18 uczniów i 2 opiekunów ze Szkoły Polskiej w Kowlu zachwyciło się polskimi zabytkami, górami, kościołami i krajobrazami województwa świętokrzyskiego.
Wyjazd był nagrodą za wyniki w nauce, aktywność w działaniu Szkoły Polskiej i pomoc przy remoncie szkoły. Grupa składała się z uczniów w różnym wieku. Wycieczkę, która odbyła się dzięki wsparciu finansowemu Konsulatu RP w Łucku, przeprowadziło Biuro Podróży z Lublina «Włóczykij». Naszą przewodniczką, która przekazała wiele ciekawych i barwnych informacji, była pani Lidia Wojtkiewicz-Szuba.
Pierwszego dnia mogliśmy zwiedzić Opatów. Przeszliśmy Podziemną Trasą biegnącą pod miastem oraz zwiedziliśmy kolegiatę św. Marcina ze słynnym Lamentem Opatowskim. Jest to grawerowana i płaskorzeźbiona płyta ufundowana ok. 1536 roku przez hetmana wielkiego koronnego Jana Tarnowskiego. Przedstawia 41 osób, rozpaczających na wiadomość o śmierci kanclerza Szydłowieckiego, wśród nich są: król Zygmunt Stary, hetman Jan Tarnowski i biskup Piotr Tomi.
Następnie pojechaliśmy do miejscowości Ujazd, gdzie zwiedzaliśmy dobrze zachowane ruiny wspaniałego pałacu w stylu włoskim typu palazzo in fortezza Krzysztofa Ossolińskiego zwanego Krzyżtopór, w którym przed laty konie miały stajnie ze żłobami marmurowymi i lustra przed sobą. Zapamiętaliśmy, że pałac «okien miał tyle, ile dni w roku, pokoi tyle, ile tygodni; sal wielkich tyle, ile miesięcy, a cztery narożne jego baszty odpowiadały liczbie kwartałów». Potem przejechaliśmy przez Kielce i zwiedziliśmy rezerwat przyrody Kadzielnię, który jest zbudowany z wapieni i ma wewnątrz jaskinie, zobaczyliśmy Pomnik Bojowników o Wyzwolenie Narodowe i Społeczne oraz wielki kielecki amfiteatr na 5, 5 tysiąca widzów.
Spaliśmy w schronisku «Wierna» niedaleko rzeki Łośna, którą Żeromski uwiecznił w powieści «Wierna rzeka». Obecnie mieszkańcy mówią na nią Wierna.
Drugi dzień zaczęliśmy bardzo wcześnie od podziwiania nacieków wodnych: stalaktytów, stalagmitów i stalagnatów, kolumn naciekowych, pereł, jeziorek i pól ryżowych w Jaskini Raj.
Następnie pojechaliśmy do Oblęgorka, gdzie przewodnik opowiadał nam ciekawie o Henryku Sienkiewiczu w pomieszczeniach pałacu, który pisarz otrzymał jako dar od narodu polskiego i gdzie mieszkał i pisał niektóre utwory. W Oblęgorku zwiedziliśmy też starą kuźnię Moćków. Mieści ona ekspozycję prac prawdziwych kowali. Pełno tu wszędzie zawiasów, zamków, krat i okuć. Obejrzeliśmy krzyże, żelazne kwiaty i świeczniki – dzieła sztuki kowalskiej. Dyplomy wiszące na ścianach potwierdzają kunszt oblęgorskich rzemieślników. Od właściciela pana Moćka otrzymaliśmy też prezent: portret Henryka Sienkiewicza.
W Parku Miniatur w Krajnie zobaczyliśmy Plac św. Piotra z Bazyliką, Koloseum, Wieżę w Pizie, Akropol, Wieżę Eiffla, Łuk Triumfalny, Big Ben, Bramę Brandenburską, Statuę Wolności, Biały Dom, Wieże WTC, wodospad Niagarę, Chrystusa z Rio, Piramidę Cheopsa, Sfinksa, Taj Mahal, fragment Muru Chińskiego, Operę w Sydnej. Oczywiście w skali 1:25 lub 1:18. Zrobiliśmy tu dużo zdjęć.
W Bodzentynie mogliśmy przejść się po nowym rynku, zobaczyć ruiny zamku biskupów krakowskich wybudowanego w XIV wieku i obejrzeć wspaniały ołtarz w kościele gotyckim pw. NMP. Dodatkową atrakcją była możliwość zwiedzenia budynku miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej.
Potem przejechaliśmy przez Świętą Katarzynę, gdzie zobaczyliśmy kościół św. Katarzyny i klasztor Bernardynek, kapliczkę świętego Franciszka i kapliczkę Janikowskich, zwaną kapliczką Żeromskiego.
Następnie weszliśmy na górę Łysiec zwaną Świętym Krzyżem od klasztoru Benedyktynów, bo tu znajduje się relikwia z krzyża, na którym wisiał Chrystus. Ze szczytu podziwialiśmy piękne widoki roztaczające się wokół góry, a że wszystko odbywało się już przy zachodzącym słońcu, tym bardziej mogliśmy się nimi zachwycać.
Trzeci dzień zaczęliśmy od zwiedzenia Muzeum Młodych Lat Szkolnych Stefana Żeromskiego, gdzie dowiedzieliśmy się więcej o jego życiu. Szczególnie zainteresowała nas «dyscyplina», ławki, pióra i kałamarze oraz kobiety, w których kochał się Żeromski. Tutaj otrzymaliśmy piękny prezent – album «Muzeum Narodowe w Kielcach – Pałac Historii i Nauki». Kupiliśmy też płyty z nagranym głosem Stefana Żeromskiego.
Następnie obejrzeliśmy Bazylikę Katedralną Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i Pałac Biskupów Krakowskich. W parku przy pomniku Żeromskiego zrobiliśmy sobie zdjęcie grupowe, przy pomniku dzika wysłuchaliśmy opowieści o pochodzeniu nazwy Kielce. Potem przy źródle Biruty wrzucaliśmy polskie pieniądze i marzyliśmy o powodzeniu w miłości. Następnie w Alei Sław oglądaliśmy popiersia sławnych artystów z XX wieku.
W Muzeum Orła Białego w Skarżysku Kamiennej wchodziliśmy na czołg, który był używany przez załogę z filmu «Czterej pancerni i pies», próbowaliśmy polecieć samolotem i popłynąć statkiem. Obejrzeliśmy katiusze, niemieckie pantery i inne pojazdy z czasów II wojny światowej.
W Wąchocku zwiedziliśmy zespół klasztorny cystersów, gdzie widzieliśmy kościół klasztorny, w nim obraz Matki Boskiej Samotrzeciej, organy, kapitularz, sień, karcer, fraternię, i ogrody cysterskie, ale i też pamiątki patriotyczne z okresu powstania styczniowego.
W Starachowicach był nasz ostatni punkt programu: Muzeum Przyrody i Techniki im. Jana Pazdura. Tu obejrzeliśmy różne urządzenia używane przed laty do wytopu rud metali oraz pradawne środowisko naturalne i dinozaury, które żyły tu przed milionami lat. Jedna z sal jest przystosowana do spotkań teatralnych i filmowych.
Duże znaczenie dla uczniów miała możliwość słuchania przewodników w języku polskim, zadawania pytań, poznawanie nowych ciekawych słów, jak na przykład «sołtys», «wapienie», «less», «stalle», «kapituła», «karcer», bo najlepszym uczeniem się języka jest poznawanie go przez kulturę, jego zabytki i ludzi oraz jego praktyczne użycie w różnych sytuacjach życiowych.
Wszyscy podkreślali, że województwo świętokrzyskie naprawdę potrafi oczarować turystów, chwalili polskie drogi i pomysłowość mieszkańców na różne rodzaje prowadzenia działalności zarobkowej. Każdy mówił, że jeszcze chciałby tu wrócić w przyszłości.
Wiesław PISARSKI