Wybitny polski podróżnik i krajoznawca w ciągu życia przeszedł pieszo 140 tys. kilometrów.
Książka doktora Mieczysława Orłowicza „Ilustrowany przewodnik po Wołyniu", wydana w Łucku w 1929 roku, stała się obecnie unikalnym egzemplarzem. Znajduje się ona w Wołyńskim Muzeum Krajoznawczym, w Muzeum Książki w Ostrogu, mają ją też niektórzy kolekcjonerzy i badacze. Udało mi się kupić w Lublinie przedruk tego przewodnika z 1929 roku, który ukazał się w wydawnictwie „Ruthenus" w Krośnie w 2004 roku. Książka należy do rzadkości, chociażby dlatego, że jest to pierwszy turystyczny przewodnik po Wołyniu.
Na początku należy opowiedzieć czytelnikom kilka słów o autorze, który kochał to, co robił, był prawdziwym entuzjastą, zrobił dużo dla rozwoju turystyki, dla promowania zabytków w Polsce, w tym i na Ukrainie Zachodniej, która wówczas była częścią Rzeczypospolitej. Opisał on pasma górskie całej Europy, wydał dziesiątki przewodników po miastach, krajach, regionach. Nazywano go chodzącą encyklopedią turystyki i krajoznawstwa.
Wybitny polski podróżnik, Mieczysław Orłowicz urodził się 17 grudnia 1881 roku we wsi Komarno niedaleko Lwowa. Rodzina często przenosiła się z miejsca na miejsce ze względu na pracę ojca. Znaczną część dzieciństwa Mieczysław spędził u swojego wujka Iwana Krasickiego w Pruchniku. Orłowiczowie mieszkali także w Dębicy, Jarosławiu, Samborze, Romanowie. Przyjechawszy na nowe miejsce, młody Orłowicz przede wszystkim interesował się jego historią i geografią. Orłowicz studiował prawo na Uniwersytecie Lwowskim. Jednocześnie był studentem Akademii Handlowej w Wiedniu. Uczęszczał także na wykłady z historii sztuki, z geografii oraz historii we Lwowie i Krakowie. Podczas studiów i podróży po Europie, zainteresował się turystyką. Dla młodego badacza, przede wszystkim, atrakcyjne były góry. W 1904 zaczął organizować wycieczki w Tatrach. W 1906 roku, jako doktor prawa, założył we Lwowie Akademicki Klub Turystyczny i stał się jego prezesem. Był także współzałożycielem Akademickiego Związku Sportowego. Często organizował podróże w Karpaty. W 1914 roku wydał „Ilustrowany przewodnik po Galicji".
W 1917 roku, podczas niesienia służby w Przemyślu, napisał „Ilustrowany przewodnik po Przemyślu i okolicy". W okresie międzywojennym Orłowicz uczynił wiele dla rozwoju turystyki w Polsce. Po II wojnie światowej aktywnie działał na rzecz odnowienia turystyki w kraju zdewastowanym wojną, kształtowaniu kadry turystycznej. W latach 1919-1932 stał na czele Samodzielnego Referatu dla Spraw Turystyki przy Ministerstwie Robót Publicznych, a w latach 1932-1939 oraz 1945-1952 kierował referatem w Wydziale Turystyki w Ministerstwie Komunikacji. W ostatnich latach życia był członkiem Komitetu ds. Turystyki przy Prezydium Rządu. Będąc już w wieku podeszłym nie przestawał organizować wycieczek i sam często wędrował z plecakiem na ramionach. Zmarł 4 października 1959 roku w wieku 78 lat. Pochowany został w Warszawie – w Alei Zasłużonych na Powązkach. Jego imieniem nazwano ulicę w stolicy Polski, szlaki turystyczne, dom turystów i turystyczny klub. W 1970 roku w Warszawie wydana została książka Orłowicza „Moje wspomnienia turystyczne".
Szacuje się, że w ciągu życia podróżnik przeszedł pieszo prawie 140 tys. km. Trudno w to uwierzyć, bo jest to trzykrotna długość równika. W swoich przewodnikach opisał kilka setek tras turystycznych, autor wielu artykułów, notatek, recenzji w zakresie turystyki i krajoznawstwa. Chyba dlatego był nazywany przez rodaków Nestorem polskiej turystyki.
Jego przewodnik po Europie, jest jedną z najciekawszych książek o tematyce turystycznej XX wieku. Poświęcony jest Środkowo-Wschodniej Europie. Autor podaje najważniejsze trasy turystyczne Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii, Rosji, Białorusi, Ukrainy, Gruzji, Armenii, Azerbejdżanu, Uzbekistanu, Mołdawii, Czech, Słowacji, Węgier, Austrii, Bośni i Hercegowiny, Niemiec, Szwajcarii. Podaje także plany centrów 17 miast, kolorową mapę Europy i schemat kolei. Liczne ilustrowane przewodniki po miastach, krajach i miejscowościach, do dziś wywołują zainteresowanie historyków i są niezbędnym źródłem podczas pisania książek o tematyce krajoznawczej.
Wśród przewodników Orłowicza czołowe miejsce zajmuje „Ilustrowany przewodnik po Wołyniu". Zaczyna się on dedykacją Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej profesorowi Ignacemu Mościckiemu na pamiątkę jego wizyty na Wołyniu. Mościcki odwiedził Wołyń w czerwcu 1929 roku. Przewodnik został wydany przez Wołyńskie Towarzystwo Krajoznawcze i Opieki nad Zabytkami Przeszłości w Łucku przy wsparciu finansowym Ministerstwa Robót Publicznych. Autor składa serdeczne podziękowania za pomoc w opracowaniu Przewodnika Dyrektorowi Robót Publicznych w Łucku, prezesowi Wołyńskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Opieki nad Zabytkami Przeszłości p. inż. Franciszkowi Księżopolskiemu,
Przewodnik Orłowicza jest ciekawy nie tylko dlatego, że jest to pierwsze na Wołyniu wydanie o takim charakterze. Dzięki niemu możemy zrozumieć, jaki był nasz kraj ponad 80 lat temu. Autor podaje krótki opis Wołynia pod względem geograficznym, demograficznym, statystycznym i historycznym, opowiada o największych rodach magnackich, o pomnikach architektury i kultury. Daje także rady praktyczne dla organizatorów wędrówek i podróżników. W drugiej części opisano 25 tras turystycznych, które swój początek mają w Łucku. Książka zawiera prawie 400 stron, 111 ilustracji oraz mapę województwa wołyńskiego.
Kilka słów o tym, jaki był Łuck pod koniec lat 20-tych zeszłego wieku. Pociągiem do miasta można było dojechać z Kiwerców, przez które przebiegała główna droga kolejowa Warszawa – Lublin – Kowel – Zdołbunów. Dworzec kolejowy – nieduży drewniany gmach, znajdował się w odległości 2 km od miasta (obecnie tutaj znajduje się restauracja „Switłofor"). Z dworca, za złotówkę można było dojechać do miasta samochodem albo wozem konnym. W Łucku było ponad 10 hoteli, wśród najlepszych – „Sawoy" przy ulicy Trzeciego Maja (obecnie – Krywyj Wał), „Wersal", „Paryż", „Bristol", „Grand Hotel" przy ulicy Jagiellońskiej (obecnie – Łesi Ukrainki). Oczywiście nie były one takie duże, jak obecne hotele. Turyści mogli skorzystać z usług licznych restauracji, wśród których najlepsze były „Polonja" i „Resursa Kresowców" przy Jagiellońskiej. Autobusy z Łucka jeździły do Równego, Kowla, Ołyki, Rożyszcza, Młynowa, Demydówki, Berestowca, Ostriwja, Dubna, Krzemieńca i Brześcia. Dworzec autobusowy znajdował się na placu niedaleko Mostu Bazyliańskiego (obecnie – Bracki Majdan). Wówczas w Łucku, jak podaje Orłowicz, było prawie 30 tys. ludności, wśród nich: 6 tys. Polaków, 2 tys. Rosjan, 21 tys. 500 Żydów i 500 przedstawicieli innych narodowości (Czesi, Niemcy, Karaimi, Rusini). Jak widać o Ukraińcach tutaj się nie wspomina – było ich w mieście bardzo mało, a ówczesne polskie władze z powodów ideologicznych zaliczali Ukraińców albo do Rosjan, albo do Rusinów.
Oprócz Łucka, wiele ciekawych rzeczy można się dowiedzieć z Przewodnika i o takich ówczesnych wołyńskich miastach, jak: Równe, Kowel, Włodzimierz Wołyński, Dubno, Krzemieniec, Poczajów, Zbaraż, Ostróg, Korec, Horochów, Kiwerce, Luboml, Ratne, Kamień Koszyrski, Sarny, Zdołbunów i innych miejscach.
Przewodnik Orłowicza po Wołyniu, ukazał się w języku polskim, jak i wszystkie inne jego przewodniki. Niektóre z nich zostały przetłumaczone na język niemiecki. Prawie wszystkie jego popularnonaukowe książki, w tym książki o charakterze historycznym i krajoznawczym, ukazywały się po polsku. Niewielkie wydania po ukraińsku, jak na przykład szkic historyczny Anatola Dublańskiego „Łuck" (Łuck, 1934 r.) czy książeczka Leonida Masłowa „Architektura starego Łucka" (Lwów, 1939) raczej były wyjątkiem. Polski „Ilustrowany przewodnik po Wołyniu" doktora Mieczysława Orłowicza i w czasach obecnych jest ciekawy dla turystów i krajoznawców. W przyszłości na pewno też będzie zachwycać wszystkich, kto interesuje się historią naszego kraju – pradawnej Ziemi Wołyńskiej.
Feodosij MANDZIUK