Nie chodzi o zemstę, ale o pamięć i prawdę. Przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy w rocznicę rzezi wołyńskiej
Artykuły

Tam, gdzie tyle razy leżał karabin, topór, widły czy sękaty kij, dziś położony został chleb i została wyciągnięta ręka, by pomóc. I została ona przyjęta z wdzięcznością i łzami – powiedział 11 lipca 2022 r prezydent Andrzej Duda na obchodach Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Publikujemy pełny tekst jego wystąpienia.

Czcigodni kombatanci, najbliżsi pomordowanych na Wołyniu!

Początek lipca każdego roku to czas zawsze trudny dla nas Polaków. Trudny od czasu lipca 1943 r. kiedy w tzw. krwawą niedzielę 11 lipca nastąpiła kulminacyjna fala zbrodni popełnianych na Polakach mieszkających w szczególności na Wołyniu, na wschodzie ówczesnej okupowanej przez Niemców Rzeczypospolitej. Była to zbrodnia w swej istocie ludobójcza, ponieważ jej celem była czystka etniczna mniejszości polskiej, mająca wyeliminować całkowicie ludność polską z tamtych terenów.

Były to wydarzenia dramatyczne, które w sumie zabrały życie ponad 100 tys. ludzi, na samym zaś Wołyniu około 40-60 tys. Dramatyczne, bo zbrodnie popełniane były przez sąsiadów z tych samych wiosek, często spokrewnionych czy skoligaconych ze sobą. Dziś ciężko nam zrozumieć i sobie to wytłumaczyć, ja to w ogóle mogło być możliwe? Jakie demony zostały obudzone w duszach, że ludzie ludziom zgotowali taki los? Niemniej było to faktem. Faktem historycznym, a nie jakąś legendą czy opowieścią z ziarnem prawdy. My jako naród o tym pamiętamy i będziemy pamiętali, ponieważ jest to element naszej bardzo trudnej historii. Szczególnie zaś przez pokolenia będą tę pamięć nieśli najbliżsi tych, którzy wtedy zginęli.

Żyjących do dziś świadków jest już bardzo niewielu. Noszą ciągle w sobie obraz tamtej ucieczki w dzieciństwie ze swoimi rodzicami – a wygnanych stamtąd było ponad 2 miliony osób. Noszą w sercu straszliwą ranę, ciężko się zabliźniającą. Bo ślad pozostaje.

Trudna debata na ten temat między naszymi narodami – polskim i ukraińskim, trwa od dziesięcioleci, zwłaszcza zaś od 30 lat, odkąd istnieją niepodległa i suwerenna Polska oraz niepodległa i suwerenna Ukraina.

Dla Ukraińców ten temat jest trudny, bo ogromnie wstydliwy. Jakże to tak? – Przyznać i powiedzieć: no tak, mordowaliśmy? Temat trudny również dlatego, że ci sami ludzie, o których my wiemy, że byli mordercami w czasie rzezi na Wołyniu, w innym czasie i wobec innego wroga dla Ukrainy byli bohaterami, bo ginęli z rąk sowietów za wolną i niepodległą Ukrainę.

My to też znamy i rozumiemy. Ale prawda musi być jasno i mocno wypowiedziana, szczególnie w kontekście akcji „Wisła” i tego wszystkiego, co jeszcze w naszej wspólnej historii jest trudne.

W naszej pamięci nie chodzi jednak i nigdy nie chodziło – co trzeba jasno podkreślić – o żaden odwet, o zemstę. Najlepszym dowodem na to jest zaś to co dziś widzimy między Polakami i Ukraińcami. A przecież o tamtych trudnych wydarzeniach pamiętamy jako naród. Nie ma Polaka, który by nie wiedział, co to była rzeź wołyńska. A jednak my, jako naród wyciągamy dziś rękę do narodu ukraińskiego zarówno w wymiarze państwowym, jak i indywidualnym. Nam nie chodzi o zemstę! Bo przecież na tym samym stole, na którym dawniej leżał karabin, topór, widły czy sękaty kij – dziś położony został chleb i została wyciągnięta ręka, by pomóc. I zostały przyjęte. Z wdzięcznością i często ze łzami. Ze łzami, bo przecież na Ukrainie pamięć o tych bolesnych wydarzeniach również istnieje.

Każda zemsta rodzi kolejną zemstę, ale dziś odwet czy zemsta to ostatnia rzecz której potrzebujemy. Jej beneficjantem nie byłaby przecież ani Warszawa ani Kijów, ale ktoś inny: ten, kto dziś próbuje Ukrainie odebrać własną ziemię i realizowane od lat marzenie o własnym państwie.

Ważne żeby to sobie uświadomić.

Choć dotychczas więcej było między nami raczej słów niż czynów, dziś dominują czyny. Właśnie dzisiaj prezydent Zełenski skierował pod obrady parlamentu projekt ustawy o nadanie Polakom na Ukrainie specjalnego statusu. Można więc powiedzieć, że jest to sytuacja dokładnie odwrotna od tej w roku 1943, kiedy Polaków z Ukrainy próbowano się pozbyć.

Odczytuję ten gest prezydenta Ukrainy jako znak, jako szczególne zaproszenie do działania w tych sprawach, o których teraz mówię.

A czego dziś chcemy? Chcemy prawdy. I grobów. Tego, co normalne i ludzkie w naszej cywilizacji chrześcijańskiej: aby móc pomodlić się na grobach naszych rodaków wskazanych z imienia i nazwiska. I jednocześnie chcemy zaoferować to samo. Na tym przecież polega elementarna uczciwość, aby tam, gdzie na naszej ziemi pochowani są Ukraińcy także był grób z imienia i nazwiska. Tych grobów na terenie Polski nie będzie tyle co na Wołyniu, ale nie możemy dziś na litość boską się licytować! Wolę, żebyśmy licytowali się na pokazaną prawdę. Ile tej prawdy trudnej umiemy pokazać my, a ile nasi sąsiedzi. Niech na tej prawdzie zbuduje się relacja, której oba nasze narody w przyszłości szczególnie potrzebują. Potrzebują jej by słabość przekuła się w siłę.

Dlatego proszę z tego miejsca o szczególną rozwagę także w słowach. Prawdy nie powinniśmy dochodzić przez szarpanie, lecz przez spokojne działanie, szczególnie w tak trudnej sytuacji, jaka jest dziś. Wierzę, że uda się to zrealizować. A widzę też przychylną atmosferę z drugiej strony.

Potrzeba nam teraz tej wielkiej odpowiedzialności za przyszłość po obu stronach naszej granicy – tej samej granicy, o której niedawno prezydent Żeleński powiedział, że już w zasadzie jej nie ma.

Wierze bowiem głęboko, że w przyszłości będzie wolna i niepodległa Ukraina i będzie wolna i niepodległa Polska. Że będą się nawzajem umacniały i będą razem w sojuszu, jak dziś są już w nim oba nasze narody. Pamiętając, modląc się, oddając hołd pomordowanym, ale także rozumiejąc, że były w historii trudne chwile i były dramatycznie tragiczne błędy. Błędy, które nie mogą się powtórzyć jeśli w tej części Europy i świata mamy trwać jako wolne i niepodległe narody.

Wierzę głęboko, że poradzimy sobie z tym wyzwaniem. Wierzę, że to co się dzieje w ostatnim czasie to rodzący się ze zgliszczy nowy obraz przyszłej polsko-ukraińskiej relacji, prawdziwie sąsiedzkiej. Takiej, w której na dom sąsiada patrzy się z radością, a jego traktuje z życzliwością.

Wierzę również głęboko, że w budowaniu takiej nowej relacji będzie nas wspierała Boża Opatrzność. Niech Pan Bóg ma w opiece całą Ukrainę i ukraiński naród. Cześć i chwała Bohaterom! Niech żyje Polska!

Przemówienie wygłoszone 11 lipca 2022 w Warszawie podczas obchodów Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej

Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Źródło: dlapolonii.pl

Powiązane publikacje
10-lecie Polskiej Sobotniej Szkoły w Husiatynie
Wydarzenia
W Polskiej Sobotniej Szkole działającej przy Nadzbruczańskim Stowarzyszeniu Kultury i Języka Polskiego zorganizowano obchody jubileuszu 10-lecia. Uczniowie, ich rodzice, nauczyciele oraz goście wspólnie świętowali tę ważną datę.
07 lipca 2026
12 dni w Kostiuchnówce z językiem polskim i nie tylko
Wydarzenia
Ponad 30 uczniów z obwodu rówieńskiego i wołyńskiego wzięło udział w Szkole Letniej Języka Polskiego w Kostiuchnówce zorganizowanej przez Ukraińsko-Polski Sojusz im. Tomasza Padury z Równego.
07 lipca 2026
Architekt i jego niezrealizowany projekt
Artykuły
Pierwsze artykuły z cyklu «Ziemia Wołyńska» poświęcone były ruchowi turystycznemu i krajoznawczemu na Wołyniu w okresie międzywojennym, m.in. działalności lokalnych oddziałów Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. Niniejsza publikacja przedstawia natomiast jeden z projektów mających na celu dalszy rozwój potencjału turystycznego Wołynia. Niestety, nie został on zrealizowany. Tragiczny okazał się również los jego autora.
06 lipca 2026
Rekrutacja do Akademii Liderów Polonijnych w Warszawie
Konkursy
Stowarzyszenie Aktywny Dialog ogłasza nabór do Akademii Liderów Polonijnych – dziesięciodniowego programu szkoleniowego dla dorosłych liderów polonijnych z Europy Wschodniej. Zjazd odbędzie się w Warszawie w dniach 15–24 sierpnia 2026 r., a zgłoszenia przyjmowane są poprzez formularz dostępny w ogłoszeniu rekrutacyjnym na stronie organizatora.
03 lipca 2026
Rodzinne historie: «Moje wnuczki mają imiona po swoich praprababciach»
Artykuły
«Nasza rodzina była duża i zżyta. Ci krewni, którzy z różnych powodów nie wyjechali do Polski, nie żałowali, że tu zostali. A ci, którzy zmuszeni byli do opuszczenia ojczystej ziemi, nigdy nie zapomnieli, skąd pochodzą» – mówi Halina Pidodwirna, z domu Strzemecka.
03 lipca 2026
Ukazał się nr 13 «Monitora Wołyńskiego»
Wydarzenia
Przekazujemy w Państwa ręce kolejny numer «Monitora Wołyńskiego». Nieco uszczuplony, ale jednak jest. Piszemy w nim m.in. o obchodach 35. rocznicy zwrotu łuckiej katedry katolikom, otwarciu odnowionego polskiego cmentarza wojskowego w Klewaniu, świadomych seniorach z Rówieńszczyzny oraz rodzinnych historiach Haliny Pidodwirnej z Husiatyna.
02 lipca 2026
Wizyty studyjne dla młodzieży polonijnej w Polsce
Konkursy
Stowarzyszenie Polonia Connect zaprasza aktywną młodzież polonijną z Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii, Islandii, Litwy, Łotwy, Estonii, Ukrainy oraz Mołdawii na wrześniową wizytę studyjną w Polsce.
02 lipca 2026
Trwa nabór do Programu Anders NAWA na studia I stopnia i jednolite studia magisterskie
Konkursy
Program dla Polonii im. gen. Władysława Andersa (Anders NAWA) – studia I stopnia i jednolite studia magisterskie to szansa dla młodzieży polonijnej na podjęcie studiów w Polsce, rozwój znajomości języka polskiego oraz zdobycie wykształcenia na polskich uczelniach – podaje Narodowa Agencja Wymiany Akademickiej.
01 lipca 2026
W Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Na wydarzenie przybyli przedstawiciele Równego
Wydarzenia
26 czerwca w Krakowie otwarto Muzeum Rodu Książąt Lubomirskich. Miasto Równe podczas uroczystości reprezentowali członkowie Centrum Języka i Kultury Polskiej im. Książąt Lubomirskich.
01 lipca 2026