Polska sztafeta wolności
Artykuły

Polacy nigdy nie godzili się, by o ich losach decydowali inni. W tę postawę wpisuje się XIX-wieczne Powstanie Styczniowe – heroiczna partyzancka wojna z rosyjskim okupantem.

W czwartkowy wieczór 4 sierpnia 1864 roku kościoły na warszawskim Starym Mieście pękały w szwach. Dzień nie był świąteczny, więc czujna policja carska domyślała się, co jest powodem tak licznego gromadzenia się wiernych w świątyniach. Oto wśród mieszkańców miasta rozeszła się wieść, że następnego dnia zostaną straceni – wyrokiem rosyjskiego sądu – członkowie polskiego Rządu Narodowego.

Nazajutrz wielotysięczny tłum w milczeniu żegnał pięciu skazańców prowadzonych na szubienicę. Najstarszy z nich, generał Romuald Traugutt, miał zaledwie 38 lat. Był przywódcą Powstania Styczniowego – wielkiego polskiego zrywu, podjętego, by zrzucić rosyjskie jarzmo. Choć walki ciągnęły się jeszcze do jesieni, śmierć Traugutta i czterech jego towarzyszy była symbolicznym końcem tej insurekcji.

«Wstąpili na szafot niewzruszenie i poddali się swemu losowi z perfekcyjnym […] opanowaniem» – relacjonował na gorąco «New York Times». Mimo że w Ameryce trwała wojna domowa, gazeta dwukrotnie znalazła miejsce na swych łamach, by w tych sierpniowych dniach przybliżyć czytelnikom «ostatni akt w tragedii polskiej rebelii».

Żyć jak wolni ludzie

Połowa XIX wieku to czas, gdy Zachód ma już za sobą pierwszą fazę rewolucji przemysłowej – i wciąż się rozwija. W roku 1859 rusza budowa Kanału Sueskiego, co radykalnie skróci drogę z Europy do Indii i na Daleki Wschód. Rok później Étienne Lenoir opatentuje we Francji swój silnik spalinowy. W roku 1861 telegraf łączy wschodnie wybrzeże Ameryki z zachodnim.

Do Polski, nieobecnej wówczas na mapie świata, nowoczesność puka z dużym opóźnieniem. Od końca XVIII wieku kraj jest podzielony między trzy potężne mocarstwa: Prusy, Rosję i Austrię. Z perspektywy Berlina, Petersburga, a zwłaszcza Wiednia ziemie polskie są położone peryferyjnie – i traktowane po macoszemu. Ale to niejedyny problem. Polacy nie mogą żyć jak wolni ludzie. Muszą się bronić przed germanizacją i rusyfikacją, a wszelkie zrywy niepodległościowe są brutalnie tłumione.

«Żadnych marzeń!» – oświadczył nowy car Rosji Aleksander II, gdy w roku 1856 gościł w Warszawie. W Królestwie Polskim – jak nazywano, zrazu autonomiczną, część zaboru rosyjskiego – chłopi wciąż nie mogli się doczekać uwłaszczenia. Patriotyczne manifestacje w Warszawie kończyły się strzelaniem do bezbronnego tłumu i wprowadzeniem stanu wojennego. Czarę goryczy przepełnił nowy pobór do wojska, który miał objąć osoby podejrzane o działalność konspiracyjną. Rekrutów czekała piętnastoletnia służba w carskiej armii – w tragicznych warunkach, nierzadko tysiące kilometrów od domu. Wielu wolało stanąć do walki, niż godzić się z takim losem.

Tak oto 22 stycznia 1863 roku wybuchło powstanie, które miało się okazać najdłuższym z polskich zrywów porozbiorowych.

Tymczasowy Rząd Narodowy wezwał rodaków «na pole walki już ostatniej» o wolność i niepodległość. Jednocześnie ogłosił uwłaszczenie chłopów i podkreślił, że wszyscy, «bez różnicy wiary i rodu», są «wolnymi i równymi Obywatelami kraju». Był to wielki krok w budowaniu nowoczesnego narodu.

Samotna walka

Ale na niepodległość przyszło czekać Polakom jeszcze ponad pół wieku. Powstanie Styczniowe od początku było starciem Dawida z Goliatem. Owszem, armia rosyjska miała za sobą kompromitującą porażkę w wojnie krymskiej (1853–1856). Tam jednak Turków wsparły nowocześnie wyposażone wojska państw zachodnich: Wielkiej Brytanii, Francji i Królestwa Sardynii. Polakom natomiast przyszło walczyć w samotności.

«Przez chwilę wojna z udziałem Francji i ewentualnie Austrii przeciwko Rosji wydawała się wisieć na włosku…» – pisze uznany historyk Andrzej Nowak.

Z Polakami, walczącymi o wolność przeciwko carskiemu despotyzmowi, sympatyzowała duża część zachodniej opinii publicznej. Ale w gabinetach rządowych zwyciężyła specyficznie pojmowana Realpolitik. Pomoc wojskowa dla powstania nie nadeszła.

To raczej Rosja otrzymała wsparcie. Konwencja Alvenslebena, zawarta 8 lutego 1863 roku w Petersburgu, przewidywała rosyjsko-pruską współpracę w tłumieniu Powstania Styczniowego. Austria, początkowo obojętna wobec insurekcji, w lutym 1864 roku ogłosiła stan oblężenia w Galicji – jak nazywano w Wiedniu ziemie zabrane Rzeczypospolitej – i przyłączyła się do represji wobec polskich działaczy niepodległościowych. Można powiedzieć, że trzech zaborców raz jeszcze zjednoczyło się przeciwko sprawie polskiej.

Ktoś zapyta, dlaczego mimo to powstańcy walczyli przez prawie dwa lata, tocząc ponad tysiąc bitew i potyczek z przeważającym wojskiem rosyjskim. Z tych samych powodów, dla których wielokrotnie wcześniej i później Polacy decydowali się podnieść broń, gdy inni chcieli ich sobie podporządkować. Z niezgody na zniewolenie, dla zachowania honoru i godności osobistej. Tak było już w XVIII wieku, gdy osłabiona Rzeczpospolita próbowała się wyrwać spod rosyjskiej kurateli. Tak było przez cały wiek XIX, gdy Polska walczyła o powrót na mapę świata. A także w wieku XX, gdy padła ofiarą dwóch totalitaryzmów: niemieckiego nazizmu i sowieckiego komunizmu. Wolność, którą cieszymy się dzisiaj, na dłużej wywalczyło dopiero pokolenie «Solidarności» – wielkiego ruchu społecznego, który zrodził się na fali strajków sierpniowych 1980 roku.Przedwojenna niepodległa Polska (1918–1939) z wielkim szacunkiem traktowała weteranów Powstania Styczniowego – ludzi, którzy skutecznie inspirowali kolejne pokolenia do walki o wolność. Taki sam szacunek jesteśmy im winni dziś, po 160 latach.

I gdy Ukraina broni się przed rosyjską inwazją, widzimy wyraźnie, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Wciąż trzeba ją pielęgnować, a gdy to konieczne – stanąć do walki.

Karol Nawrocki,
dyrektor Instytutu Pamięci Narodowej

Źródło: dlapolonii.pl

Projekt «Dla Polonii» finansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za granicą 2022 r. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Powiązane publikacje
Zagraniczne media polecają Polskę jako kierunek wakacyjny – z wdzięczności za pomoc Ukrainie
Artykuły
Opiniotwórcze światowe media polecają Polskę jako jeden z najlepszych wakacyjnych kierunków w 2023 r. Zachęcają, by odwiedzając nasz kraj, odwdzięczyć się za postawę Polaków wobec potrzebujących wsparcia Ukraińców.
24 stycznia 2023
Święta w cieniu wojny. Spotkanie opłatkowe polskich rodzin z Ukrainy z ministrem Janem Dziedziczakiem
Wydarzenia
Kilkadziesiąt polskich rodzin z Ukrainy, chroniących się tymczasowo w Polsce spotkało się 21 grudnia w Kancelarii Premiera w Warszawie na wspólnym opłatku z udziałem polskich władz państwowych. Gospodarzem uroczystości był pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za granicą minister Jan Dziedziczak.
22 grudnia 2022
Andrzej Paczkowski: Kreml chciał zduszenia «Solidarności» polskimi rękami
Artykuły
Związek Radziecki odniósłby więcej strat niż korzyści z interwencji zbrojnej w Polsce na początku lat 80. – pisze prof. Andrzej Paczkowski, historyk z PAN, autor książek na temat historii Polski w XX wieku.
13 grudnia 2022
Czy napaść ZSRR na Polskę była nieunikniona?
Artykuły
W historiografii zachodniej brakuje świadomości, że państwo sowieckie było zaborczym imperium, które nie godziło się ze swoimi granicami i walczyło o zburzenie ładu wersalskiego w Europie. Polska była kluczowym elementem tego systemu w zgodnej opinii przywódców sowieckich – pisze prof. Marek Kornat.
17 września 2022
Polska była mentalnie gotowa na niemiecką agresję. Zachód – nie
Artykuły
Choć Polska spodziewała się ataku ze strony III Rzeszy, przygotowania, jakie podjęto, były niewystarczające. Szczególnie, że zbyt duże nadzieje pokładano w porozumieniach z państwami Zachodu, które ostatecznie nas zawiodły – pisze prof. Andrzej Chwalba.
01 września 2022
Dlaczego powinniśmy pamiętać o 23 sierpnia 1939 r.
Artykuły
23 sierpnia 1939 – data podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow zapadła w pamięć wielu milionom ludzi w Polsce, Finlandii, Rumunii i krajach bałtyckich, a także tym, których korzenie sięgają tych rejonów. A jednak jej znaczenie jest wciąż dziwnie pomijane w standardowej wojennej narracji Zachodu – pisze brytyjski historyk Roger Moorhouse.
23 sierpnia 2022
Janusz Korczak – lekarz, wychowawca i nauczyciel. Czego nauczył nas o dzieciach?
Artykuły
Jego najbardziej znana książka «Król Maciuś Pierwszy», opowiadająca o królewiczu kierującym państwem, została przetłumaczona na kilkanaście języków i jest czytana do dziś. W 80. rocznicę tragicznej śmierci Janusza Korczaka w obozie koncentracyjnym w Treblince przypominamy jego życie i koncepcje wychowawcze.
07 sierpnia 2022
Dlaczego ważne jest opowiadanie o Powstaniu Warszawskim?
Artykuły
«W czasie Powstania Warszawskiego złu przeciwstawiali się Polacy. Dziś robią to Ukraińcy» – pisze Jan Ołdakowski, dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego.
01 sierpnia 2022
Polacy wyłożyli równowartość 1 proc. PKB Polski na pomoc Ukrainie
Artykuły
Spontaniczny zryw polskiego społeczeństwa przerósł wszelkie oczekiwania. W trzy miesiące na pomoc Ukraińcom wyłożyliśmy nawet 10 mld złotych z prywatnych kieszeni, ale łącznie mogło to być nawet ponad 25 mld, czyli równowartość 1 proc. PKB Polski – pisze Piotr Arak dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
28 lipca 2022