popełnionych po powrocie do kraju z regionów walk. Policja federalna (Bundespolizei) będzie mogła umieszczać swoich agentów w strukturach przestępczych, szczególnie zajmujących się przemycaniem imigrantów. Sprzedawcy kart telefonicznych prepaid zostaną zobowiązani do skontrolowania danych osobowych klienta nabywającego tego rodzaju telefon i zarejestrowania ich, aby w razie konieczności możliwa była identyfikacja.
TVN24
Rosyjskie MSZ: ćwiczenia NATO w Polsce, to destabilizacja
Rosyjskie MSZ krytykuje organizowanie w Polsce i na Litwie manewrów wojsk NATO. W ocenie Moskwy, tego typu działania destabilizują sytuację w regionie. Wiceminister spraw zagranicznych Rosji Aleksiej Mieszkow dostrzega w manewrach NATO czynnik wywołujący napięcia.
Informacyjna Agencja Radiowa
NATO ma problem ze wzmocnieniem wschodniej flanki
Na sześć tygodni przed szczytem w Warszawie przed NATO stoi wiele wyzwań – pisze amerykański dziennik «New York Times». Według gazety jedną z nierozstrzygniętych kwestii jest sprawa dowodzenia wojskami, które mają zostać wysłane do Polski i państw bałtyckich.
Jako główne wyzwanie dla NATO «New York Times» wymienia agresywne działania Rosji. Są wśród nich zajęcie Krymu i operacje we wschodniej Ukrainie, wysłanie przez ten kraj wojsk do Syrii, czy choćby groźby Rosji dotyczące rozmieszczenia taktycznej broni jądrowej.
– Mimo rosnącego zagrożenia wiele krajów europejskich nadal sprzeciwia się zdecydowanym krokom wzmacniającym NATO – pisze dziennik.
Niektóre państwa są niechętne zwiększeniu wydatków obronnych, a Włochy nawet je redukują. We Francji rośnie niechęć wobec NATO, które jest postrzegane jako narzędzie polityki amerykańskiej.
Nowojorski dziennik zauważa, że choć Wielka Brytania, Niemcy i Stany Zjednoczone zgodziły się dowodzić po jednym batalionie sił NATO, które mają zostać rozmieszczone na wschodniej flance, to nadal nie wiadomo, kto miałby stać się filarem czwartego batalionu.
Polskie Radio
Białoruś włączy się w budowę rosyjskiej antytarczy
– Budowa elementów tarczy antyrakietowej w Redzikowie prawdopodobnie pociągnie za sobą zwiększoną obecność wojsk rosyjskich na Białorusi. Prezydent Łukaszenka ma bardzo małe możliwości politycznego manewru – uważa białoruski ekspert wojskowy Aleksander Alesin.
Jeszcze w 2007 r., kiedy toczyła się dyskusja na temat amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Europie, Aleksander Łukaszenka uważał, że nie jest ona skierowana przeciw Białorusi. Wyraził jednak gotowość do rozmów z Rosją i wypracowanie wspólnej odpowiedzi na nią. Dał też do zrozumienia, że nie weźmie w tym udziału za darmo.
W zamian np. za korzystne ceny ropy i gazu prezydent włączyłby się do wojskowej odpowiedzi Moskwy na tarczę. Kreml chce rozmieścić na Białorusi rakiety Iskander. Z kolei Mińsk proponuje, by Rosjanie uzbroili białoruskie wojsko, które ich obroni. Póki co Moskwa odrzuca ten pomysł, a Białoruś nie godzi się na ich bazę.
Gazeta Wyborcza