Ukraińcy nie zostawili na pastwę losu cmentarza katolickiego w Kisielinie
Wydarzenia

Cmentarz katolicki w Kisielinie od kilku lat był sprzątany przez wolontariuszy z Polski, m.in. policjantów i członków Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy». Teraz pałeczkę przejęli ukraińscy wolontariusze.

Przed II wojną światową w Kisielinie, miasteczku o bogatej historii, o którym pierwsze wzmianki pochodzą jeszcze z pierwszej połowy XV w., żyli obok siebie przedstawiciele różnych narodowości. Z zachowanych wspomnień można się dowiedzieć, że mieszkali tu w niemal równych częściach Ukraińcy, Polacy i Żydzi – po około 60 rodzin każdej narodowości. Tak było do 1939 r.

Historia miejscowej społeczności żydowskiej zakończyła się 15 sierpnia 1942 r., kiedy zlikwidowano kisielińskie getto. Ze względu na wielowiekową obecność na tych ziemiach Żydów w miejscu egzekucji postawiono pomnik. Został także ogrodzony teren cmentarza, na którym nie zachowała się ani jedna macewa.

W historii kisielińskich Polaków tragiczną datą była niedziela 11 lipca 1943 r., kiedy oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii otoczyły kościół i klasztor Niepokalanego Poczęcia NMP, gdzie zabiły według różnych szacunków od 60 do 90 osób. Milczącymi świadkami tej tragedii są ruiny kościoła, pobliski zbiorowy pochówek, a także duży cmentarz katolicki, na którym przez kilkaset lat polska społeczność chowała swoich zmarłych.

Cmentarz stopniowo zarastał krzewami i drzewami – nie było komu o niego zadbać. Wandale weszli niemal do każdej krypty, zniszczyli część nagrobków, reszty nie oszczędził czas. Niewiele płyt nagrobnych ocalało. Społeczność wiejska, która zmalała o dwie trzecie, nie była w stanie uporządkować nekropolii o ogromnej powierzchni. W ostatnich latach robili to m.in. katowiccy policjanci, którzy w 2019 r. objęli kisieliński cmentarz honorowym patronatem, oraz członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» wraz z wolontariuszami z Równego. Teraz, podczas otwartej fazy rosyjskiej agresji na Ukrainę, kiedy Polacy gościnnie udzielili schronienia milionom ukraińskich uchodźców, głównie kobietom i dzieciom, tę misję przejęli Ukraińcy.

20 maja około dziesięciu łuckich wolontariuszy uporządkowało część kisielińskiego cmentarza. Organizatorami byli wołyński genealog Artur Aloszyn oraz członkowie łuckiego Klubu Turystycznego «Hors». Ponieważ był piątek, dzień powszedni, część chętnych nie mogła dołączyć do akcji, więc organizatorzy zaplanowali kolejny wyjazd na sobotę. Tym razem w sprzątaniu wzięło udział już około 20 wolontariuszy. Nie tylko z Łucka – na przykład z Włodzimierza przyjechał historyk Iwan Czornyj.

Pracy było dużo. Obszar jest gęsto porośnięty sumakiem – rośliną inwazyjną, z którą co prawda można stosunkowo łatwo się uporać. Dużo trudniej jest pozbyć się «rodzimych» jesionów, wiśni, bzu, ałyczy i akacji. W zaroślach znaleziono zniszczone nagrobki, prawie wszystkie krypty zostały rozbite i ograbione. W części z nich były fragmenty trumien i porozrzucane kości.

Na terenie cmentarza zachowało się tylko kilka stosunkowo nieuszkodzonych nagrobków. Na jednym z nich, datowanym na 1872 r., Artur Aloszyn odnalazł pieczątkę z napisem «R.S. Lubowiecki, ul. Dzika 68 w Warszawie». Krajoznawca powiedział, że firma, która wykonała pomnik, działa do dziś.

Prace szły pełną parą, gdy na cmentarz przybyło kilku miejscowych mężczyzn i jeden Polak. Jurij Kowalczuk, wójt w Zaturcach, przedstawił Jacka Tomaszewskiego, mieszkańca Przasnysza, który przywiózł do wsi pomoc humanitarną. Wizyta przedstawicieli władz wiejskich nie była zaplanowana. Nie wiedzieli, że wolontariusze będą sprzątali cmentarz.

Wójt powiedział, że Jacek Tomaszewski przywiózł prezenty dla wszystkich dzieci w wieku przedszkolnym, których w hromadzie jest 237 w 12 przedszkolach. Zorganizował akcję z okazji Międzynarodowego Dnia Dziecka, który obchodzony jest 1 czerwca. «Głęboka wdzięczność od naszej społeczności dla pana Jacka i jego żony Ewy, a także wszystkich Polaków. Dzisiaj rozumiemy, jak bardzo Polska pomaga Ukrainie i jak ważne jest dla nas jej wsparcie. To naprawdę braterski naród, któremu w tym czasie wiele zawdzięczamy» – podziękował Jurij Kowalczuk.

Jacek Tomaszewski w ostatnich miesiącach często przyjeżdża do Ukrainy z pomocą. Mówi: «Już trzecia strona w paszporcie jest wypełniona pieczątkami od 24 lutego». W Kisielinie jest jednak po raz pierwszy. Wcześniej jeździł do Charkowa i innych miast na wschodzie. Według niego w Przasnyszu, miasteczku o ludności około 17 tys. osób, przebywa obecnie około pół tysiąca ukraińskich przesiedleńców. Zapytany o to, jak Polacy reagują na to, że Ukraińcy porządkują polskie cmentarze na Wołyniu, odpowiedział, że nie wiedział o tym, i to, co zobaczył, zrobiło na nim mocne wrażenie.

Jednym z inicjatorów i organizatorów akcji jest Artur Aloszyn – genealog, historyk, krajoznawca. Wraz z przyjaciółmi sprzątał cmentarz zarówno 20, jak i 28 maja.

«Rok temu chciałem tu przyjechać, planowałem, ale się nie udało. A w tym roku zobaczyłem, jak Ukraińcy masowo sprzątają cmentarze, i postanowiłem: najważniejsze jest zacząć, a ludzie się znajdą. Zwołałem swoich przyjaciół oraz zamieściłem ogłoszenie w Internecie. Krótko mówiąc, metoda się sprawdziła. Dlaczego tu jestem? Ponieważ jestem z Wołynia, to moja ojczyzna. A moi przodkowie, Ukraińcy, mieszkali tu, w Kisielinie, do 1900 r.» – odpowiada na pytanie o swoją motywację.

Oksana Korsun, szefowa Klubu Turystycznego «Hors», powiedziała: «Pomysł zrodził się sam z siebie kilka tygodni temu. My, turyści, w czasie wojny nie możemy sobie pozwolić na zwykłe podróżowanie, a cały wolny czas poświęcamy na wolontariat, w szczególności robiliśmy opaski uciskowe i jeździliśmy sadzić lasy w obwodzie kijowskim. W rozmowie z kolegą poruszyliśmy temat zachowania niektórych naszych rodaków w Polsce. Powiedział: «Będziemy jeszcze musieli za nich przepraszać». Odpowiedziałam: «To już zacznijmy przepraszać, tuż obok siebie. A jeszcze lepiej nie przepraszać, tylko zrobić coś dobrego». Wiemy, że Polacy bardzo szanują swoje dziedzictwo kulturowe, swoich przodków. Tak pojawił się pomysł, żeby pojechać i uporządkować cmentarz».

Następnie, jak powiedziała Oksana, kolega zaproponował, by pojechać na cmentarz w jej rodzime strony, w okolice wsi Zaturce, skąd pochodzą jej przodkowie. A koleżanka pokazała ogłoszenie Artura Aloszyna w Internecie, w którym szukał chętnych do sprzątania cmentarza w Kisielinie.

Poznali się i dzień później, 20 maja, już pracowali razem na cmentarzu. Zobaczyli, że praca idzie dobrze. Zrozumieli także, jak należy organizować proces, co jest potrzebne do bardziej efektywnej współpracy. Na drugi wyjazd, 28 maja, turyści przybyli w większym gronie, zabrali też ze sobą zestaw narzędzi – siekiery, piły, sekatory i piłę spalinową. Oczyścili znacznie większy obszar niż tydzień wcześniej.

«Wszystko to jest znakiem wdzięczności dla naszych wspaniałych sąsiadów, którzy pomagają nam w tym trudnym momencie» – podsumowała Oksana.

Jak się okazało, dzień wcześniej, 27 maja, Oksana Korsun była w innej wsi – również sprzątała cmentarz. «Rozmawiałam z Ałłą Rewucką, pracowniczką Torczyńskiej Hromady, z którą kiedyś poznałyśmy się na spływie kajakowym. Zaprosiła mnie do udziału w sprzątaniu cmentarza we wsi Skurcze. To było wieczorem, a następnego rana już pracowałyśmy tam z przyjaciółką» – powiedziała moja rozmówczyni.

Miejscowa społeczność w Skurczu już od kilku lat sprząta cmentarz katolicki. Niewiele o tym wiadomo, bo inicjatorzy nie umieszczają ogłoszeń w Internecie, mieszkańcy radzą sobie sami. Według Oksany Korsun, w tym roku cmentarz w Skurczu sprzątało około 50 osób.

«W ubiegłym roku przyjeżdżaliśmy do Kisielina, badaliśmy początki Turii, Stochodu, wypoczywaliśmy. Naprawdę spodobało się nam to miejsce. Dlaczego przyjechaliśmy teraz? Aby w ten sposób wyrazić swoją wdzięczność. Pomoc Polaków jest po prostu fantastyczna. Chcemy też im pomóc, chociażby w ten sposób» – podzielili się wrażeniami Oleksandr Krajiło i Switłana Dołhalowa, małżeństwo z Łucka.

Zrobiono wiele, ale mimo wszystko duża część cmentarza pozostaje nieuporządkowana. Uczestnicy akcji nie wykluczają, że pojadą do Kisielina jeszcze raz. Na zakończenie Artur Aloszyn oprowadził wolontariuszy po miejscowości, a gościnny proboszcz Iwan Kwik przyjął uczestników akcji w zabytkowej cerkwi Świętego Michała.

Tekst i zdjęcia: Anatol Olich

Powiązane publikacje
Raz w roku w Kostiuchnówce. Podsumowanie 2025 r.
Artykuły
Dobiegł końca kolejny rok Harcerskiej Służby Pamięci na Wołyniu. Nie był to łatwy rok do realizacji zaplanowanych przez nasze Centrum Dialogu Kostiuchnówka działań.
28 stycznia 2026
Polscy żołnierze spoczęli na cmentarzu w Mościskach
Wydarzenia
W piątek, 14 listopada, w Mościskach w obwodzie lwowskim odbyła się ceremonia pogrzebowa żołnierzy Wojska Polskiego poległych w obronie ojczyzny przed niemieckim najeźdźcą w rejonie Lwowa we wrześniu 1939 r. Rozpoczęła się mszą świętą w kościele pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela.
16 listopada 2025
Dzień Wszystkich Świętych na tarnopolskich cmentarzach
Wydarzenia
1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych, członkowie Polskiego Centrum Kultury i Edukacji im. prof. Mieczysława Krąpca w Tarnopolu zapalili znicze pamięci na polskich grobach.
03 listopada 2025
Uroczystość Wszystkich Świętych w Dubnie
Wydarzenia
Miniony tydzień był dla parafian kościoła Świętego Jana Nepomucena i członków Dubieńskiego Towarzystwa Kultury Polskiej niezwykle aktywny, gdyż porządkowali miejscowe cmentarze. W Uroczystość Wszystkich Świętych przyszli na nie z modlitwą i zniczami.
03 listopada 2025
Na Cmentarzu Dubieńskim w Równem zapalono znicze
Wydarzenia
31 października, w przededniu Uroczystości Wszystkich Świętych, członkowie Centrum Kulturalno-Edukacyjnego im. Tomasza Oskara Sosnowskiego oraz Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich zapalili znicze na grobach polskich żołnierzy w Równem.
02 listopada 2025
Światełko pamięci na cmentarzu katolickim w Łucku
Artykuły
1 listopada, w Dniu Wszystkich Świętych, w Łucku uczczono pamięć zmarłych spoczywających na cmentarzu, w miejscu którego obecnie znajduje się sowiecki memoriał. Wydarzenie odbyło się przy kaplicy Wszystkich Świętych (obecnie Dom Panichidy). Latem zarejestrowano nową parafię rzymskokatolicką pod tym wezwaniem.
02 listopada 2025
Jesienne porządkowanie cmentarzy: Luboml
Wydarzenia
W przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego uporządkowali polski cmentarz wojskowo-cywilny w Lubomlu.
31 października 2025
«Wołyńskie światełko pamięci» zapalono w ponad 20 miejscowościach
Artykuły
W dniach 22–25 października członkowie Stowarzyszenia «Wołyński Rajd Motocyklowy» zapalili znicze w ok. 20 polskich miejscach pamięci – na cmentarzach wojennych i parafialnych oraz przy krzyżach-pomnikach, postawionych na grobach ofiar Rzezi Wołyńskiej czy w miejscach, gdzie dawniej była polska wieś albo kościół.
31 października 2025
Jesienne porządkowanie cmentarzy: Zdołbunów
Wydarzenia
Wraz z nadejściem jesieni katolicy zaczynają prace porządkowe na cmentarzach, które mają na celu odświeżenie i przygotowanie tych ważnych miejsc pamięci na listopadowe święta. To czas, kiedy rodziny odwiedzają groby bliskich, a społeczność lokalna wspólnie dba o zachowanie porządku i szacunku wobec zmarłych. Podobne prace ruszyły na cmentarzu katolickim w Zdołbunowie.
27 października 2025