Kilka słów o Zosi Hamaleji...
Artykuły

Niewiele istnieje na Wołyniu wiejskich szkół, które miałyby tak długą i słynną historię, jak moja ojczysta szkoła – we wsi Dorosyni w rejonie rożyszczeńskim. W tym roku będzie ona obchodziła 125-lecie.

O otwarciu szkoły możemy przeczytać pod hasłem „Dorosyni” w „Historii miast i wsi Ukrainy. Obwód wołyński” oraz w corocznym czasopiśmie „Wołyńskije Jeparchialnyje Wiedomosti”. Tam podano informację Gwozdikowskiego – kuratora szkół w powiecie łuckim – o otwarciu 1 października 1888 roku w tej miejscowości cerkiewnej szkoły, o jej pierwszych 12 uczniach i o pierwszym nauczycielu – Wasylu Wołoszczuku, pedagogu z wykształcenia, który uczył przez 34 lata miejscowe dzieci. Kopia tego artykułu znajduje się obecnie w Muzeum Historii Wsi Dorosyni.

Czytelnikom „Monitora Wołyńskiego” chciałbym opowiedzieć o 15-letnim okresie, kiedy była w Dorosyniach polska powszechna szkoła. Do czterech jej klas chodziło prawie 60 uczniów. Gruntowną wiedzę dawały tutaj dwie nauczycielki – Zosia Hamaleja i Zosia Nowakówna. Portret drugiej, który zachował się u jednego z mieszkańców wsi, wisi obecnie w miejscowym muzeum. A oto, co napisał o swojej pierwszej nauczycielce – Zosi Hamaleji – jej były uczeń, później przewodniczący miejscowego kołchozu, Wołodymyr Wirnyj: „Pani Zosia była wykształcona i bardzo wymagająca. Do leniwych uczniów mówiła: „Stłukę na kwaśne jabłko tego, kto nie chce się uczyć!” W tamtych czasach nauczycielom pozwalano na „przywrócenie rozumu” leniom za pomocą linijki. Była wymagająca także wobec swoich córek, które razem z nami chodziły do szkoły. Ale była też sprawiedliwa. Mnie w pierwszej klasie trzymała tylko pół roku i za dobre wyniki w nauce przed terminem przeniosła do drugiej klasy. Wiedza, którą od niej dostałem, pozwoliła później na to, żeby eksternem ukończyć radziecką 7-letnią szkołę, dostać się do technikum, a następnie zostać studentem Wydziału Agronomii na Ukraińskiej Akademii Rolniczej w Kijowie”.

Te wspomnienia Wołodymyra Wirnego, pisarz Stepan Kuryło-Szwans podaje w swojej książce „Wieś Dorosyni i jej ludzie”, która ukazała się niedawno w obwodowej drukarni. Dobre słowa o polskich nauczycielkach słyszałem także od swojego taty. W ich wielodzietnej rodzinie było trzech synów. Starsi – Iwan i Zachar – ukończyli tylko dwie klasy, ponieważ musieli pomagać w pracy na polu oraz w gospodarstwie domowym. Natomiast mój ojciec – Wołodymyr – uczył się bardzo dobrze. Na szkolnym świadectwie, które przekazał do muzeum, ze wszystkich przedmiotów miał „dobrze” i „bardzo dobrze”. Często z wdzięcznością wspominał o tym, że pani Zosia Hamaleja poleciła mamie, żeby obowiązkowo oddała syna do szkoły we wsi Ulanyki, gdzie były starsze klasy. Mama właśnie tak uczyniła, mimo że rodzice musieli wynająć pokój u bogatego rolnika i płacić za naukę.

Kiedy pisałem powyższy tekst, powiedziałem o tym twórcy i kierownikowi muzeum Jarosławowi Trociukowi (od 27 lat jest on dyrektorem szkoły). Pan Jarosław wyraził takie przekonanie: „Monitor Wołyński” jest czytany nie tylko na Ukrainie, ale także w Polsce, ma także stronę internetową. Więc, może tę publikację przeczytają córki czy wnukowie Zosi Hamaleji i udostępnią nam jakieś dokumenty o swojej matce i babci oraz jej zdjęcie. Będziemy im za to ogromnie wdzięczni”.

Wasyl FEDCZUK, dziennikarz, absolwent szkoły średniej w Dorosyniach

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026