W Dniu Wszystkich Świętych łuccy katolicy tradycyjnie zgromadzili się przy symbolicznym krzyżu ustawionym ze zniczy na terenie zdewastowanego w latach 70. cmentarza katolickiego, w miejscu którego władze sowieckie urządziły Memoriał Sławy. Na tej nekropolii do dziś leży ok. 16 tys. zmarłych.
Na cmentarzu zgromadzili się miejscowi katolicy, członkowie polskich organizacji oraz parafialnej organizacji charytatywnej Caritas-Spes-Luck. W wydarzeniu uczestniczył także Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak.
«Główny cel naszej wizyty w tym miejscu to modlitwa w intencji tych, którzy są tu pochowani. Znajdujemy się na dawnym cmentarzu katolickim, na którym spoczywa ok. 16 tys. naszych przodków. Nasz udział w tej modlitwie nakłada na nas obowiązek pamięci o tych, którzy byli tu przed nami. I tę pamięć mamy przekazać następnym pokoleniom» – powiedział ks. Paweł Chomiak, proboszcz katedralnej parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku.
«Zawsze myślę o tym cmentarzu. Wiem, jakie są zabiegi o to, żeby to miejsce upamiętnić. Bo taki prosty, wulgarny zabieg, jaki tu zastosowano przez władzę radziecką w postaci zniszczenia nagrobków, a nie uszanowania prochów zmarłych, on oczywiście nie może się liczyć dla ludzi wierzących i dlatego to miejsce warto upamiętnić» – powiedział Konsul Generalny RP w Łucku Sławomir Misiak.
«Szedłem dziś na groby swoich na cmentarzu przy ulicy Rówieńskiej i pomyślałem, ilu jest naszych rozsianych po całym świecie. Przypomniała mi się również rozmowa na początku lat 2000. z młodym sąsiadem, który powiedział: «Jacy tu byli Polacy? Co pan wymyśla?» I rzeczywiście – nie ma tu żadnych Polaków, gołe miejsce, park. Możemy oddać pochowanym tu ludziom tylko naszą pamięć i światełko, bo to jest nasza tradycja» – powiedział Walenty Wakoluk, założyciel «Monitora Wołyńskiego», prezes Stowarzyszenia Kultury Polskiej im. Ewy Felińskiej na Wołyniu w latach 2006–2023.
Dodał również, że Ministerstwo Kultury Ukrainy wydało zgodę na to, żeby w tym miejscu powstało upamiętnienie: «Mam nadzieję, że za jakiś czas przyjdziemy tu pod pomnik, żeby zapalić światełko».
Po modlitwie, którą poprowadził ks. Paweł Chomiak, zgromadzeni zapalili znicze w różnych zakątkach cmentarza, w tym przy pomnikach powstałych tu już za czasów niepodległej Ukrainy, na grobie zamordowanego na Majdanie w 2014 r. Wasyla Mojseja oraz przy dwóch nagrobkach, z których jeden jest wmurowany w ogrodzenie, a drugi ledwo wystaje z ziemi.

Natalia Denysiuk
Fot. Natalia Denysiuk, Roman Pawluk