Na cmentarzach pogranicza
Artykuły

We wrześniu Towarzystwo dla Natury i Człowieka z Lublina rozpoczęło tegoroczną akcję porządkowania cmentarzy prawosławnych w okolicach Hrubieszowa, m.in. w Nieledwi, Bogucicach, Dobromierzycach, Gozdowie, Mołodiatyczach, Werbkowicach i Czerniczynie. W pracach wzięli udział także wolontariusze z Ukrainy.

Pielęgnują pamięć o nieobecnych sąsiadach

Akcja porządkowania cmentarzy prawosławnych jest realizowana w ramach projektu «Nieobecni sąsiedzi. Zaangażowanie w czynną ochronę niszczejących nekropolii prawosławnych okolic Hrubieszowa» (program «Wspólnie dla Dziedzictwa») przy wsparciu finansowym Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Będzie ona realizowana do końca października, a w listopadzie i grudniu jej pomysłodawcy zajmą się innymi działaniami zaplanowanymi w ramach projektu.

Towarzystwo dla Natury i Człowieka od 16 lat ratuje zapomniane nekropolie wschodniej Lubelszczyzny oraz ślady wielokulturowej przeszłości regionu. «Zajmujemy się głównie cmentarzami prawosławnymi na Lubelszczyźnie, najczęściej na wschodzie regionu od Włodawy, Chełma, po Hrubieszów, ale nie dlatego, że chodzi nam tylko o prawosławne, ale o te, które wymagają opieki, a prawosławnych zniszczonych i zaniedbanych jest w naszym regionie najwięcej» – mówi Krzysztof Gorczyca, prezes Towarzystwa oraz inicjator programu «Cmentarze pogranicza» realizowanego przez tę organizację od 2005 r.

Dodaje: «Pracujemy również na cmentarzach żydowskich, ewangelickich czy nawet rzymskokatolickich, bo zdarzało nam się też pracować na Wołyniu, m.in. w Tajkurach koło Zdołbunowa».

Podczas wrześniowych prac wolontariusze porządkowali tereny cmentarzy oczyszczając je z zarośli. Główny nacisk kładli jednak na odnawianie nagrobków. W tym celu odnajdywali je, wydobywali z ziemi, oczyszczali i suszyli wszystkie ich elementy, żeby potem móc wyremontować i postawić na nowo.

Nieobecni sasiedzi 1

«Staramy się skupiać na samych nagrobkach, bo gdybyśmy myśleli tylko o krzakach, musielibyśmy wracać w kółko na te cmentarze. To jest coś, co powinno być na barkach podmiotów lokalnych – gminy, społeczności wsi, parafii. Staramy się do tego doprowadzić, zachęcając lokalne podmioty, żeby po wykonanych pracach te cmentarze były zadbane. Teraz pracujemy na kilku takich, które są w miarę dobrze utrzymane z inicjatywy samorządu, jak np. w gminie Trzeszczany» – zaznacza Krzysztof Gorczyca.

Do udziału w akcjach porządkowania cmentarzy realizowanych przez Towarzystwo dla Natury i Człowieka mogą zgłosić się wszyscy chętni. «We wrześniowych pracach uczestniczyło trochę osób, które mają związki rodzinne z tymi terenami. To jest wyjątkowe, bo przez ok. 16 lat naszej działalności na cmentarzach takich osób mieliśmy bardzo mało. W tym roku one się pojawiły. Mieszkają czy to na Ukrainie, czy to w Polsce. Odnalazły te cmentarze. Są też osoby miejscowe, z okolicy, włączające się w prace z przyczyn niezwiązanych z historią rodzinną, i osoby, które po prostu przyjechały jako wolontariusze z Lublina, Puław czy Zamościa» – mówi Krzysztof Gorczyca.

Nieobecni sasiedzi 2

Ogromne uniesienie duchowe

Jednym z uczestników akcji był wołyński historyk i krajoznawca Serhij Godlewski, który od lat porządkuje cmentarze prawosławne na wschodzie Polski. Niejednokrotnie zgłaszał się do udziału w takich przedsięwzięciach jako wolontariusz, a także w ramach projektu «Pamięć bez granic» organizował wyjazdy młodzieży z Ukrainy na cmentarze w Chełmie oraz we wsiach Wasylów, Mircze, Łasków, Brzeźno, Szychowice, Modryń i in. Pomaga również polskim organizacjom, m.in. Ochotniczym Hufcom Pracy, w porządkowaniu polskich cmentarzy na Wołyniu.

Pan Serhij podkreśla, że na Ziemi Hrubieszowskiej oraz Chełmskiej zdarzają się cmentarze prawosławne, którymi opiekują się samorządy czy miejscowe parafie katolickie i prawosławne, ale mimo wszystko ma nadzieję, że w najbliższym czasie znowu uda się zorganizować wyjazd młodzieży, ponieważ pracy na tych nekropoliach jest dużo. «Niestety, parafie i samorządy nie zawsze są w stanie należycie zadbać o pochówki zarówno rzymskokatolickie na terenie Ukrainy, jak i prawosławne na terenie Polski. Mimo że tego uczy nas chrześcijaństwo» – podkreśla Serhij Godlewski.

We wrześniu br. mój rozmówca dwa razy uczestniczył w projekcie Towarzystwa dla Natury i Człowieka. «Podczas akcji musieliśmy się ciężko napracować z olbrzymimi nagrobkami. Byliśmy zmęczeni, ale mimo zmęczenia fizycznego po takich pracach na cmentarzu, kiedy wszystko się udaje, czuję ogromne uniesienie duchowe» – zaznacza Serhij Godlewski.

Nieobecni Czerniczyn fotNawrocki 1

Porządkowanie cmentarzy uważa za przejaw chrześcijaństwa, tolerancji, europejskiej oraz szlachetnej postawy: «Jako chrześcijanin z szacunkiem traktuję zmarłych bez względu na ich narodowość czy wyznanie. Ci ludzie mieli swoje radości w życiu oraz swoje tragiczne losy».

Na pytanie o rodzinne powiązania z Lubelszczyzną, odpowiada: «Wiem, że na pewno pochodzimy z tych terenów, na cmentarzu w Werbkowicach jest dużo Godlewskich, ale moi przodkowie przenieśli się na Wołyń jeszcze w ХІХ wieku».

Ziemia moich przodków

W akcji porządkowania uczestniczył również genealog Serhij Nawrocki z Łucka, którego rodzina po linii mamy pochodzi z okolic Hrubieszowa. On po raz pierwszy pracował na cmentarzach w tym regionie. O tym, że Towarzystwo dla Natury i Człowieka organizuje takie akcje, dowiedział się kilka lat temu.

«Pojechałem wówczas na ziemię moich przodków, w okolice Hrubieszowa, żeby odwiedzić wsie, z których pochodzą moi dziadkowie. Zaczęło się od tego, że na profilu historyka Mariusza Sawy zobaczyłem zdjęcia cmentarzy prawosławnych. Na jednym z nich – pomnik Kseni Kowalczuk zmarłej w 1903 r. To mnie poruszyło. Zacząłem szukać i dowiedziałem się, że jest to nagrobek mojej praprababci. W 2017 r. pojechaliśmy z rodziną do Zamościa, po drodze odwiedziliśmy Podhorce i Gozdów, skąd pochodzą moi dziadkowie. Kilka tygodni później Towarzystwo porządkowało cmentarz w Gozdowie. Poprosiłem, żeby odnaleźli mogiłę kogoś z Pawluczyków. Wkrótce zrobili zdjęcie pomnika Hryhorija Pawluczyka, mojego praprapradziadka. Nagrobek wyciągnęli spod ziemi. Byłem pod ogromnym wrażeniem» – przypomina Serhij Nawrocki.

Nieobecni Ksenia Kowalczuk

Pomnik Kseni Kowalczuk

Nieobecni Pawluczyk

Pomnika Hryhorija Pawluczyka

Od razu postanowił, że obowiązkowo dołączy do wolontariuszy. Udało się dopiero w 2021 r. Kiedy Towarzystwo poinformowało w mediach społecznościowych, że na wrzesień są zaplanowane prace na cmentarzach, wspólnie z kolegami z Łucka zaplanował wyjazd, wziął ze sobą narzędzia i pojechał.

O swoim udziale w akcji porządkowania pan Serhij opowiada z entuzjazmem, szczegółowo opisując przygotowania do wyjazdu, podróż oraz pracę na cmentarzach.

«W drodze do Gozdowa odwiedziliśmy kilka prawosławnych nekropolii, m.in. w Wereszynie, Wiśniowie i Modryniu. W piątek, 17 września, pracowaliśmy w Gozdowie, a w sobotę – w Mołodiatyczach, gdzie w końcu poznałem osobiście Krzysztofa Gorczycę. Tam odnowiliśmy 15 pomników» – mówi Serhij Nawrocki. Po powrocie na Ukrainę uczestnicy akcji od razu zaczęli planować kolejny wyjazd na 25 września, kiedy miały odbyć się prace w Czerniczynie.

«Jestem wdzięczny Mariuszowi Sawie i Krzysztofowi Gorczycy za to, że rozpoczęli kiedyś porządkowanie prawosławnych cmentarzy i odnawianie pomników. W tym roku wszystko w końcu ułożyło się tak, że mogłem do nich dołączyć. Pomogłem im, dlatego że oni kiedyś pomogli mnie, wyciągając na świat Boży pomniki i odnawiając moje rodzinne relikwie. Zaangażowałem się w tę sprawę także po to, aby pamięć o Ukraińcach, który tam mieszkali, nie zginęła» – mówi Serhij Nawrocki.

Zaznacza, że udział w takich akcjach pomaga w odnowieniu więzi z ziemią, gdzie mieszkali jego dziadkowie: «Jest to odnajdywanie swoich korzeni. Cześć moich przodków pochodzi z Ziemi Hrubieszowskiej. Wiem, że mieszkali tu co najmniej od czasów Napoleona Bonapartego. Co najmniej, bo niestety zachowało się bardzo mało źródeł sprzed 1810 r.»

Genealogią swojego rodu zajmuje się od około 10 lat. A niedawno zaczął dodawać do Map Google współrzędne geograficzne pomników z informacjami o osobach pochowanych na kilku prawosławnych cmentarzach Ziemi Hrubieszowskiej.

Nieobecni sasiedzi 3

Poczucie odpowiedzialności

Na moje pytanie o stanie pamięci miejscowych o cmentarzach w ich wsiach, Krzysztof Gorczyca odpowiada tak: «To zależy. Są wsie, w których nie ma miejscowych. Ci, którzy w nich mieszkają, zostali przesiedleni tutaj po wojnie. Ale są też miejscowości, gdzie jest dużo autochtonów, Polaków, których dziadkowie znali ludzi tutaj pochowanych albo ich rodziny. Coraz mniej jest osób mających żywą pamięć, w porównaniu z sytuacją sprzed 10–12 lat, kiedy udało się nam nagrać kilkanaście wypowiedzi miejscowych mieszkańców».

Towarzystwo dla Natury i Człowieka pracuje przeważnie na wiejskich cmentarzach, nieobjętych ochroną konserwatora zabytków, choć posiadających często ciekawe, cenne pod względem artystycznym nagrobki. Żeby przeprowadzić prace na takich nekropoliach wolontariusze muszą uzgodnić to z ich właścicielami. W Polsce w większości przypadków jest to Cerkiew Prawosławna, czasami parafie katolickie albo władze gminy.

«Staramy się być w kontakcie z władzami gminy czy z lokalnymi organizacjami, jak ochotnicze straże pożarne, żeby zaprosić ich do wspólnego działania. Generalnie chcemy to robić z miejscowymi mieszkańcami i instytucjami, żeby z czasem zaczęli opiekować się tym cmentarzem. Podobnie też postępowaliśmy pracując na terenie Ukrainy i to przynosiło dobre efekty» – podkreśla prezes Krzysztof Gorczyca.

Dodaje: «Opieka nad lokalnymi miejscami pamięci jest łatwiejsza, wiele prac można zrobić bez większych środków, a w dodatku udział lokalnych mieszkańców w takich akcjach rodzi w nich poczucie odpowiedzialności».

Nieobecni sasiedzi 4

Nieobecni Czerniczyn fotNawrocki 4

Natalia DENYSIUK

Zdjęcia udostępnione przez Krzysztofa Gorczycę oraz Serhija Nawrockiego

CZYTAJ TAKŻE:

«NIE MÓWCIE NA NAS DIASPORA». UKAZAŁA SIĘ KSIĄŻKA O UKRAIŃCACH W POLSCE

WARSZAWSKA MŁODZIEŻ PORZĄDKOWAŁA GROBY NA CMENTARZU BAZYLIAŃSKIM W KRZEMIEŃCU

WOLONTARIUSZE Z WROCŁAWIA UPORZĄDKOWALI CMENTARZE W ZBARAŻU I BEREZOWICY MAŁEJ

 

Powiązane publikacje
10-lecie Polskiej Sobotniej Szkoły w Husiatynie
Wydarzenia
W Polskiej Sobotniej Szkole działającej przy Nadzbruczańskim Stowarzyszeniu Kultury i Języka Polskiego zorganizowano obchody jubileuszu 10-lecia. Uczniowie, ich rodzice, nauczyciele oraz goście wspólnie świętowali tę ważną datę.
07 lipca 2026
12 dni w Kostiuchnówce z językiem polskim i nie tylko
Wydarzenia
Ponad 30 uczniów z obwodu rówieńskiego i wołyńskiego wzięło udział w Szkole Letniej Języka Polskiego w Kostiuchnówce zorganizowanej przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury z Równego.
07 lipca 2026
Architekt i jego niezrealizowany projekt
Artykuły
Pierwsze artykuły z cyklu «Ziemia Wołyńska» poświęcone były ruchowi turystycznemu i krajoznawczemu na Wołyniu w okresie międzywojennym, m.in. działalności lokalnych oddziałów Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Niniejsza publikacja przedstawia natomiast jeden z projektów mających na celu dalszy rozwój potencjału turystycznego Wołynia. Niestety, nie został on zrealizowany. Tragiczny okazał się również los jego autora.
06 lipca 2026
Rekrutacja do Akademii Liderów Polonijnych w Warszawie
Konkursy
Stowarzyszenie Aktywny Dialog ogłasza nabór do Akademii Liderów Polonijnych – dziesięciodniowego programu szkoleniowego dla dorosłych liderów polonijnych z Europy Wschodniej. Zjazd odbędzie się w Warszawie w dniach 15–24 sierpnia 2026 r., a zgłoszenia przyjmowane są poprzez formularz dostępny w ogłoszeniu rekrutacyjnym na stronie organizatora.
03 lipca 2026
Rodzinne historie: «Moje wnuczki mają imiona po swoich praprababciach»
Artykuły
«Nasza rodzina była duża i zżyta. Ci krewni, którzy z różnych powodów nie wyjechali do Polski, nie żałowali, że tu zostali. A ci, którzy zmuszeni byli do opuszczenia ojczystej ziemi, nigdy nie zapomnieli, skąd pochodzą» – mówi Halina Pidodwirna, z domu Strzemecka.
03 lipca 2026
Ukazał się nr 13 «Monitora Wołyńskiego»
Wydarzenia
Przekazujemy w Państwa ręce kolejny numer «Monitora Wołyńskiego». Nieco uszczuplony, ale jednak jest. Piszemy w nim m.in. o obchodach 35. rocznicy zwrotu łuckiej katedry katolikom, otwarciu odnowionego polskiego cmentarza wojskowego w Klewaniu, świadomych seniorach z Rówieńszczyzny oraz rodzinnych historiach Haliny Pidodwirnej z Husiatyna.
02 lipca 2026
Wizyty studyjne dla młodzieży polonijnej w Polsce
Konkursy
Stowarzyszenie Polonia Connect zaprasza aktywną młodzież polonijną z Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy oraz Mołdawii na wrześniową wizytę studyjną w Polsce.
02 lipca 2026
Trwa nabór do Programu Anders NAWA na studia I stopnia i jednolite studia magisterskie
Konkursy
Program dla Polonii im. gen. Władysława Andersa (Anders NAWA) – studia I stopnia i jednolite studia magisterskie to szansa dla młodzieży polonijnej na podjęcie studiów w Polsce, rozwój znajomości języka polskiego oraz zdobycie wykształcenia na polskich uczelniach – podaje Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej.
01 lipca 2026
W Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Na wydarzenie przybyli przedstawiciele Równego
Wydarzenia
26 czerwca w Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Miasto Równe podczas uroczystości reprezentowali członkowie Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich.
01 lipca 2026