Harcerze z Hufca «Wołyń» koordynują przyjmowanie pomocy humanitarnej od swoich zagranicznych przyjaciół. Dzięki ich działalności niezbędne rzeczy i żywność otrzymali mieszkańcy obwodu kijowskiego, czerkaskiego, zaporoskiego i czernihowskiego. Działają również na swojej rodzinnej Rówieńszczyźnie.
«W ostatnim czasie nasz Hufiec podpisał umowę ze Stowarzyszeniem Weteranów Polskich Formacji Granicznych, tworząc w ten sposób stały kanał pomocy humanitarnej. Dodatkowo wsparcie przysyłają nasi przyjaciele z różnych miast w Polsce, a także z Belgii i Francji. Dostarczamy tę pomoc do Równego, skąd jest przekazywana dalej» – powiedział Aleksander Radica, komendant Harcerskiego Hufca «Wołyń». Dalej oznacza tam, gdzie ta jest najbardziej potrzebna. Ładunki zostały przekazane już m.in. do obwodu kijowskiego, czernihowskiego, czerkaskiego i zaporoskiego. Wsparcie obejmuje żywność, leki, odzież, artykuły higieniczne, chemię gospodarczą, latarki i świece.


Ostatnio, jak powiedział Aleksander Radica, drużynowi zorganizowali apel harcerzy. Okazało się, że około 50 zuchów zostało ewakuowanych z rodzinami za granicę, głównie do Polski, ale także do Czech, Litwy i Francji. Większość, około stu osób, pozostała w Ukrainie. «Choć może to zabrzmieć paradoksalnie, czasy covidowe przyniosły też pozytywne doświadczenia: teraz urządzamy zbiórki harcerskie online, załatwiamy na nich sprawy organizacyjne» – zaznaczył komendant Hufca.
Od pierwszych dni otwartej fazy wojny rosyjsko-ukraińskiej harcerze wołyńscy aktywnie angażują się w wolontariat. Wyposażenie organizacji, tj. namioty dziesięcioosobowe, karimaty, materace, śpiwory, koce i inny sprzęt używany podczas letniego biwakowania, zostało przekazane przez harcerzy szpitalom, uchodźcom i Obronie Terytorialnej. Chłopcy i dziewczyny, którzy już posiadają prawo jazdy, dostarczają pomoc humanitarną, natomiast ci, którzy go nie mają – pomagają w rozładunku. Harcerze z Kostopola i Zdołbunowa robią pierogi, pieką pieczywo, przygotowują inne potrawy i rozwożą je. Wolontariusze pomagają także osobom starszym i potrzebującym w miejscu ich zamieszkania.


Anatol Olich
Fot: Harcerski hufiec «Wołyń»