Tego lata członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu kilkakrotnie porządkowali polskie cmentarze w Rymaczach i Ostrówkach.
12 sierpnia członkowie Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego w Lubomlu pracowali w Ostrówkach. Za robotę zabrali się Serhij Karpenko, Olena Semenczuk i Włodzimierz Pedycz. Kosili trawę i wyrywali chwasty, które wyrosły spod kostki przy głównym pomniku.
«Uporządkowaniem pozostałego terenu cmentarza zajmą się pracownicy IPN z Lublina i Warszawy, a także wolontariusze z Lublina, Chełma i okolic» – powiedział Włodzimierz Pedycz, prezes SKP im. Michała Ogińskiego.


Na cmentarzu w Ostrówkach
5 i 12 sierpnia członkowie organizacji porządkowali także cmentarz wojskowy oraz część cmentarza cywilnego w Rymaczach. Tu do ekipy dołączyła Iryna Kowalska, również członkini towarzystwa.
Tego lata członkowie SKP przyjeżdżali do Rymacz czterokrotnie, pracowali tam również wolontariusze z Polski i Ukrainy. «Kosiłem tu trawę pod koniec czerwca oraz na początku lipca. Minął jedynie miesiąc, ale znowu musiałem kosić. Nie dasz temu rady w jeden czy dwa dni dwiema kosiarkami» – mówi Włodzimierz Pedycz.

Na cmentarzu w Rymaczach. Sierpień 2023 r.

Na cmentarzu w Rymaczach. Czerwiec 2023 r.

Na cmentarzu w Rymaczach. Czerwiec 2023 r.
Kierowane przez niego Stowarzyszenie Kultury Polskiej im. Michała Ogińskiego opiekuje się cmentarzami w Lubomlu, Rymaczach, Ostrówkach i Mielnikach. Członkowie organizacji porządkują te cmentarze nawet trzy, cztery razy w sezonie. W tym roku nie udało się im na razie przeprowadzić prac przy kwaterze oficerów Korpusu Ochrony Pogranicza w Mielnikach, ponieważ prezes Szackiego Oddziału SKP, który zawsze organizował tam prace, poszedł do wojska.
Wcześniej członkowie SKP kosili cmentarze prywatnymi kosiarkami. Włodzimierz Pedycz nieraz opowiadał, że jak zepsuje się komuś jego własne narzędzie, to nie mają czym kosić. Teraz, dzięki wsparciu Towarzystwa Przyjaciół Krzemieńca i Ziemi Wołyńsko-Podolskiej z Lublina oraz Chełmskiego Środowiska Żołnierzy 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej, Stowarzyszenie ma dwie własne kosiarki. Paliwo do nich członkowie SKP tradycyjnie kupują na własny koszt, ostatnio pomagają im w tym również przedstawiciele Chełmskiego Środowiska Żołnierzy 27 WDP AK. Z powodu wojny Stowarzyszenie od dwóch lat nie pobiera składek członkowskich.
Natalia Denysiuk
Fot. Włodzimierz Pedycz