Dzień, w którym przestało bić serce naszej drogiej Walentyny Daniliczewej, był bardzo smutnym dniem dla parafian kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła, Centrum Kulturalno-Oświatowego im. Tomasza Oskara Sosnowskiego i Towarzystwa Kultury Polskiej im. Władysława Reymonta oraz wszystkich Polaków mieszkających w Równem.
Ktoś mógłby mi powiedzieć, że powyższe słowa to tekst epitafium, które umieszcza się na pomnikach zmarłych krewnych i bliskich. Walentyna Daniliczewa rzeczywiście była mi bardzo bliską i drogą osobą.
Przez ponad pół wieku była starszym pracownikiem naukowym w Rówieńskim Obwodowym Muzeum Krajoznawczym. Brała również aktywny udział w wielu wydarzeniach związanych z polską historią i kulturą, takich jak obchody Dnia Niepodległości Polski, Święta Konstytucji 3 Maja, upamiętnienie polskich żołnierzy poległych w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 r., rocznice Zbrodni Katyńskiej, wieczory poświęcone polskim pisarzom i działaczom.

Dla mnie osobiście wiadomość o śmierci tak bliskiej i drogiej pani Walentyny, którą otrzymałem od eksdyrektora Rówieńskiego Obwodowego Muzeum Krajoznawczego Ołeksandra Bułyhy, była naprawdę szokująca.
Myśli o tej ciężkiej stracie nie dawały mi spać przez całą noc. W następnym dniu miało się odbyć pożegnanie z nią. Kupiłem kwiaty na targu i pojechałem na cmentarz «Nowy». Zgromadzili się tam muzealnicy, pracownicy obwodowej biblioteki naukowej na czele z dyrektorką Walentyną Jaroszczuk, parafianie kościoła rzymskokatolickiego z proboszczem, księdzem kanonikiem Władysławem Czajką, przedstawiciele żydowskiej i czeskiej wspólnoty miasta oraz liczni przyjaciele i koledzy. Wszyscy przybyli, aby pożegnać zmarłą.
Słowa pożegnania wygłosił Ołeksandr Bułyha, przewodnicząca Rówieńskiego Związku Czechów Wołyńskich Tetiana Łytwyna oraz członkowie społeczności żydowskiej.
Ja również zabrałem głos. Oto co powiedziałem.
Polska społeczność i parafianie kościoła rzymskokatolickiego Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Równem są głęboko zasmuceni nagłą śmiercią naszej drogiej Walentyny Daniliczewej, która przez wiele lat była z nami związana. Trudno sobie uświadomić, że już nigdy nie przekroczy progu naszej świątyni rzymskokatolickiej.
Niedawno Walentyna Daniliczewa wspólnie z nami uczciła pamięć starszego szeregowca Alfreda Kellego, który jest pochowany na kwaterze wojskowej na Cmentarzu Dubieńskim w Równem. Jak zawsze, wygłosiła referat w Rówieńskim Obwodowym Muzeum Krajoznawczym z okazji kolejnej rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja.
Spoczywaj z Panem, droga nasza Pani Walentyno.
Składam najserdeczniejsze kondolencje bratu Walentyny Daniliczewej, synowi, synowej, wnukowi, kolegom z muzeum oraz wszystkim, którzy Ją znali.
Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie. Niech odpoczywa w pokoju.
Czesław Chytry,
parafianin kościoła Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Równem