Tutaj były Kupowalce
Artykuły

16 lipca w miejscu, gdzie kiedyś stała wieś Kupowalce (dawny powiat horochowski), odbyły się uroczystości żałobne. Dokładnie 80 lat temu, w takim samym letnim dniu, jak ten, zginęło tu ponad 200 Polaków.

Droga z Horochowa do Beresteczka. Za wsią Marianówka stoi krzyż. Obok niego w cieniu zebrała się grupa uroczyście ubranych ludzi. Chowają się przed słońcem, bo upał przekracza 30 stopni. Ks. Ziemowit i ja wysiadamy z samochodu, witamy się. Czekamy razem na gości z Polski.

Wychodzę na pagórek pod krzyż. Za nim po horyzont ciągną się pola pszenicy. Żniwa już tuż, tuż.

«Widzi pan podwyższenie na polu, gdzie jest więcej chwastów? Tam nie orzemy. Nie ma jak tam zaorać, bo w ziemi jest dużo cegieł. W tym miejscu stał kościół, a wokół niego rozciągała się wioska. Teraz po Kupowalcach nie ma już śladu. A wieś była dość duża, miała nawet szkołę» – opowiada Mykoła Kowalczuk, miejscowy rolnik.

Stojący w pobliżu mężczyźni dodali, że kiedyś podczas prac polowych na tych wzgórzach pod kombajnem zapadła się ziemia, kiedy natknął się na jakiś loch. Dziurę musieli zasypywać kamieniami, trzeba było na to kilka ciężarówek.

80 lat temu w gminie Brany w powiecie horochowskim znajdowały się polskie i polsko-ukraińskie wsie, które wchodziły w skład tzw. Kręgu Kupowaleckiego: Boroczyce, Krasne, Kupowalce, Lulówka i Lulówka-Węgierszczyzna, Nowe Gniezno i ​​Szerokie. 16 lipca 1943 r. ich mieszkańcy stali się ofiarami zbrodni w Kupowalcach. Tego dnia zorganizowane grupy ukraińskich nacjonalistów wyszły z lasów w okolicach Lulówki, Szerokiego, Haliczan i Boroczyc. Otoczyli wspomniane wsie i zabili wszystkich Polaków, których napotkali. Wtedy, podobnie jak dzisiaj, wokół dojrzewały łany zbóż. Ci, którzy mieszkali bliżej stacji kolejowej, uciekli tam, bo tam była uzbrojona niemiecka straż. Niektórzy ukryli się w zbożu, ale 17 lipca banderowcy przeczesali pola i zabili wszystkich, których znaleźli. Wkrótce puste domy zostały spalone. Gdyby nie pamiątkowy krzyż, który stanął tu kilkanaście lat temu, nic nie wskazywałoby na to, że te pola stały się mogiłą dla setek Polaków.

Pod krzyżem stoi trzech mężczyzn w sutannach i stułach. Przedstawiamy się. Są to księża Prawosławnej Cerkwi Ukrainy, o. Witalij Kuc z cerkwi Świętych Apostołów Piotra i Pawła (wieś Marianówka), o. Andrij Andrusyk z cerkwi Świętego Mikołaja Cudotwórcy i cerkwi Proroka Bożego Eliasza (Boroczyce) oraz proboszcz greckokatolicki ks. Wołodymyr Zinko z cerkwi Opieki Matki Bożej (Marianówka). Czwartym duchownym, z którym przybyłem na te uroczystości, był ksiądz rzymskokatolicki, ks. Ziemowit Koperski, wikariusz parafii katedralnej Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku.

Wkrótce podjeżdża kilka samochodów z biało-czerwoną flagą i napisami «Krąg Kupowalecki». Do okolicznych mieszkańców dołącza polska delegacja i dziennikarze. Oprócz ukraińskiego słychać polski, angielski i francuski.

Uroczystości zostały otwarte przez Julię Kowalczuk, współprzewodniczącą stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, które było inicjatorem tych obchodów. Mieszka i pracuje w Polsce, ale urodziła się tutaj, w Boroczycach na Wołyniu. To jej ojciec Mykoła pokazał mi, gdzie stał kościół. Julia dowiedziała się o zbrodni w swojej rodzinnej wsi podczas studiów w Polsce. Skłoniło to ją do poszukiwania odpowiedzi na trudne pytania dotyczące stosunków polsko-ukraińskich. Nawiasem mówiąc, pradziadek Julii był jednym z tych Ukraińców, którzy angażowali się w ratowanie Polaków podczas Rzezi Wołyńskiej.

«W naszej wspólnej polsko-ukraińskiej historii były momenty zarówno trudne, jak i dobre. O dobrych stosunkach możemy mówić dzisiaj, kiedy Polacy otworzyli przed nami swoje domy i serca. Ale były też czarne karty i trzeba o nich pamiętać. Dlatego się tu zebraliśmy – by uczcić pamięć zabitych Polaków i Ukraińców, którzy ich ratowali» – powiedziała Julia Kowalczuk.

Przedstawiła głównego uczestnika wydarzenia, Krzysztofa Gilewicza – ostatniego ocalałego z rzezi w Kupowalcach. W lipcu 1943 r. miał dwa i pół roku.

«Wcale nie jestem tutaj gościem, ponieważ tu się urodziłem i bywam bardzo często. Nieraz uczestniczyłem w podobnych uroczystościach, tylko bardziej masowych, bo wtedy wojny nie było. Tu za naszymi plecami były Kupowalce. 80 lat temu z lasów przy byłej Lulówce wyszły bandy i wzięły polskie wsie w kleszcze. Ci, którzy mieszkali blisko lasu, nie spodziewali się tego i zostali potraktowani najokrutniej. A ci, którzy byli bliżej, uciekali w stronę rzeki Gniła Lipa. Była wtedy dużo większa niż teraz, miała sporo wirów, więc nie wszystkim udało się przez nią przedostać» – wspomina Krzysztof Gilewicz.

W 1943 r. on i jego rodzice mieszkali w Kupowalcach. Matka była nauczycielką w miejscowej szkole, ojciec trudnił się rolnictwem. 16 lipca jego rodzicom udało się uciec. Rodzina ukrywała się w zbożu przez prawie dwa tygodnie, aż udało im się przemieścić w bezpieczne miejsce. Wkrótce Gilewiczowie osiedlili się w Łańcucie.

Krzysztof Gilewicz poświęcił wiele lat badaniu zbrodni w Kupowalcach: studiował dokumenty, zbierał świadectwa. W wyniku prowadzonych prac ukazało się kilka książek i kilkaset artykułów. To właśnie on pod koniec lat 90. zainicjował ustawienie pamiątkowego krzyża w Kupowalcach, w miejscu, gdzie znajdował się wjazd do gospodarstwa jego rodziców.

Opowiedział historię swojej rodziny i podkreślił, że nie wszyscy Ukraińcy zabijali Polaków.

«Muszę powiedzieć, że było wielu Ukraińców, którzy byli przeciwni temu, co się dzieje. Wśród nas jest Maryla Ścibor, autorka książki «Sprawiedliwi», która zebrała na ten temat wiele świadectw. Zawiera mnóstwo, mnóstwo nazwisk Ukraińców, którzy pomagali swoim polskim sąsiadom: czy ich ukrywali, czy przynosili żywność do miejsc, gdzie się chronili» – zaznaczył Krzysztof Gilewicz.

Wspomniał o Ukraińcu Wasylu Tkaczuku, który mieszkał na skraju Kupowalec, prawie na granicy z Boroczycami, przy moście. Był najbogatszym właścicielem w Kręgu Kupowaleckim, posiadał ponad 100 hektarów ziemi. Wasyl przyjaźnił się z Polakami i był przyjacielem Bronisława Gilewicza, dziadka pana Krzysztofa, ukrywał wielu Polaków w swoim dużym gospodarstwie.

«Z okienka na wieży dworca obserwowano teren Kupowalec. I Polacy, którzy tam się schronili, zobaczyli, że Tkaczuk z rana, o tej samej porze, coś nosi do jednego stogu. I nabrali przekonania, że tam ktoś musi być. Polska samoobrona zrobiła z niemiecką ochroną wyprawę. Podchodzą, krzyczą: «Wyłazić kto jest w stogu!» A stamtąd głos: «To ty, Jasiu?» «To ty, Halino?» To była moja ciocia Halina Gilewicz. Pomogli jej wydostać się ze stogu i zawieźli w bezpieczne miejsce» – powiedział Krzysztof Gilewicz.

Pan Krzysztof jest prezesem zarządu stowarzyszenia rodzin Polaków urodzonych w Kręgu Kupowaleckim. Stowarzyszenie to od wielu lat zajmuje się zachowaniem pamięci o zbrodni kupowaleckiej.

«Podczas tych tragicznych wydarzeń miałem dwa i pół roku. Ale my wszyscy, ci co przeżyli, jesteśmy dozgonnie wdzięczni ludziom, którzy nie bali się nam pomóc, choć to groziło utratą życia. Od dziesięciu lat walczyliśmy o to, żeby obok krzyża postawić obelisk dziękczynny tym Ukraińcom, którzy pomagali przetrwać tragiczne chwile 1943 r.» – powiedział.

«Przyszłość jest przed młodymi i cieszę się, że razem z młodymi ludźmi z nowopowstałego stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie realizujemy to spotkanie. A my, ostatni Mohikanie, będziemy zamykać działalność «Kręgu Kupowaleckiego», ponieważ została nas już tylko garstka. Dziesięć lat temu, w 2013 r., przyjechało nas ponad 150 osób, a dzisiaj jest tylko skromna delegacja. Każdego roku nas ubywa» – podzielił się refleksją pan Krzysztof.

Następnie był apel, podczas którego wymieniono imiennie Polaków zamordowanych na tych polach 80 lat temu. Jak zauważył Krzysztof Gilewicz, choć na krzyżu wymieniono 130 ofiar, udało mu się ustalić 216 nazwisk.

Księża odprawili krótką modlitwę żałobną. Ksiądz rzymskokatolicki modlił się po polsku, a potem zabrzmiały modlitwy po ukraińsku. Na zakończenie polska delegacja odczytała specjalnie skomponowaną modlitwę za pomordowanych niewinnych, zakończoną wezwaniem za Ukrainę: «Panie, zmiłuj się nad tym krajem i spraw, aby powrócił do niego pokój. O Jezu, Królu pokoju, wysłuchaj nasze błagania».

Ołeh Basałyk, przewodniczący Marianowskiej Hromady Terytorialnej, do której należą obecnie tereny, gdzie kiedyś znajdowały się Kupowalce, powiedział, że komitet wykonawczy rady wiejskiej wyraził zgodę na wzniesienie obelisku Ukraińcom pomagającym Polakom. Na stronie gminy można znaleźć projekt tego pomnika oraz nazwiska Ukraińców, którzy zostaną upamiętnieni.

Zwracając się do obecnych, urzędnik przede wszystkim podziękował Polsce i Polakom za okazaną i nadal udzielaną Ukrainie i Ukraińcom pomoc w trudnych czasach.

«Na tym polu ginęli Polacy i Ukraińcy. I tu, przy tym krzyżu, planujemy postawić obelisk pamięci poległych Polaków i Ukraińców. Stosowna decyzja została jednogłośnie przyjęta przez komitet wykonawczy» – powiedział dalej Oleh Basałyk.

Wracając z ks. Ziemowitem do Łucka, musieliśmy przystanąć w Horochowie, aby ustąpić miejsca konduktowi pogrzebowemu. To mieszkańcy Horochowa odprowadzali w ostatnią drogę swojego rodaka Dmytra Redczuka, który oddał życie w obronie ukraińskiej ziemi przed okupantem. Taka jest cena pokoju, o który modlili się Polacy i Ukraińcy pod krzyżem w Kupowalcach.

Tekst i zdjęcia: Anatol Olich

Powiązane publikacje
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży 2026. Ruszył nabór wniosków
Konkursy
Narodowe Centrum Kultury ogłosiło nabór wniosków do programu «Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży 2026», w ramach którego młodzież z Polski i Ukrainy, w tym dzieci uchodźców przebywające na terenie Polski, będzie wspólnie realizować projekty dotyczące lokalnej historii i dziedzictwa.
04 marca 2026
W Tarnopolu omówiono możliwości wsparcia weteranów z polsko-amerykańską organizacją
Wydarzenia
W Tarnopolskiej Radzie Obwodowej odbyło się spotkanie z prezesem polsko-amerykańskiej organizacji pozarządowej «Humanitarian Innovation Group» poświęcone możliwościom wsparcia weteranów.
17 lutego 2026
Ukraińscy okuliści szkolili się w Lublinie
Wydarzenia
W dniach 1–6 lutego na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie odbyło się szkolenie dla lekarzy okulistów z Ukrainy, przewidziane w ramach projektu «Mosty Zdrowia: Tworzenie transgranicznej telemedycznej platformy diagnostyczno-terapeutycznej dla lekarzy i pacjentów» (akronim Health Bridges), którego wdrożenie odbywa się w ramach Programu Interreg NEXT Polska–Ukraina 2021–2027.
10 lutego 2026
Polska Pomoc: W Liceum w Werbce powstała bezpieczna przestrzeń
Wydarzenia
«Otworzyliśmy salę sportową» – poinformowało Liceum we wsi Werbka k. Kowla w sieciach społecznościowych. 30 stycznia podsumowano tu projekt «Bezpieczna przestrzeń dla młodzieży szkolnej wsi Werbka» zrealizowany w ramach programu «Polska Pomoc» Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.
04 lutego 2026
Uczelnie z Chełma i Łucka realizują projekt poświęcony Bolesławowi Prusowi
Wydarzenia
Od 1 stycznia 2026 r. Państwowa Akademia Nauk Stosowanych w Chełmie realizuje projekt «Prus (nie)znany. (Re)interpretacje» finansowany przez Narodową Agencję Wymiany Akademickiej w ramach programu «Promocja języka polskiego».
31 stycznia 2026
Wykład «Zapolska uniwersalna» zainaugurował projekt międzynarodowy
Wydarzenia
15 stycznia profesor Anna Janicka wygłosiła wykład «Zapolska uniwersalna» inaugurując projekt międzynarodowy «Gabriela Zapolska międzynarodowa: Polska, Austria, Ukraina, Francja. Język i kultura polska w perspektywie glottodydaktycznej, kobiecej i transkulturowej» finansowany przez NAWA w ramach programu «Promocja języka polskiego».
16 stycznia 2026
Młodzież uporządkowała zabytkowe parki w Wiśniowcu, Zbarażu, Trembowli i Jazłowcu
Wydarzenia
W ramach projektu «Nowe życie historycznych parków Wiśniowca i Tarnobrzega» (akronim: EcoParks) w 2025 r. zrealizowano cztery ekologiczne akcje porządkowe na terenie obwodu tarnopolskiego. Działania koncentrowały się na historycznych terenach parkowych zlokalizowanych wokół Pałacu w Wiśniowcu oraz zamków w Zbarażu, Trembowli i Jazłowcu.
15 stycznia 2026
Rusza projekt Bridge850PL-UA – nowy impuls dla dróg Lubelszczyzny i Rówieńszczyzny
Wydarzenia
Wraz z początkiem nowego roku rozpoczyna się realizacja projektu infrastrukturalnego Bridge850PL-UA, którego celem jest poprawa dostępności transportowej regionów przygranicznych Polski i Ukrainy, m.in. w województwie lubelskim oraz w obwodzie rówieńskim.
05 stycznia 2026