Z okazji Dnia Miasta, tradycyjnie obchodzonego w Święto Trójcy, Organizacja Społeczna «Maniewicka Przestrzeń» oraz lokalny oddział Ogólnoukraińskiej Inicjatywy «Aktywna Społeczność» przygotowały grę terenową poświęconą Maniewiczom oraz ich historii.
Celem organizatorów było przybliżenie młodzieży historii ich miejscowości, przez liczne dekady niedocenianej i przemilczanej, a także rozegranie fascynującej rywalizacji, w której zawodnikom przydały się nie tylko dobra kondycja fizyczna, ale także erudycja, logiczne myślenie, umiejętność orientowania się w terenie oraz oczywiście wiedza dotycząca historii małej Ojczyzny.
Uczestnicy gry terenowej, pokonując pięciokilometrową trasę, mieli za zadanie odnaleźć między innymi najstarsze lokalne przedsiębiorstwo, pomnik wpisany do krajowej Księgi Rekordów, nieistniejący już cmentarz żydowski, fasadę budynku na podstawie opisu detali architektonicznych, najstarsze lokale handlowe, ulicę, która dawno zmieniła swoją nazwę, miejsce w którym niegdyś stał dom kultury, drzewo nominowane do międzynarodowego konkursu, a nawet datę budowy widniejącą na szczycie starej kamienicy.

Uczestnicy przed startem
Zwycięstwo w grze terenowej zdobyła drużyna pedagogów z Maniewickiego Centrum Twórczości Dzieci i Młodzieży, występująca pod wymowną nazwą «Złoty Środek», która jako pierwsza dotarła do mety, zaliczając wszystkie 14 punktów kontrolnych i układając z zebranych liter hasło-zagadkę.

Zwyciężyła drużyna pedagogów «Złoty Środek»
«Zdobycie szczytu Howerli i dzisiejsza gra terenowa to dla mnie wyzwania na równi wymagające» – przyznała na mecie Nina Buseł, członkini zwycięskiej drużyny.
Niektórzy zawodnicy na mecie zdradzali, że nawet «gubili się» na ulicach swojego miasteczka i mimo zmęczenia uznali wydarzenie za fascynującą i poznawczą przygodę, która pozwoliła im odkryć nieznane dotąd karty historii Maniewicz.

Organizatorzy obserwują uczestników na trasie gry terenowej
«Trzeba przyznać, że takie wydarzenie odbyło się w Maniewiczach po raz pierwszy. Było to niezwykle cenne doświadczenie, ponieważ wielu mieszkańców Maniewicz miało okazję lepiej poznać i pogłębić historię miejsc znanych od dziecka. Jak się okazało, historię małych społeczności można popularyzować na różne sposoby. Niekoniecznie muszą to być posty w internecie czy artykuły w prasie, mogą to być właśnie takie interaktywne projekty. Przekonaliśmy się, że mieszkańcom Maniewicz nie jest obojętna przeszłość ich miasteczka. Mimo, że gra terenowa była długotrwała, chęć uczestnictwa w niej zgłosiło wiele osób z różnych grup wiekowych. I wszyscy dotarli do mety. Przyznajemy, jesteśmy dumni, że siłami małej ekipy udało się nam zorganizować tak interesujące wydarzenie. Najlepszą nagrodą dla nas było, kiedy zawodnicy dziś stwierdzali, że należy kontynuować podobne inicjatywy. I w pełni się z nimi solidaryzujemy» – podsumowały koordynatorki «Maniewickiej Przestrzeni» Julia Kuprijańczyk i Tetiana Sołopczuk.
Najważniejsze, że teraz jeszcze więcej osób nie tylko dowie się, gdzie w Maniewiczach znajdowała się ulica Teatralna, kirkut czy belgijska fabryka, a także uświadomi sobie, że nawet takie małe miasteczka mają wcale nie mniej wartościową historię i tak naprawdę taka historia też jest barwną, bogatą i z pewnością wartą tego, by ją poznawać.

Uczestnicy przed startem

Uczestnicy gry przed jednym z zaliczonych punktów kontrolnych
Roman Pawluk
Fot. Organizacje Społeczne «Maniewicka Przestrzeń» i «Aktywna Społeczność Maniewicz»
Na głównym zdjęciu: Wybrane punkty kontrolne gry terenowej w Maniewiczach