W Łucku miała miejsce uroczystość ku czci ofiar rozstrzelanych w łuckim getcie. W tym roku po raz pierwszy odbyła się ona w wielkiej synagodze chóralnej.
Informacja historyczna przygotowana przez moderatorkę wydarzenia Marię Pyłypczuk przypomniała zgromadzonym, że w dniach od 6 do 10 miesiąca Elul 5702 r., czyli według kalendarza gregoriańskiego od 19 do 23 sierpnia 1942 r., Niemcy dokonali masakry mieszkańców łuckiego getta. W tym samym czasie hitlerowcy wysadzili w powietrze synagogę i zburzyli prawie wszystkie żydowskie budynki w mieście. Warto pamiętać, że w międzywojennym Łucku Żydzi stanowili ponad połowę ludności i posiadali w mieście trzy sztetle. Kiedy przyszli Niemcy, spędzili wszystkich Żydów do getta, które powstało na Starym Mieście. Getto istniało nieco ponad rok. Według różnych szacunków zginęło w nim od 17 do 26 tysięcy osób. Egzekucje odbywały się głównie w uroczysku Pryczyszczyzna, gdzie obecnie znajduje się pomnik.
Podczas ceremonii zostały odczytane nazwiska zamordowanych – oczywiście nie wszystkie, bo większość nazwisk ofiar nadal pozostaje nieznana.
Prezes zarządu żydowskiej wspólnoty ortodoksyjnej, Mosze Meir Matusowski, zadął w rytualny róg czyli szofar. Tradycyjnie na tym rogu dmie się w miesiącu Elul, który przygotowuje wyznawców judaizmu do Rosz ha-Szana. To święto jest nie tylko początkiem Nowego Roku, ale także Dniem Sądu, w którym Wszechmogący osądza osobę i określa jej przeznaczenie na następny rok. Dźwięk szofaru budzi ludzi z duchowej drzemki i wzywa do pokuty. Zgromadzeni upamiętnili ofiary słowami «Szema Jisrael» («Słuchaj, Izraelu») – najważniejszej modlitwy dla wyznawcy judaizmu, która towarzyszy mu przez całe życie.
O Holokauście w Łucku opowiedziała dr Oksana Suszczuk, a uczestnicy uroczystości przeczytali udokumentowane wspomnienia świadków tamtych strasznych wydarzeń. Szczególne wrażenie wywarło wideo udostępnione przez Instytut Yad Vashem, w którym Żydówka z Łucka, która cudem przeżyła egzekucję, opowiada o swoich przeżyciach.
Oprócz społeczności żydowskiej w wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele miejscowych władz oraz mieszkańcy Łucka.
Uroczystość po raz pierwszy odbyła się we wnętrzu wielkiej synagogi chóralnej. Wcześniej przez kilka lat odbywała się pod jej murami. Zbudowana w połowie XVII w. na miejscu, jak sądzą historycy, poprzedniej świątyni, synagoga funkcjonowała do 1942 r., kiedy to została wysadzona w powietrze przez hitlerowców. Po wojnie budynek wyremontowano, a w 1981 r. urządzono w nim kompleks sportowy «Dynamo». Jeszcze do niedawna w murach synagogi mieściła się dziecięco-młodzieżowa szkoła sportowa.
Chociaż budynek ma status pomnika o znaczeniu państwowym i powinien być chroniony, jego stan jest opłakany. 27 maja 2021 r. synagoga została oficjalnie przekazana przez Wołyńską Obwodową Administrację Państwową na użytek Łuckiej Żydowskiej Gminy Religijnej Ha Ba D-Lubawiczi. Dwa tygodnie temu na drzwiach synagogi pojawiła się pierwsza mezuza – zwój z fragmentem «Szema Jisrael», co potwierdza, że od teraz ten budynek jest znowu żydowskim domem modlitwy.
Pytana o plany odnośnie budynku Hanna Matusowska, członkini zarządu Gminy, powiedziała: «To jest synagoga. Nie mamy wyboru, będziemy ją odnawiać. Jeśli wolą Bożą jest, abyśmy my, Żydzi, tu zostali, aby ten budynek został nam zwrócony i by znów stał się synagogą, On pomoże nam znaleźć zarówno sponsorów, jak i fundusze. Wszystko będzie dobrze. Wyremontujemy naszą synagogę».
Tekst i zdjęcia: Anatol OLICH