Nowa ukraińsko-polska fundacja: «Razem pomaga się łatwiej»
Wydarzenia

Wojna rosyjsko-ukraińska rozpoczęła się w 2014 r., kiedy Rosja zaanektowała Krym, a następnie zaatakowała Donbas, chociaż ukrywała swoją obecność w tzw. Donieckiej i Ługańskiej Republikach Ludowych.

Wtedy, w 2014 r., armia Ukrainy nie była przygotowana do wojny, instytucje państwowe nie radziły sobie w tej sytuacji z powierzonymi im funkcjami, więc te obowiązki przejęli wolontariusze. Musieli się zająć zabezpieczeniem obrońców Ojczyzny – nieraz również ochotników – w żywność, odzież i sprzęt wojskowy.

Kiedy w lutym 2022 r. trwająca od ośmiu lat wojna rosyjsko-ukraińska weszła w fazę otwartą, wolontariusze ponownie zmobilizowali się, by pomóc Ukrainie. Odżyła działalność istniejących organizacji wolontariackich, masowo zaczęły pojawiać się nowe. Na tej fali niedawno powstała ukraińsko-polska Fundacja Centrum Pomocy Humanitarnej.

Założycielem po stronie ukraińskiej jest Konstantyn Zahorodko, po stronie polskiej są Dana i Orest Palczukowie. Konstantyn pochodzi z Łucka, od 2003 r. mieszka w Kijowie. Przez długi czas pracował jako dziennikarz. W latach 2014–2015 był sekretarzem prasowym Międzyresortowego Wspólnego Centrum Koordynacyjnego ds. Wymiany Zakładników w Ministerstwie Obrony Ukrainy.

«Jakoś od razu się porozumieliśmy, «zadziałały» znajomości z moich poprzednich miejsc pracy, stworzyliśmy coś w rodzaju koalicji. Jeśli na przykład dzisiaj ładujemy w Łucku transport do Czernihowa, kilka łuckich fundacji wypełnia jeden samochód w tym samym czasie. Jest to po pierwsze rozsądne z punktu widzenia logistyki, a po drugie wygodniejsze jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Od razu możemy zostać poproszeni o leki, produkty i inne rzeczy, w ten sposób, razem, znacznie łatwiej nam realizować takie zamówienia – opowiada Konstantyn o tym, jak funkcjonuje Fundacja.

«Współpracuje z nami ogromna liczba osób, więc trudno jest kogoś wyróżnić. Ale jeżeli zaczęliśmy o tym mówić, przede wszystkim są to koledzy, z którymi zaczynałem swoją karierę dziennikarską, «Hromadske Radio», «Hromadska Telewizja». Dana i Orest Palczukowie, bez których trudno wyobrazić sobie pracę naszej fundacji. Dziewczyny z łuckiego teatru «Harmyder», które stworzyły zorganizowany punkt zbiórki, co jest bardzo pomocne. Chciałbym również wyróżnić Fundację Dobroczynną Włodzimierza Wielkiego, która robi wiele dobrych rzeczy. Nieocenieni wolontariusze, przedsiębiorcy, którzy całkowicie przekształcili swój biznes i oddają wszystko w imię zwycięstwa. Jest na przykład taki sobie Anatolij z Wołynia. Urządził u siebie swoistą minifabrykę, gdzie dusi mięso. W każdej chwili możemy zamówić potrzebną ilość. Ludzie sami oferują pomoc. Wielkie podziękowania dla niezliczonych darczyńców z Polski. Szczególne podziękowania składam również Elżbiecie Radziwiłł z rodu książęcego powiązanego z Wołyniem. Taka współpraca pozwala nam na otrzymanie niezbędnej pomocy w warunkach, kiedy mamy ograniczone zasoby, a wszystko inne jest tylko kwestią naszej odwagi i oddania temu, co robimy. I jeszcze kwestią spokoju. Żmiję trzeba dusić z zimnym umysłem» – podsumowuje Konstantyn Zahorodko.

Centrum Pomocy Humanitarnej otworzyło bazę w Warszawie, w ośrodku «Sosnowy Dwór» przy ul. Kazimierza Wójcickiego 10, gdzie wolontariusze zbierają ubrania, leki, żywność i środki higieniczne. Pod tym adresem mieszka również kilkuset uchodźców z Ukrainy. Wolontariusze w pełni zapewniają funkcjonowanie tego ośrodka – wyżywienie, ogrzewanie, opiekę medyczną. Centrum Pomocy Humanitarnej zbiera również środki, które służą celowej pomocy obrońcom Ukrainy i ludności cywilnej.

Kilka dni temu do Kijowa i okolicznych miejscowości wyzwolonych spod okupacji rosyjskiej dostarczono lekarstwa, żywność i inne artykuły pierwszej potrzeby. Pomoc tę zorganizował Lubelska Wojewódzka Komenda Ochotniczych Hufców Pracy oraz Jacek Bury, komendant jednego z hufców OHP, społecznik, z zawodu nauczyciel. Jak mówi Oleksij Złatohorski, członek fundacji, z Jackiem Burym spotkali się podczas wspólnego porządkowania polskich cmentarzy na Wołyniu i od tego czasu współpracują. Jacek niedawno zorganizował kolejny transport pomocy humanitarnej do Ukrainy.

Oleksij Złatohorski to znany wołyński historyk i archeolog, kierownik licznych wypraw archeologicznych, autor wielu publikacji naukowych. Wiele lat poświęcił na badanie nieznanych pochówków ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz ofiar reżimów totalitarnych, a także uczczenie ich pamięci. W 2014 r. pracował w misji humanitarnej «Czarny Tulipan», zajmującej się poszukiwaniem, ekshumacją i transportem ciał żołnierzy poległych na wschodzie Ukrainy.

Aktualnie Oleksij Złatohorski pełni funkcję logistyka w Fundacji, koordynuje pomoc dostarczaną m.in. przez swoich licznych przyjaciół i kolegów. Wśród nich są archeolodzy, badacze, naukowcy i miłośnicy historii z całej Polski, a także ze Słowacji, Litwy i Włoch (Fundacja Prociv Italia). Oleksij opowiada: «Na wiadomość o wojnie jako pierwsi zareagowali moi przyjaciele z Instytutu Pamięci Narodowej i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Sami zaczęli oferować pomoc, mówiąc: «Rusz się, działaj!» Faktycznie wyciągnęli mnie ze stanu frustracji, zmuszając, żebym zajął się tym, jak się mówi w Ukrainie, dobrowolnie z przymusu».

Takie powiązania są bardzo ważne, przecież bywa tak, że pieniądze zebrane przez ludzi już są, ale nie ma możliwości kupienia potrzebnych rzeczy. «W jednym z kijowskich szpitali zniknęły leki dla dzieci z chorobą nowotworową. I tu pomógł Jarosław Górecki, dyrektor Centrum Dialogu Kostiuchnówka. Znalazł te rzadkie i tak potrzebne leki. Zostały wysłane do tego szpitala w Kijowie, a kolejną partię – do placówki medycznej w Wasilkowie pod Kijowem, która ucierpiała z powodu rosyjskiego ostrzału. A Jarosław załatwił na dodatek całą partię powerbanków, chociaż go o to nie prosiliśmy» – mówi Oleksij.

Pomoc od ukraińsko-polskiego Centrum Pomocy Humanitarnej dotarła już do Czernihowa, Buczy, Irpenia, Worzela, Wyszhorodu, Wasylkowa, Dnipra oraz innych miejscowości.

Aktualnie organizacja przechodzi ostatnie formalności rejestracyjne. Według pracowników Fundacji już za kilka dni będzie dostępne konto, na które każdy będzie mógł przelać środki. Na pewno opublikujemy je później na naszej stronie. W tej chwili podajemy aktualne konta:

W złotych:

Dana Palczuk. Millenium S.A.

Numer rachunku: 19 1160 2202 0000 0003 3800 2588

IBAN: PL19 1160 2202 0000 0003 3800 2588

Kod SWIFT banku: BIGBPLPW.

W innej walucie:

Dana Palchuk. Millenium S.A.

IBAN: PL30 1160 2202 0000 0004 8263 4628

Kod SWIFT: BIGBPLPW

Na PayPal orest.paltchuk@gmail.com

Konto dla hrywien:

5457082225046809 (Приватбанк)

 

Anatol Olich

Zdjęcia udostępnione przez Oleksija Złatohorskiego

Powiązane publikacje
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Do Łucka dotarł kolejny transport pomocy humanitarnej od europejskich bractw strzeleckich
Wydarzenia
W połowie lutego do Łucka przybył kolejny transport humanitarny przywieziony przez członków Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Tucholi. Zawierał pomoc przekazaną przez Europejską Wspólnotę Historycznych Strzelców (EGS), a także zgromadzoną przez Braci kurkowych z Łodzi i Tucholi.
24 lutego 2026
Ciepło dla Ukrainy
Artykuły
«Kijów otrzymał od Polski 130 generatorów o różnej mocy, które w warunkach kryzysu energetycznego w Ukrainie i stolicy pozwolą miastu zwiększyć poziom odporności obiektów krytycznych i placówek sektora społecznego. Środki na zakup generatorów zebrali polscy wolontariusze.
27 stycznia 2026
Wskutek rosyjskiego ostrzału w Tarnopolu zginęło 26 osób
Wydarzenia
Wskutek rosyjskiego ataku na Tarnopol, do którego doszło nad ranem 19 listopada, zabitych zostało 20 osób (dane z 13:30), 66 zostało rannych. Znacznych zniszczeń doznały dwa bloki mieszkalne (jeden – na 104 mieszkania, drugi – na 55) oraz zakład przemysłowy.
19 listopada 2025
Rosja zaatakowała Łuck. Alarm trwał około sześciu godzin
Wydarzenia
W nocy i rano 21 sierpnia w Łucku dwukrotnie ogłaszano alarm powietrzny. Trwał on od godz. 2:13 do 6:48 oraz od godz. 7:48 do 9:01, czyli łącznie około sześciu godzin. W tym czasie mieszkańcy Łuckiej Hromady słyszeli charakterystyczne dźwięki dronów oraz strzały obrony przeciwlotniczej.
21 sierpnia 2025
«Praktycznie wszystko leciało na Łuck». Największy atak na miasto od lutego 2022 roku
Wydarzenia
«Dzisiaj miał miejsce najbardziej zmasowany wrogi atak z użyciem bezzałogowych statków powietrznych i pocisków rakietowych na nasze miasto i hromadę» – poinformował w mediach społecznościowych mer Łucka Ihor Poliszczuk.
09 lipca 2025
Skutki ataków
Artykuły
W nocy 6 czerwca Łuck i Tarnopol zostały poddane przez Rosję intensywnemu ostrzałowi. Są ofiary śmiertelne i ranni. Setki ludzi pozostały bez dachu nad głową, a dziesiątki firm poniosły straty materialne na skutek zniszczenia magazynów i powierzchni produkcyjnych.
16 czerwca 2025