W pobliżu wsi Ostrówki w rejonie lubomelskim obwodu wołyńskiego 30 sierpnia b.r. pochowano na polskim cmentarzu ekshumowane przez archeologów ciała Polaków, którzy zostali ofiarami ukraińsko-polskiego konfliktu w 1943 roku.
Na cmentarz przyjechali przedstawiciele władz lokalnych oraz polskich władz państwowych, świadkowie wydarzeń, krewni i przyjaciele poległych, mieszkańcy pobliskich wsi. Pogrzeb poprzedziła msza, której przewodniczył ks. Biskup Diecezji Łuckiej Marcjan Trofymiak. Nad siedmioma trumnami, w których leżały zwłoki dzieci, kobiet i mężczyzn, modlono się ponad godzinę.
Marcjan Trofymiak powiedział, że cmentarz niedaleko Ostrówek pozostawia w sercach ludzi znak, którego nikomu nie uda się zniszczyć. „Tym znakiem powinna być miłość. Pieczęć miłości”, - powiedział i poprosił, żeby Bóg uratował wszystkich od nienawiści. Następnie mszę odprawili przedstawiciele Cerkwi prawosławnej. Przewodniczył im Metropolita Łucki i Wołyński Nifont.
Podczas swojego przemówienia ks. Biskup Marcjan Trofymiak zaznaczył także, że ten, kto widział cmentarz wcześniej, teraz nie poznaje tego miejsca, bo zostało ono w ciągu krótkiego czasu uporządkowane. Szczególnie w przygotowaniach do upamiętnienia ofiar wojny w tym roku doprowadzono do porządku ponad 11 kilometrów dróg asfaltowych i żwirowych oraz wybudowano 12 kilometrów nowej drogi. Cmentarz, którego powierzchnia wynosi 1 ha, został ogrodzony. Jeszcze kilka miesięcy temu, żeby dostać się do tego miejsca, trzeba było jechać polną drogą po ogromnych dziurach. Najtrudniej było, kiedy padał deszcz i droga zamieniała się w bagno.
Podczas swoich przemówień przedstawiciele władz podkreślali, że wykopy, prace na cmentarzu i wokół niego przeprowadzali razem Ukraińcy i Polacy. Zdaniem Ambasadora RP na Ukrainie Henryka Litwina stwarza to możliwość budowania mocnej i szerokiej drogi do spokojnej i dobrosąsiedzkiej przyszłości obu państw we Wspólnej Europie.
Już bliżej wieczora siedem trumien z ekshumowanymi ciałami znalazło się w jednym grobie. Pogrzeb odbył się według obrządku katolickiego. Następnie złożono wieńce, kwiaty, zapalono znicze i postawiono drewniany krzyż upamiętniający tych, którzy bez winy zginęli w 1943 roku podczas Drugiej Wojny Światowej na Wołyniu. Na cmentarzu w Ostrówkach będą jeszcze trwały prace budowlane.
Oksana CYMBALUK