Od początku pełnoskalowej wojny w Ukrainie lokalne organizacje zrzeszające osoby polskiego pochodzenia aktywnie angażują się w wolontariat. Stowarzyszenie Kultury Polskiej «Twórczość dla życia» nie jest wyjątkiem.
Członkowie organizacji skupiają się w swojej działalności na dzieciach. Wcześniej organizowane były przez nich różne imprezy dla najmłodszych, a teraz dostarczają pomoc humanitarną dla mieszkańców obszarów ogarniętych wojną, osób wewnętrznie przesiedlonych, które znalazły schronienie na zachodzie kraju, a także dla ukraińskich uchodźców w Polsce.
Alina Kowal, która obecnie pełni obowiązki prezesa Stowarzyszenia Kultury Polskiej «Twórczość dla życia», powiedziała, że SKP zostało oficjalnie zarejestrowane 13 maja 2021 r. W tym roku obchodziło pierwszą rocznicę. Wkrótce organizacja zmieni nazwę na Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Janusza Korczaka.
«Razem z Małgorzatą-Izabelą Bołotin założyłyśmy Stowarzyszenie, aby przybliżyć polską kulturę najmłodszym. Naszym celem jest zbliżenie narodu ukraińskiego i polskiego poprzez przedstawienie dzieciom dobrych stron wspólnej historii. Chcemy, aby dorastając rozumiały wkład polskiej kultury w ukraińską współczesność. Wojna postawiła wszystkich przed wyborem: siedzieć i płakać, czy wykorzystać swoją wiedzę, znajomości i w taki sposób przybliżyć nasze zwycięstwo. Dlatego prowadzimy działalność charytatywną. Współpracujemy w szczególności z Lions Club Warszawa-Centrum. Dzięki pomocy Wołyńskiej Obwodowej Biblioteki dla Młodzieży i Pracowni Twórczej Natalii Żurawliowej książki w języku ukraińskim (ponad 100 szt.) zostały przekazane dzieciom z Ukrainy przebywającym obecnie w Warszawie. Współpracujemy z gminą Cavriglia we Włoszech, głównie z HumanitarianAid Cavriglia. Na początku maja otrzymaliśmy z Włoch około siedmiu ton pomocy. Są to leki, produkty żywnościowe, odzież, zabawki dla dzieci, pościel, środki higieny osobistej» – powiedziała Alina Kowal.
Otrzymane ładunki są rozdysponowywane w zależności od potrzeb w różnych regionach kraju, w tym również w miejscowościach objętych aktywnymi działaniami wojennymi, a także w ośrodkach dla przesiedleńców na Wołyniu. Ponadto, Stowarzyszenie gromadzi rysunki dzieci, które poprzez bibliotekę dla młodzieży przekazujemy ukraińskim obrońcom.
Współzałożycielka i prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej «Twórczość dla życia» Małgorzata-Izabela Bołotin przebywa obecnie w Polsce (w Cieszynie), gdzie koordynuje zbiórkę i wysyłkę pomocy humanitarnej na Ukrainę oraz bezpośrednio wspiera ukraińskich uchodźców. Jednocześnie mieszkało z nią nawet 25 Ukraińców, którzy uciekli przed wojną w Ukrainie.
«Kiedy pomagasz innym, pomagasz sobie i robi się łatwiej… Co dwa dni wysyłamy na Ukrainę bus z pomocą humanitarną. Zbiórkę prowadzą obywatele Polski, Szwecji, Szwajcarii, Francji, Niemiec, USA. Część ładunku przeznaczona jest dla dzieci niepełnosprawnych i ich rodzin. Wspieramy Wołyński Obwodowy Szpital Psychiatryczny nr 1, który otrzymał już 100 koców, 100 kompletów bielizny pościelowej, wózki inwalidzkie, chodziki, pomagamy również Obwodowemu Centrum Perinatalnemu. Będziemy nadal wspierać te instytucje, ponieważ tego potrzebują. Chodzi w szczególności o leki. Współpracujemy z klasztorem Świętego Bazylego Wielkiego, gdzie z inicjatywy namiestnicy klasztoru siostry przełożonej Anastasji działa jadalnia dla osób przesiedlonych; przekazujemy produkty żywnościowe i różne przybory kuchenne. Dużą pomoc humanitarną otrzymał od nas Wydział Opieki Społecznej dla Rodzin, Dzieci i Młodzieży Łuckiej Rady Miejskiej, ośrodek dla przesiedleńców w Ołyce, klasztor Świętego Mikołaja Cudotwórcy w Żydyczynie. Dostarczone zostały również przybory kuchenne, śpiwory, leki i inne rzeczy dla naszych żołnierzy, przebywających obecnie w strefie działań wojennych. Nie gromadzimy pomocy, lecz natychmiast przekazujemy ją i rozprowadzamy wśród osób potrzebujących», – powiedziała Małgorzata-Izabela Bołotin.

Przybory kuchenne przekazane żołnierzom na Wschodzie

Siostra Anastasja i Walentyna Lewczuk
Jest w stałym kontakcie z organizacjami, które chcą odpowiadać na prośby o pomoc, na przykład z Rotary Club Zamość, a także koordynuje swoją pracę z prezesem Wołyńskiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskiego Pochodzenia Serhijem Prokopiukiem.
«Zostawiłam swoje serce w Ukrainie. Pomagam z Polski, jak tylko mogę. Chcę podziękować ludziom, którzy pomagają: siostrze przełożonej Anastasji, naszym kurierom Walentynie i Olegowi Lewczukom, wolontariuszom Łarysie Chomicz, Amelce Bołotin, Alisie Luberzaninie, Iwance Janczuk i jej matce Myrosławie, Serhijowi Szafrańskiemu, braciom Bohdaniukom, a także Alinie Kowal. Bez nich by mi się nie udało», – powiedziała Małgorzata-Izabela Bołotin.
Olha Szerszeń
Zdjęcia udostępnione przez Małgorzatę-Izabelę Bołotin