Znaleziono Florentynę i Wandę
Artykuły

Po ukazaniu się na łamach «Monitora Wołyńskiego» mojej publikacji «Etno-kulinarna książka w tłumaczeniu na ukraiński» o pierwszych przekładach na język rusiński polskich książek kucharskich Florentyny Niewiarowskiej i Wandy Małeckiej otrzymałam list od Oksany Antonowej z Kijowa, która posiada fragmenty unikalnego wydania «Kucharka ruska» z 1894 r.

Okazało się, że Oksana Antonowa jest restauratorką z prawdziwego zdarzenia. Z zawodu jest finansistką, ale z powołania – inicjatorką odnawiania zabytkowych książek kulinarnych. Razem z ekipą wspólników zapoczątkowała serię przedruków kulinarnych w kijowskim wydawnictwie «Bohusławknyha». W tej serii ukazały się już dwie pozycje: «Nowa kuchnia witaminowa» Osypy Zakłyńskiej (Lwów, 1928 r.) і «Kuchnia domowa» Leontyny Łuczakowskiej (Lwów, 1910 r.). Obecnie trwają prace nad przywróceniem czytelnikom bestsellera «Jak dobrze i zdrowo gotować», trzykrotnie drukowanego w Kołomyi (1931–1938) pod redakcją Ołeny Kisilewskiej. Współautorkami książki zostały znane kobiety: pisarka Olga Kobylańska, Adolfina Makogonowa (matka Iryny Wilde), poetka Olga Duczymińska, a także gospodynie z Ukrainy i spoza kraju.

Jak znaleziono Florentynę i Wandę? Udało się to dzięki niestrudzonym poszukiwaniom zespołu wydawniczego. Oksana Antonowa wspomina: redaktorzy przeszperali cały Internet, archiwa i stare periodyki, aby zrozumieć, czy chodzi tu o serię, czy tylko dwie-trzy książki. I byli zaskoczeni. Tych «zapomnianych i zagubionych» wydań naliczono piętnaście. Między innymi też «Kucharka ruska» z czasów Austro-Węgier, prawdopodobnie najdawniejsza ze znanych książek kucharskich w języku rusińskim (fragmenty «Kucharki ruskiej» można pobrać tu). Książka jest dostosowanym do ukraińskich gustów tłumaczeniem bestsellera «Kucharka polska, czyli szkoła gotowania tanich, smacznych i zdrowych obiadów» Florentyny Niewiarowskiej і Wandy Małeckiej. Specjalnie dla Ukrainek Polki wybrały potrawy, które najbardziej smakowały na Rusi: «ruskie pierogi z serem lub dżemem», «pieczeń wołowa po rusku», «język wołowy w sosie ruskim» i in. A jakie tam są ciekawe rodzaje obiadów i kolacji: «bogaty obiad», «obiad mniej bogaty», «obiad zwykły proszony», «kolacja mniej wystawna»…

vanda 02

«Myślę, że gdyby udało się ponownie wydać te wszystkie książki, dowiedzielibyśmy się trochę więcej, przede wszystkim o sobie – uważa Oksana Antonowa. – Jakie potrawy smakowały Ukraińcom ponad sto lat temu? Jak te gusty się zmieniały? Jak przyjmowano gości i prowadzono gospodarstwo domowe? A jeszcze na podstawie tych książek można byłoby się dowiedzieć, jak zmieniał się język ukraiński. Na przykład, obecnie znana wszystkim kapusta kohlrabi za czasów Leontyny Łuczakowskiej i Osypy Zakłyńskiej (autorki ukraińskich książek kulinarnych z lat 1910–1928) była nazywana po polsku kalarepą, a za czasów Florentyny Niewiarowskiej і Wandy Małeckiej – galarepą. U tych ostatnich znajdujemy w przepisie kalafiora, który później (u Łuczakowskiej i Zakłyńskiej) w języku ukraińskim też nazywany jest po polsku. Wyraz «szpinak» brzmi jednakowo we wszystkich trzech wydaniach. A jeszcze trufle (ukr. «труфелі»), kapary («каперси»), pasternak… U Florentyny i Wandy zaciekawił mnie rozdział «Dodatki do jarzyn». O dodatkach do mięsa słyszałam, ale o dodatkach do jarzyn nie. Jest tu i móżdżek cielęcy smażony, i grzanki z móżdżkiem, i gęsia wątróbka smażona. Wygląda na to, że tu jarzyny są podstawą potrawy, а, na przykład, wątróbka służy jako dodatek».

Oksana Antonowa zwraca uwagę na wielokulturowość, która jest obecna w książkach wszystkich wspomnianych przez nas autorek. Na dowód tego cytuje nazwy przepisów: mięso po francusku, mięso po portugalsku, polędwica po wiedeńsku, gulasz węgierski, dania a la Nelson, do tego sos cytrynowy, kaparowy, truflowy, chłodnik pomarańczowy i wiele innych potraw różnych kultur ze stosowaniem produktów zamorskich, które obecnie zajmują już należyte miejsce w kuchni galicyjskiej.

«Naszym najbliższym sąsiadom, Polakom, zawdzięczamy ciekawe przepisy i już ulubione potrawy – kontynuuje pani Oksana – Już nawet nie da się prześledzić, skąd pojawiły się te potrawy. W mojej rodzinie to, oczywiście, były kanapki. Na święta, na przyjęcia, dla niespodziewanych gości i po prostu na śniadanie. Pamiętam, za czasów radzieckich, mój tata prenumerował polskie gazety i czasopisma (mieszkałam w obwodzie lwowskim i były tam dostępne, podobnie jak Polskie Radio). Na ostatnich stronach drukowano różne przepisy. Tata zawsze wycinał je i przekładał dla nas na język ukraiński».

Dzieciństwo kojarzy się Oksanie Antonowej także z paluszkami, polewanymi smażoną bułką tartą, które gotowały jej mama i babcia. «Ta polska, jak mi się wydaje, potrawa szczególnie nam smakowała. Chociaż w naszych ponownych wydaniach tej pozycji nie znalazłam. Natomiast są knedle, kluseczki, pulpety. A jeszcze na naszym rodzinnym stole zawsze były pierogi z ziemniakami i serem. U nas zawsze używano polskiego wyrazu «pierogi», jak w książce Florentyny i Wandy. Ziemniaki i ser, jako nadzienie do pierogów, polecały one w «Kucharce ruskiej» jeszcze w 1894 r. Również interesujący jest ich pomysł nadzienia do pierogów z kaszy gryczanej i sera. Mnie się wydaje, że kiedyś w dzieciństwie już próbowałam takich pierogów. Dziękuję Florentynie i Wandzie, że przypomniały mi o tym».

Moja rozmówczyni cieszy się również z tego, ile miejsca Florentyna i Wanda poświęciły sosom. W tłumaczeniu ich książki na ukraiński to cały rozdział. «W czasopiśmie «Nowa chata» z 1936 r. przeczytałam, że sosy stanowią największą trudność kucharskich umiejętności: «Kto tak nie uważa i szykuje polewę w ostatniej chwili, widocznie, nie osiągnął wszystkich sekretów sztuki kucharskiej». I dziwi mnie to, dlaczego «polewa truflowa», wymieniona zarówno u Niewiarowskiej i Małeckiej, jak też u Łuczakowskiej i Zakłyńskiej, dotychczas jest dla nas tak niedostępna. W naszych czasach trufli nie da się kupić w supermarkecie i cena na nie jest kosmiczna. Osypa Zakłyńska pisała, że trufle rosną w niektórych naszych regionach. Prawdopodobnie, jest to odpowiedź na pytanie, dlaczego ukraińskie gospodynie ponad sto lat temu używały tych grzybów w swojej kuchni, a my już nie» – rozważa pani Oksana.

Oksana Antonowa jest pewna, że reprint lub nowe wydanie «Kucharki ruskiej» (oczywiście, bez redakcyjnych «poprawek») obecnie niewątpliwie znalazłyby swoich fanów. Dla niej zabytkowe książki kulinarne są świadectwem prawdziwej historii, prawdziwej kultury, prawdziwych zwyczajów i gustów Ukraińców oraz ich sąsiadów. A «Kucharka ruska» ponadto jest symbolicznym mostkiem przyjaźni obojga narodów: polskiego i ukraińskiego.

Wiktoria MANIOWSKA
Tarnopol

CZYTAJ TAKŻE:

ETNO-KULINARNA KSIĄŻKA W TŁUMACZENIU NA UKRAIŃSKI

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026