«Będzie między nami wojna handlowa» – wyraził swoje zdanie Roman Ogorodniczy z ABM-Trade. «Nie, będzie to zdrowa konkurencja» – oponowali inni uczestnicy polsko-ukraińskiego seminarium dla przedsiębiorców.
Łuck, podobnie jak dzień wcześniej Lwów, został gospodarzem seminarium «Współpraca polsko-ukraińska a perspektywy odbudowy Ukrainy». 18 lipca w Wołyńskiej Izbie Handlowo-Przemysłowej zgromadzili się przedstawiciele świata biznesu z Polski i Ukrainy, aby dyskutować o potencjale i perspektywach polsko-ukraińskiej współpracy gospodarczej, a także szansach i wyzwaniach dla firm planujących wejście na rynek polski lub ukraiński. Poruszono również kwestie praktyczne, m.in. dotyczące informowania, doradztwa, szkoleń dla firm, wsparcia państwowego itd.
Wydarzenie zostało zorganizowane w ramach projektu «Serwis Odbudowy Ukrainy» realizowanego przez Centrum Studiów Strategicznych Warsaw Enterprise Institute. Zainaugurowało go wystąpienie minister Jadwigi Emilewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej RP, pełnomocnik polskiego rządu ds. polsko-ukraińskiej współpracy rozwojowej. Z głównymi tezami jej przemówienia można zapoznać się tu.
Zaufanie
Udział w obradach wziął także Ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki. Zwracając się do uczestników mówił o zaufaniu, zbudowanym między Polakami i Ukraińcami przez ostatnie półtora roku: «Widzę to na spotkaniach prezydentów, ministrów i na innych szczeblach».
Podkreślił, że zaufanie jest podstawą wsparcia, konstruktywnie jednak należy mówić nie tylko o wspólnych sukcesach, ale też o barierach, «które są nieodzowne między tak dużymi organizmami sąsiedzkimi» jak Polska i Ukraina.
O zaufaniu mówił także Petro Pyłypiuk, współwłaściciel polsko-ukraińskiego przedsiębiorstwa Modern Expo. Jego zdaniem takie fora są potrzebne, aby zachęcić polskich przedsiębiorców do odważniejszego spojrzenia na rynek ukraiński.
«Wspólnie z Bogdanem Łukasikiem (współzałożyciel firmy – red.) wyznajemy te same wartości: uczciwość i optymizm. Naszą spółkę założyliśmy ponad 25 lat temu. Po upadku ZSRR panował tu dziki kapitalizm, ale Bogdana to nie powstrzymało. Wierzył we mnie i w ten kraj oraz widział tu wspaniałe perspektywy. Dziś dostarczamy sprzęt do 70 krajów. Wynika to nie tylko z inwestycji finansowych, ale także z ogromnego zaufania i pewności tego, że robimy coś pożytecznego» – powiedział Petro Pyłypiuk.
«Wszystkim tym, którzy wciąż zastanawiają się, czy wejść na rynek ukraiński, powiedziałbym: straciliście już 25 lat. Nie zastanawiajcie się zbyt długo. Ukraina to ogromny rynek» – powiedział. Zauważył, że ukraińskie firmy nadal rozwijają się pomimo wojny. Jest wielu biznesmenów, którzy wierzą w ten kraj, nie opuścili go i nadal tu inwestują. «Jest tu ogromny potencjał. Szukajcie sobie partnerów wśród przedsiębiorców, którzy wierzą w ten kraj» – zachęcał przedstawicieli Polski.
Wyzwania
Jeśli chodzi o wyzwania, wiele zagranicznych firm może zniechęcić korupcja na Ukrainie. Petro Pyłypiuk poruszył ten temat, dzieląc się własnym doświadczeniem i podkreślając potrzebę uczciwej pracy: «Chodzi o uczciwość nie tylko między partnerami, ale także uczciwość wobec swoich pracowników, społeczeństwa i państwa. Jeśli chcecie prowadzić biznes na Ukrainie, powinniście od razu zrozumieć, że nawet w ukraińskiej rzeczywistości biznes może być prowadzony uczciwie».
Tematem dyskusji przewidywalnie stał się problem zatłoczonej granicy. O rozbudowie przejść granicznych mówiła również minister Jadwiga Emilewicz. Petro Pyłypiuk zauważył, że granice powinny zostać rozładowane także poprzez zmianę podejścia do pracy służb granicznych i celnych zarówno po stronie polskiej, jak i ukraińskiej.
Grzegorz Oszast, członek zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, mówił o transparentności gospodarki, uproszczeniu przetargów i ochronie prawnej: «To wszystko zachęci polskich przedsiębiorców do wejścia na ukraiński rynek».
Możliwości
Polska przygotowuje w tej chwili wsparcie dla polskich firm wchodzących na rynek ukraiński. Chodzi przede wszystkim o prace nad ubezpieczeniami inwestycji zagranicznych oraz kredytów eksportowych. Te usługi będzie świadczyła Korporacja Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Będą z nich mogły skorzystać również ukraińskie przedsiębiorstwa posiadające oddziały w Polsce.
Ukraińskie firmy inwestujące za granicą mogą skorzystać także z pomocy biura Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu w Kijowie. O tym mówił Grzegorz Oszast z zarządu PAIH.
Orest Korenowski, dyrektor zarządzający ryzykiem Kredobanku, przedstawił ofertę tego banku dla firm. Obecnie dzięki wsparciu Komisji Europejskiej Kredobank udziela pożyczek przedsiębiorcom ze wschodu Ukrainy, których firmy zostały zniszczone przez wojnę. Dzięki umowie z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju (EBOR) w sprawie gwarancji kredytowych, ukraińskie firmy, w tym te z sektora rolnego, spożywczego, logistycznego itp., już dzisiaj mogą korzystać z pożyczek.
«Finalizujemy również wdrożenie programu, który pozwoli nam na rekompensatę 30 procent kredytów inwestycyjnych. Niedługo ogłosimy informacje o rozpoczęciu realizacji tego programu» – powiedział Orest Korenowski.
Bogusława Rudecka ze Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, zaprezentowała prowadzone przez nią Business Centrum dla Ukrainy (Business for Ukraine Center): «Świadczymy doradztwo dla ukraińskich firm, które mają apetyt na polski rynek, które wchodzą na polski rynek i rozwijają na nim swoją działalność. Na chwilę obecną mamy w portfolio około 90 firm z Ukrainy, które zaczynają działać w Polsce».
«Z mojej perspektywy przedsiębiorca ukraiński w Polsce nie różni się niczym od przedsiębiorcy polskiego na Ukrainie. Potrzebuje doradztwa inwestycyjnego w każdym zakresie, dostępu do rynku pracy i dobrej infrastruktury» – zaznaczyła Bogusława Rudecka. Dodała, że najważniejsze w tym wszystkim jest pomaganie inwestorowi w budowaniu jego relacji z biznesem, czym właśnie zajmuje się prowadzone przez nią centrum biznesowe.
Podkreśliła, że usługi centrum są bezpłatne dla przedsiębiorców z Ukrainy. Ponadto oferowane są im miejsca coworkingowe w biurze w Warszawie: «Każda firma, która wchodzi na polski rynek, w pierwszych miesiącach może oczekiwać, że takie miejsce będzie miała».
Co nas jeszcze boli
Tymi słowami wiceprezes zarządu Kredobanku Wojciech Tarasiuk, moderujący panel o szansach, możliwościach i wyzwaniach dla polskiego biznesu wchodzącego do Ukrainy i ukraińskiego biznesu w Polsce, zaprosił zgromadzonych do dyskusji.
Swoimi doświadczeniami podzielił się Roman Ogorodniczy, dyrektor generalny firmy ABM-Trade produkującej artykuły do hodowli zwierząt gospodarskich, która współpracuje w szczególności z polskimi przedsiębiorcami.
Wojna spowodowała, że rynek rolny na Ukrainie zmienił się kardynalnie. «Nasi rolnicy musieli zmienić swoją logistykę i samodzielnie szukać nowych sposobów dostarczania produkcji. Największy problem mieli z polskimi weterynarzami. Przez cztery, czasem pięć dni musieliśmy czekać na certyfikat, którego wydanie zajmuje 30 minut. Mieliśmy problemy z importem przez polskie porty. To znacznie zwiększało koszty produkcji» – powiedział Ogorodniczy.
Niemniej jednak, jak powiedział, ukraińscy rolnicy postrzegają Polskę jako platformę startową do wejścia do Unii Europejskiej: «Oczywiście chcieliby otworzyć swoje przedstawicielstwa, ale nie wiedzą, jak to zrobić. Ponadto nie mogą opuścić Ukrainy z powodu ograniczeń stanu wojennego. To bardzo spowalnia pracę. Byłoby bardzo dobrze, gdyby na przykład izby handlowo-przemysłowe mogły utworzyć centra, które pomogłyby firmom zarejestrować swoją działalność w Polsce nawet bez opuszczania kraju lub podpowiadały im, jak to zrobić».
Ukraińscy biznesmeni mówili również o potrzebie programów wsparcia ze strony ukraińskiego rządu i poszerzenia praktycznej części forów dla przedsiębiorców. Podczas seminarium poruszono kwestię informowania oraz organizowania szkoleń.
Jak podkreśliła Wiktoria Homonec, koordynator punktu kontaktowego Serwisu Odbudowy Ukrainy w Łucku, już w tym roku planowana jest szeroka kampania informacyjna, w tym spotkania z przedsiębiorcami i wizyty w hromadach. Punkty kontaktowe Serwisu, które oprócz Łucka działają we Lwowie i Winnicy, a także biuro w Kijowie za pośrednictwem polskiego Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, będą rozpowszechniać informacje o narzędziach, możliwościach oraz propozycjach współpracy.
Przyszłość
Roman Ogorodniczy powiedział, że widzi wspólną przyszłość, jeśli chodzi o polski i ukraiński biznes: «To dobrze, że Polacy nie boją się podejmować ryzyka wchodząc na ukraiński rynek». Dodał jednak, że jeśli chodzi o rolnictwo, jego firma i polskie firmy są konkurentami.
«Niestety zawsze będziemy z wami walczyć na froncie gospodarczym. Teraz jesteśmy zjednoczeni z polskimi przedsiębiorcami ze względu na rosyjską agresję, ale za jakiś czas będzie między nami wojna handlowa. I takie przeszkody, jakie mamy teraz z powodu weterynarzy, będą nadal istniały. Nie unikniemy tego, będzie ich jeszcze więcej, bo będziemy jeszcze silniejsi i aktywniejsi w odzyskiwaniu naszych pozycji» – powiedział Roman Ogorodniczy.
«Zdrowa konkurencja na rynku zawsze powoduje, że wygrywa lepszy» – oponował polski kolega zaprzeczając tezie o wojnie handlowej oraz podkreślając, że nie będzie to wojna, tylko zdrowa konkurencja.
Rozmawiano także o tym, jak ważne są proaktywność oraz sieciowanie w celu wywierania większego wpływu na sytuację rynkową.
Józef Lang, dyrektor biura Warsaw Enterprise Institute w Kijowie, zaznaczył, że spotkania we Lwowie oraz Łucku doprowadziły do nawiązania kontaktów pomiędzy kolejnymi przedsiębiorcami oraz agencjami świadczącymi im pomoc: «Zobaczymy oczywiście, jakie rezultaty to przyniesie, ale pierwsze spotkania wzbudziły też pozytywne reakcje w Polsce. Podobne seminaria odbędą się w najbliższym czasie we wszystkich miastach objętych projektem, czyli w Równem, Winnicy, Chmielnickim, Żytomierzu, Tarnopolu i Iwano-Frankiwsku.
«Projekt «Serwis Odbudowy Ukrainy» przewiduje rozeznanie ukraińskiego rynku, szukanie ukraińskich firm średniej wielkości, które są zainteresowane współpracą z polskimi, oraz szukanie polskich firm zainteresowanych wejściem na Ukrainę. Naszą intencją jest tworzenie przestrzeni do spotykania się, do dialogu, do szukania własnych pomysłów i uzgadniania ich z potencjalnymi partnerami. Będziemy organizowali wyjazdy studyjne polskich biznesmenów na Ukrainę, spotkania dla biznesmenów oraz przygotowywali raporty i poradniki na temat prowadzenia biznesu na Ukrainie» – powiedział Adam Eberhardt, dyrektor Centrum Studiów Strategicznych Warsaw Enterprise Institute.
«Uważam, że mamy bezcenne doświadczenie w prowadzeniu biznesu na Ukrainie w realnych warunkach» – powiedział Petro Pyłypiuk z Modern Expo odpowiadając na moje pytanie o doświadczenia, którymi ukraińscy przedsiębiorcy mogą podzielić się z polskimi. «Kolejna kwestia, którą możemy zaprezentować jeśli mowa o naszej firmie, to pozytywne doświadczenie we wdrażaniu filozofii Lean Manufacturing. Jesteśmy jedną z najlepszych firm na Ukrainie, która odniosła sukces w tym zakresie. Mamy czym się podzielić. Cieszę się, że polski biznes wchodzi na Ukrainę».
Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk