Co ukrywają starożytne mury Równego?
Rozmowy

Próbując odpowiedzieć na to pytanie w trakcie rozmowy z młodym badaczem-krajoznawcą Andrzejem Klymczukiem, autorem materiałów na stronie internetowej mapy wirtualnej «Równe Wielokulturowe» oraz redaktorem naczelnym portalu «Wirtualna Polska», znaleźliśmy także rozwiązania wielu innych zagadek związanych z historią Równego.

– Od jak dawna interesuje się Pan historią Równego?
– Zainteresowanie zrodziło się już 17 lat temu, gdy kończyłem szkołę. Wówczas nauczyciele historii, Walentyn Krawczuk i Mychajło Szewczuk, wzbudzili we mnie chęć poznawania przeszłości miasta, w którym dorastałem. Mimo tego, że zdobyłem wyższe wykształcenie z ekonomii, moje zamiłowanie do historii przerodziło się w coś znacznie większego niż hobby – w działalność prawie zawodową.

– Jak długo trwały przygotowania do powstania mapy wirtualnej «Równe Wielokulturowe»?
– Stworzenie całej mapy zajęło ok. 2–3 miesiące, ale gromadzenie materiałów trwało kilka lat – przez cały czas mojej pracy badawczo-krajoznawczej.

– Czy uważa Pan, że należałoby coś udoskonalić w tej mapie?
– Ze strony technicznej należałoby udoskonalić oprogramowanie sterujące mapą. Oprócz tego planujemy zarówno poszerzyć chronologiczny zakres mapy, jak i jej zawartość o nowe treści dotyczące obiektów dziedzictwa architektonicznego i kulturowego.

– Z jakich źródeł pochodzą informacje o wspomnianych obiektach?
– Przede wszystkim z archiwum. Ale również w pozycjach naukowych na temat historii miasta oraz popularno-naukowych, poświęconych biografiom poszczególnych osób lub pewnym obiektom, można znaleźć sporo informacji. Swoje zaś wnioski mam zasadę opierać na danych archiwalnych oraz relacjach świadków naocznych, którzy tutaj mieszkali.

– Jaką część obecnego miasta Riwne zajmowało wcześniejsze Równe z roku 1939?
– Była to przede wszystkim centralna część miasta i tereny przyległe, powiedzmy, ze strony północnej – do wsi Tiutkowicze, gdzie znajdował się Szpital Powiatowy oraz elektrownia miejska; ze strony południowo-zachodniej – tereny do cmentarza Dubieńskiego; z północno-zachodniej zaś strony – do przedmieścia Cegielni.

– Każde miasto europejskie sięgające historią średniowiecza posiada rynek w centralnej części. Jak potoczyły się losy Rynku w Równem w okresie międzywojennym?
– Ulice tworzące dawny rynek praktycznie nie zachowały się, w tym jednak poszczególne budynki, które formowały kształt zabudowań rynku, pozostały. Przy ul. Peresopnyćka zachowało się nawet pomieszczenie dawnego Domu Modlitwy. Wprawdzie, sprzedaje się tam obecnie wędliny, ale można było przecież urządzić w nim jeśli nie miejsce kultu religijnego, to chociażby tablicę informującą o dawnym przeznaczeniu tego budynku. Zabudowania przy ul. Bazarnej też stanowią część śródmieścia Równego. Na rynku kiedyś również stał Ratusz, którego fundament prawdopodobnie zachował się do czasów obecnych. Jego gmach, niestety, spłonął podczas jednego z wielkich pożarów w centrum Równego.

– Które z ulic obecnych na mapie z roku 1939 zachowały się do czasów współczesnych?
– Jeśli chodzi o same nazwy ulic, są to ulice: Litewska, Tarasa Szewczenki, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Kaukaska, Mikołaja Kopernika i in. Jeśli zaś chodzi o ich wypełnienie architektoniczne, to sporo budynków zostało utraconych. Na przykład, ulice w obrębie Majdanu Niepodległości zupełnie się nie zachowały. Podobny los spotkał zabudowania znajdujące się między kinoteatrem «Ukraina» a ul. Kaukaską, czy też w obrębie ulic Wiaczesława Czornowoła, Stepana Bandery i Michaiła Lermontowa.

– Mówiąc o wycieczkach w ramach tzw. turystyki nostalgicznej, które obiekty można byłoby pokazać żydowskiej, polskiej, czeskiej czy niemieckiej delegacji?
– W przypadku zabytków pozostałych po społeczności czeskiej lub niemieckiej, praktycznie nic się nie zachowało. Nie było ich zresztą dużo w okresie międzywojennym. Czesi zamieszkiwali przeważnie we wsiach i małych miasteczkach położonych wokół Równego. Jeśli chodzi o żydowskie miejsca pamięci, to jest ich dość dużo, ale również w tym przypadku sporo zabytków architektonicznych – bożnice lub jesziwy – nie zachowało się. Te zaś, które przetrwały do naszych czasów, są wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. Na przykład cmentarz żydowski znajdujący się za budynkiem Obwodowej Administracji Państwowej w Równem wciąż pozostaje nieuporządkowany i nieogrodzony. Należy też pamiętać, że tuż obok niego znajdował się cmentarz epidemiologiczny i nie wiadomo też, jakie infekcje przyczaiły się tam pod glebą. Brakuje w tych miejscach nawet tablic informacyjnych.

Co zaś dotyczy dziedzictwa polskiego, to naturalnie jest ono bardziej tu obecne. Chodzi zwłaszcza o kościół św. Antoniego, kościół garnizonowy, dzielnicę polską na terenie cmentarza Dubieńskiego, zachowane rozmaite budynki z czasów II Rzeczypospolitej: Poczta Główna, budynki administracji oraz kamienice zamieszkane niegdyś przez wybitnych przedstawicieli polskiego narodu. Do utraconych obiektów można zaliczyć pałac Lubomirskich, cmentarz z kaplicą św. Józefa na Woli etc. Na przykład, na cmentarzu na Grabniku nie ma polskich pochówków, są natomiast, oprócz ukraińskich, pochówki niemieckie. Jeśli chodzi o tereny wokół Grabnika jako dzielnicy miasta, wraz z powiększeniem się miejscowości w okresie międzywojennym znajdowała się tu kolonia rządowa zamieszkana przez rodziny przybyłych urzędników pracujących na rzecz miasta. Sporo budynków z tego okresu zachowały się do czasów obecnych.

– Zapewne oddzielnym tematem interesującym turystów są miejsca zamieszkania wybitnych postaci w okresie międzywojennym. Kogo zaliczyłby Pan do takich osób?
– Na przykład, poetka Zuzanna Ginczanka. Jest ustalone jej miejsce zamieszkania (przy ul. Sobornej, w pobliżu Placu Teatralnego), ale sam budynek, niestety, nie ocalał. Ciekawą jest też m.in. historia Jakuba Hofmana, znanego krajoznawcy i redaktora «Rocznika Wołyńskiego», który zgromadził dane biograficzne ponad 12 tys. słynnych działaczy wołyńskich wywodzących się z Rówieńszczyzny. Utrzymywał on bliskie kontakty z kołami profesorskimi i naukowymi poza Wołyniem. Mało zbadana jest również sylwetka architekta Grzegorza Pressa, który projektował budynki prywatne w Równem. Sporo budynków z okresu międzywojnia to są jego dzieła, jak, na przykład, w dzielnicy przy ul. Szymona Petlury oraz 16 Lipca.

– Które z postaci oraz zabytków są zbyt mało rozreklamowane i umykają wciąż uwadze szerszego ogółu?
– Jedną z takich postaci pozostaje Samuel Koprowski. Jeszcze za czasów Imperium Rosyjskiego studiował on na Uniwersytecie Świętego Włodzimierza w Kijowie, mieszkał na wsi Dziatkiewicze k. Równego, był słynnym filatelistą i posiadaczem jednej z największych w Europie Wschodniej kolekcji znaczków. Było on autorem pierwszego «Katalogu polskich znaczków pocztowych» wydanego w Brukseli w języku francuskim. Wówczas prowadził on korespondencję ze znanymi kolekcjonerami światowymi. Jednak w dokumentach archiwalnych z czasów Imperium Rosyjskiego jego postać figurowała w sprawie dotyczącej prowadzenia antyrosyjskiej działalności agitacyjnej wespół z Marianem Dubieckim. Zarzucano mu, że w Równem na Woli, w rejonie kaplicy św. Józefa, zajmował się rozpowszechnianiem ulotek z modlitwą za poległych powstańców styczniowych. Interesującym jest fakt, iż jego syn Zygmunt Koprowski, który poślubił Ukrainkę, figurował w sprawie prowadzenia agitacji proukraińskiej, ale już w czasach II RP i miał problemy z policją polską, gdy chciał zorganizować obchody ukraińskie w Dziatkiewiczach.

Oprócz tego, do niezbadanych stron historii miasta należy m.in. tajemnicza «Księga Magistratu Równego» z XVII wieku, o której wspominają polscy badacze tego okresu. Odnalezienie tej księgi, być może w którymś ze zbiorów polskich, mogłoby rzucić światło na wiele ciekawych faktów z życia średniowiecznego Równego, ponieważ mamy niezbyt bogatą wiedzę z tego okresu w porównaniu z wiedzą o sąsiednim Łucku, Lwowie lub Kamieńcu Podolskim. Dlatego znaleziska tego typu byłyby prawdziwym skarbem.

– Jakim zmianom uległa kulturowo-architektoniczna przestrzeń miasta w latach II wojny światowej oraz w następującej po niej dobie radzieckiej?
– Na starszych mapach jeszcze sprzed nalotów bombowych, zaznaczony jest rynek, o którym tuż po wojnie znikają wszelkie wzmianki, choć na ul. Bazarnej wzdłuż linii zabudowań przy sklepie «Junist’» zachowana jest pewna linia umowna jego obwodu. Jednak jednolitego zespołu zabudowań przy ówczesnym rynku nie ma już na obecnej przestrzeni miasta. Oprócz tego całokształt zabytków centralnej części miasta został praktycznie utracony. Pozostały zaledwie pojedyncze budynki, odnawianiem których niezbyt przejmowano się w czasach radzieckich.

– Wspomnieć należy chociażby urządzenie w owych czasach Muzeum Kosmonautyki w katedrze Zmartwychwstania Pańskiego… Kilka lat temu wszczęto dyskusje wokół odbudowania pałacu Lubomirskich. Jakie jest Pańskie zdanie na ten temat? Czy należałoby ten pałac odbudować i w jaki sposób?
– Obecnie bardzo napędzana jest idea powstania przyszłego muzeum miasta z odsłonięciem fragmentów fundamentu tego pałacu. Jego odbudowanie byłoby przedsięwzięciem na o wiele większą skalę, ponieważ sam ten pałac posiadał bardzo istotną wartość pod względem architektury. W tym jednak kontekście stajemy wobec problemu znalezienia środków.

– Jakie jest Pańskie zdanie na temat zwracania zabytków sakralnych wspólnotom religijnym Równego?
– Pozytywne. Jeśli ten lub ów budynek pełnił funkcję sakralną, to moim zdaniem należy to kontynuować nie zważając na to, czy był on w posiadaniu parafii grecko- czy rzymskokatolickiej. Najważniejszym jest zachowanie pierwotnego przeznaczenia tych budynków sakralnych.

– Co należałoby, Pana zdaniem, usunąć z przestrzeni miasta, co zaś w ramach procesu dekomunizacji uwspółcześnić?
– Sporo ulic otrzymało już nowe nazwy, chociaż nie zostały wymienione wszystkie tablice. Jeśli chodzi o formy architektoniczne, to zostały już odnowione pomniki przy Dworcu Kolejowym, elementy mozaik na ścianie Poczty Głównej i in. A więc prace trwają.

– Jakie są przeszkody w prowadzeniu skutecznej polityki kulturowej ukierunkowanej na rozwój potencjału turystycznego Równego?
– Uważam, że główna przyczyna swoistego braku zainteresowania tymi sprawami leży w znikomych zasobach finansowych budżetu miejskiego i państwowego.

– Czy wierzy Pan, że w najbliższej przyszłości Równe będzie mogło ten swój potencjał turystyczny zrealizować?
– Tak, zdecydowanie. Są ku temu wszystkie warunki sprzyjające.

Rozmawiał Witalij LEŚNIAK,
Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury

CZYTAJ TAKŻE:

JEST PAMIĘĆ O LUDZIACH. PREZENTACJA KSIĄŻKI «JEŃCY WRZEŚNIA 1939»

Andrzej Klymczuk podczas prezentacji mapy wirtualnej Równego 1918–1939 «Miasto Wielokulturowe». Zdjęcie Halyny Danylczuk

Ul. 3 Maja, obecnie – ul. Soborna

Ul. 13 Dywizji, obecnie – ul. Szymona Petlury

Utracony pałac książąt Lubomirskich

Kościół garnizonowy Świętych Piotra i Pawła, obecnie – kościół parafialny Świętych Apostołów Piotra i Pawła

Korty tenisowe przy budynku Wojskowego Klubu Sportowego

Kościół św. Antoniego, obecnie – Sala Muzyki Kameralnej i Organowej

Powiązane publikacje
Polskie Centrum w Tarnopolu czytało dramat Adama Mickiewicza
Wydarzenia
6 września członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca w Tarnopolu wzięli udział w corocznej akcji «Narodowe Czytanie», która jednoczy miłośników literatury polskiej w Polsce oraz poza jej granicami.
09 września 2026
Konkurs im. Czesława Janczarskiego dla dzieci i dorosłych
Konkursy
Stowarzyszenie Wołyński Rajd Motocyklowy z siedzibą w Kazimierzu Dolnym wraz Fundacją Dobroczynną «Nasz Cel» z siedzibą w Hruszwicy Pierwszej oraz Gminnym Przedszkolem nr 1 im. Czesława Janczarskiego w Kurowie zaprasza do udziału w Międzynarodowym Konkursie im. Czesława Janczarskiego.
08 września 2026
Nowy rok w sobotnio-niedzielnej szkole SKP imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu
Wydarzenia
W sobotnio-niedzielnej szkole Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu rozpoczął się nowy rok szkolny.
07 września 2026
Czytanie «Dziadów» Adama Mickiewicza w Szkole Polskiej w Kowlu
Wydarzenia
Członkowie Towarzystwa Kultury Polskiej w Kowlu oraz uczniowie Szkoły Polskiej przy TKP zgromadzili się wspólnie, aby rozpocząć rok szkolny odczytaniem fragmentów utworu wybranego przez polską parę prezydencką na kolejne Narodowe Czytanie.
07 września 2026
30 lat wspólnej drogi. Jubileusz Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej
Artykuły
5 września Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Zdołbunowskiej zorganizowało obchody 30-lecia organizacji.
07 września 2026
Narodowe Czytanie w Stowarzyszeniu imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu
Wydarzenia
Wrześniowy weekend w Stowarzyszeniu Kultury Polskiej imienia Ewy Felińskiej na Wołyniu był wyjątkowy. Siedziba organizacji wypełniła się głosami uczniów, nauczycieli i członków Stowarzyszenia, którzy wspólnie spotkali się przy polskim słowie i literaturze.
07 września 2026
Mickiewicz połączył Polaków ponad granicami. «Dziady» zabrzmiały w Maniewiczach
Wydarzenia
Czy można być bliżej Polski, będąc setki kilometrów od jej granic? Okazuje się, że tak. 5 września polskie słowo po raz kolejny zabrzmiało w Maniewiczach. W parafii Ducha Świętego odbyło się Narodowe Czytanie, którego tegoroczną lekturą były «Dziady» Adama Mickiewicza.
07 września 2026
W Dubnie czytano Mickiewicza
Wydarzenia
W kościele Świętego Jana Nepomucena w Dubnie odbyła się akcja «Narodowe Czytanie 2026» – wyjątkowe spotkanie ze słowem polskim, literaturą i kulturą.
05 września 2026
Niech brzmi Mickiewicz. Narodowe Czytanie w Centrum Polskim w Łucku
Wydarzenia
«Niech brzmi Mickiewicz na tej sali» – powiedziała Switłana Zińczuk, prezes Wołyńskiego Zjednoczenia Nauczycieli Polonistów Ukrainy im. Gabrieli Zapolskiej, rozpoczynając Narodowe Czytanie w Łucku, zorganizowane wspólnie z Towarzystwem Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki.
05 września 2026