W drugą niedzielę lipca w łuckiej katedrze pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła tradycyjnie modlono za zamordowanych podczas Rzezi Wołyńskiej. 14 lipca mszę żałobną odprawił biskup Witalij Skomarowski, ordynariusz diecezji łuckiej.
W nabożeństwie wzięli udział księża z Ukrainy i Polski, przedstawiciele władz lokalnych, pracownicy Ambasady RP na Ukrainie, Instytutu Pamięci Narodowej RP, Konsulatu Generalnego RP w Łucku, członkowie stowarzyszeń polskich z Wołynia i kresowych organizacji z Polski.





W kazaniu biskup Witalij zastanawiał się, dlaczego człowiek jest zdolny do największego bohaterstwa i jednocześnie najohydniejszej zbrodni.
«Życie ludzi okazuje się dramatyczną walką między dobrem a złem, pomiędzy światłem a ciemnością», – zwrócił się do zgromadzonych. Jako przykład wyboru jasnej strony biskup podał rodzinę Ukraińca Piotra Bazeluka, która w trakcie dramatycznych wydarzeń Rzezi Wołyńskiej ukrywała Polaka Mieczysława Słojewskiego i jego siedmioletniego synka Edwarda z kolonii Borki koło Huty Stepańskiej. «Na pewno wiedział, że jemu i jego rodzinie grozi śmierć. A jednak zdecydował się ponieść tę ofiarę – zaryzykować swoim życiem, aby ocalić swego bliźniego», – powiedział duszpasterz.
Biskup zacytował Benedykta XVI, poprzedniego papieża: «Natura nie przechodzi bezpośrednio od Boga do człowieka, lecz jest kształtowana i zniekształcana przez długie ludzkie pradzieje, które ją obciążają. Jest ona naznaczona nie tylko przez Tego, który ją niegdyś stworzył, ale nosi i to jeszcze wyraźniej ślady człowieka, który jej nadużył. I tak każdy z nas nosi w sobie, w swojej naturze dobro i zło».





Nawiązując do Ewangelii dnia, biskup podkreślił, że Chrystus ukazany jest w nim jako Ten, który wypędza złe duchy i uzdrawia. Dlatego człowiek musi dokonać właściwego wyboru – oddać swoje życie Chrystusowi, aby go wzmocnił i oczyścił od zła. Tylko żywa wiara, żywe spotkanie z Bogiem może przemienić i uzdrowić człowieka.
Biskup Witalij Skomarowski wspominał także niedawne uroczystości pogrzebowe w Czerwonohradzie, podczas których chował 30-letniego ukraińskiego żołnierza. Zaskoczyła go data śmierci podana obok daty urodzenia – 22 maja 2022 r. Okazało się, że nie można było pochować go wcześniej, gdyż Rosjanie nie wydawali ciała. Matka i dwie siostry otrzymały zwłoki dopiero podczas kolejnej wymiany ciał, ponad dwa lata po śmierci.
«Wczoraj mieliśmy mszę świętą we wsi Sielce w rejonie kowelskim, gdzie modliliśmy się przy grobach tych, którzy od ponad 80 lat oczekiwali na chrześcijański pogrzeb. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do tego: władzom, księżom diecezji łuckiej, miejscowym mieszkańcom. Jest to niezwykle ważne, ponieważ każda ofiara ludzkiej nienawiści musi doczekać się modlitwy przy swoim grobie i poświęconego krzyża. Módlmy się o to i prośmy Boga także o coś dla nas bardzo ważnego: o dar pokoju» – zakończył kazanie Witalij Skomarowski, biskup łucki.


Tekst i zdjęcia: Anatol Olich