Nasza znajomość z Niezależnym Hufcem Harcerstwa Polskiego «LS-Kaszuby»ze Szwecji rozpoczęła się jeszcze w maju 2013 roku w Warszawie. Niedawno miałem okazję odwiedzić dawnych znajomych w Sztokholmie.
Od razu co rzuca się w oczy osobie, która po raz pierwszy trafiła do Szwecji, to mnóstwo zieleni i wody. Ale wszystko po kolei. Ustrój państwowy Szwecji – monarchia konstytucyjna. W kraju mieszka ponad 9 milionów osób. Wśród nich – przedstawiciele różnych narodowości i wyznań. «Trudno znaleźć typowego Szweda» – mówi Andrzej Żurowski z Koła Przyjaciół Harcerstwa ze Sztokholmu, syn Antoniego Władysława Żurowskiego, dowódcy batalionu KOP Berezne. Wspominaliśmy o nim w artykule «Śladami rodziców» («Monitor Wołyński» nr 18 z 10.10.2013), kiedy odwiedził Ukrainę.
W pierwszym dniu mojego pobytu w Szwecji ruszyliśmy w podróż do cudownych miejsc w okolicach Sztokholmu. Od epoki wikingów minęło wiele wieków, ale widać, że ich potomkowie cenią naturę, historię i tradycje. Jest tu wiele zbiorników wodnych, łodzi i łódeczek. Wolno chodzić też po terenie prywatnym. Pośród dzikiej natury można zobaczyć specjalnie przygotowane miejsca na ogniska, łącznie z drewnem. Warto jednak pamiętać o sprzątaniu po sobie. A ludzie? Ludzie są tutaj bardzo życzliwi.
W drugiej połowie dnia spotkaliśmy się z «harcerskim duchem Szwecji» harcmistrzem Janem Potrykusem. Wcześniej był komendantem hufca, wychowywał harcerzy w duchu miłości i szacunku do swojego języka, kultury i tradycji. Harcerze sami wyremontowali drewniane domki, które dostali do dyspozycji. Wspólnie z innymi organizacjami polonijnymi we współpracy z Konsulatem RP w Sztokholmie organizują spotkania polskich i mieszanych rodzin, które mieszkają w Szwecji.
W niedzielę poszliśmy do kościoła, który już prawie od 30 lat katolicy wynajmują u protestantów. Po Mszy Świętej – spacer po Starym Mieście. Pałac Królewski, parlament i wszędzie woda. W pobliżu pałacu, w niewielkiej zatoce, stoi łódeczka królewskiego wędkarza. Uwagę licznych turystów przykuwa warta królewska. Na budynku Akademii – portret Alfreda Nobla. Małe uliczki, ładne domki, stare budki telefoniczne.
W Dniu Dziecka miejscowi Polacy, którzy zajmują się wychowaniem dzieci i młodzieży, spotkali się w Konsulacie RP z polskim rzecznikiem praw dziecka Markiem Michalakiem, który odwiedził Sztokholm. W spotkaniu wzięli udział przewodniczący polskich towarzystw, dyrektorowie, nauczyciele, działacze kulturalni na czele z Ambasadorem i Konsulem Generalnym Polski w Szwecji. Później odbyło się spotkanie z Maciejem Klichem, pracownikiem Ambasady RP w Sztokholmie i członkiem Koła Przyjaciół Harcerstwa. Zajmuje się harcerską gazetą «Czuwaj», która wychodzi w Szwecji.
Wracając ze Sztokholmu przez Warszawę, niespodziewanie trafiłem na uroczystości z okazji 25-ej rocznicy niepodległych wyborów w Polsce. Do Zamku Królewskiego można było dotrzeć jedynie pieszo. Opłaciło się, bo udało mi się zobaczyć przemawiającego Prezydenta USA Baracka Obamę.
Aleksander RADICA