Znajomy styl?!
Artykuły

1 marca 1991 roku oddział paramilitarny wspomagany przez uzbrojonych, serbskich mieszkańców Pakraca we wschodniej Chorwacji ogłosił przejęcie kontroli nad regionem «w celu zapewnienia ochrony ludności serbskiej». O scenariuszu przypominającym ten, według którego Rosja prowadzi wojnę na Ukrainie, napisał na polskim portalu tvn24.pl Adam Sobolewski.  

Prolog. Jak propaganda doprowadziła do wojny
Wraz z początkiem 1989 r. i nieuniknionym rozpadem systemu sowieckiego w Europie, również na Bałkanach rozpoczęła się walka o niezależność. W końcu, w maju 1990 r. w wyborach regionalnych w federacyjnej Chorwacji zwyciężyła z ogromną przewagą Chorwacka Wspólnota Demokratyczna (HDZ). Socjaliści podlegli Belgradowi ponieśli sromotną klęskę. Na prezydenta wybrano lidera HDZ, Franjo Tudźmana.


Belgrad – reagując na porażkę wyborczą chorwackich socjalistów – nakazał oddziałom Jugosłowiańskiej Armii Ludowej (JNA) rozbrojenie oddziałów chorwackiej Obrony Terytorialnej i zajęcie jej magazynów broni, a w sierpniu pośredniczył w przygotowaniach do powstania Serbskiego Autonomicznego Regionu Krainy (później Republiki Serbskiej Krainy) na terenach należących, zgodnie z konstytucją Federacji Jugosłowiańskiej, do Chorwacji.


Chorwaci nie mogli się przeciwstawić tym działaniom, nie mieli bowiem własnej armii. Na terenie Krainy oraz na pograniczu chorwacko-serbskim w Slawonii i Wojwodinie coraz częściej dochodziło do incydentów z udziałem przedstawicieli obu narodowości.


Tudźman nakazał w tym czasie rozwinięcie oddziałów policji. Ich stan liczebny podwojono do 20 tysięcy. Wśród nich były też podległe MSW oddziały specjalne. Służbę w nich znalazło trzy tysiące policjantów, którzy przez kolejne cztery lata – aż do 1995 roku – mieli uczestniczyć w wojnie na wszystkich jej frontach, tracąc w sumie w walce «zaledwie» 179 ludzi. To oni dostali rozkaz «oczyszczenia» Pakraca z paramilitarnych oddziałów serbskich.    

 

Miasto ważne dla Serbów
Pakrac na wschodzie Chorwacji był dla Serbów niezwykle ważny. Tylko zdobycie tego miasteczka oraz przyległych do niego wsi usprawiedliwiałoby bowiem wprowadzenie w życie starań o tworzenie w tym regionie Jugosławii tzw. Wielkiej Serbii.


Ponad 46 proc. mieszkańców Pakraca było Serbami. Chorwatów żyło tam 35 proc. Doktryna głoszona w Belgradzie mówiła, że wszędzie tam, gdzie Serbowie stanowią większość, ziemie te są zarazem serbskie. Interwencja z Belgradu mogła oczywiście jednak nadejść dopiero w momencie, w którym miejscowa ludność serbska by o nią poprosiła.


Pakrac był też ważny, bo to tam miała powstać lokalna, serbska administracja nadzorująca w późniejszym okresie cały region. Od co najmniej kilku tygodni – prawie od początku 1991 roku – na budynkach i ulicach królowała tam «wielkoserbska» ikonografia nawiązująca głównie do walki komunistycznych oddziałów tzw. czetników walczących przeciwko chorwackim, pronazistowskim ustaszom w czasie II wojny światowej.

 

Samozwańczy region i przejęcie miasta
22 lutego 1991 r. ówczesny burmistrz serbskiej narodowości wykorzystując poparcie większości w miejscowej radzie zdecydował o włączeniu jej w granice Serbskiego Autonomicznego Regionu Krajiny i podporządkowaniu się Serbom rezydującym w nieformalnej «stolicy» okręgu – Kninie.


28 lutego chorwacki sąd uznał samozwańczą deklarację za nielegalną i nakazał usunięcie urzędników ze stanowiska.


1 marca nad ranem Serbowie z Pakraca – po wcześniejszym porozumieniu się z paramilitarnymi oddziałami, które miały wkroczyć do miasta – ogłosili «mobilizację mieszkańców». Naczelnik policji – Serb – wszedł do jednostki i rozdał broń i amunicję serbskim policjantom, by ci rozdysponowali ją pośród serbskiej ludności w Pakracu i regionie. Jednocześnie zaczęło się tropienie 16 policjantów, którzy do pracy się nie stawili. Do końca dnia zostali oni odnalezieni (wszyscy byli Chorwatami) i rozbrojeni. Wszystko nadzorowali działacze miejscowej Serbskiej Partii Socjalistycznej.


W ciągu kilku godzin w Pakracu i okolicznych wsiach miejsca na posterunkach zajęło kilkuset ludzi, którzy przybyli do regionu lub w nim mieszkali. Wszyscy będący Serbami, ogłosili przejęcie władzy. W tym czasie zamknięci w areszcie domowym chorwaccy urzędnicy byli zastraszani.

 

Chorwackie siły specjalne na miejscu
Z budynków zniknęły chorwackie flagi. Zastąpiono je serbskimi. Z położonego kilkadziesiąt kilometrów dalej Bjelovaru ruszyła już tego dnia w kierunku Pakraca kolumna 10 czołgów jugosłowiańskiej armii podległej Belgradowi, z rozkazami zabezpieczenia całego rejonu.


W tym czasie w Zagrzebiu do wylotu przygotowywała się grupa 200 policjantów z oddziałów specjalnych. Ci dostali rozkaz odbicia Pakraca. Policjanci z oddziału «Omega» – szkoleni od wielu miesięcy – pojawili się kilka kilometrów od miejscowości. Korzystając z pomocy miejscowej ludności chorwackiej, która wyodrębniła z siebie kilkunastu przewodników i grupę osób sformowanych naprędce w «oddział» wyposażony we własną broń, ruszyła piechotą w stronę Pakraca.


O godz. 4.30 nad ranem 2 marca 200 policjantów weszło do miasta. Serbowie przekonani o tym, że je kontrolują, nie obstawili komendy policji. Chorwaci natychmiast ją zajęli. Weszli do miejscowych urzędów i zaczęli pościg za Serbami. Serbskie czołgi stojące na skraju Pakraca były za daleko. Nie dostały rozkazu rozpoczęcia walki od bezpośrednich przełożonych. Część serbskiej ludności, a przede wszystkim członkowie paramilitarnych oddziałów uciekli w dwa nieco oddalone od centrum Pakraca rejony i tam się ukryli, wyraźnie zaskoczeni.


2 marca media w Belgradzie poinformowały o «ataku» chorwackich sił na Pakrac i strzałach oddanych w kierunku serbskich mieszkańców miasteczka i okolicznych wsi. Mowa była o zabitych i rannych. Chorwaci zajęli jednak Pakrac bez oddania jednego strzału. Strzelali tymczasem Serbowie i trzech policjantów z oddziału «Omega» zostało rannych.

 

Zwycięstwo Chorwatów «faszystowskimi metodami»
Chorwaci spodziewali się szybkiego kontrataku Serbów. Do miasta w ciągu dnia dojechali jeszcze inni policjanci w dwóch autokarach. Zaraz potem gdy z nich wysiedli, pojazdy zostały ostrzelane. Dopiero po chwili Chorwaci zorientowali się, że Serbowie rozpoczęli ostrzał z okolicznych wzgórz. Oznaczało to, że mają na nich ciężkie karabiny maszynowe, jakich policja w regionie rzecz jasna nie posiadała.


Ludziom nakazano zamknięcie się w domach. Od tego momentu przez cały wieczór i noc trwała wymiana ognia w Pakracu. Trzeci dzień starć był ostatnim. Serbowie zmuszeni do ucieczki po wielogodzinnej walce ukryli się w lasach. Dziesięć czołgów JNA ze swoją załogą przez moment miało co prawda wjechać do miasta i podjąć walkę, ale wobec otoczenia całego terenu przez Chorwatów, serbskie dowództwo z Krajiny zdecydowało o ich wycofaniu.

 

Mecz na stadionie: policzek dla Belgradu
Tego dnia do Pakraca przybyli czołowi chorwaccy politycy i by pokazać zwycięstwo nad «serbskim agresorem», urządzili wieczorny mecz piłki nożnej na miejscowym stadionie. Mieszkańcy miasta wspierający chorwackie władze pojawili się na nim i świętowali. Mecz miał być policzkiem dla Belgradu.


W wyniku trzydniowych starć w Pakracu i jego okolicach rannych zostało czterech chorwackich policjantów. Po stronie serbskiej ofiar nie było. Aresztowano jednak ponad 200 osób. Z 32 policjantów, którzy opowiedzieli się po stronie serbskiej 17 później przywrócono do służby.


Politycy i wojskowi w Belgradzie wykorzystali jednak Pakrac w swojej wojnie propagandowej. Przez wiele dni w mediach kontrolowanych ze stolicy Serbii mówiono o 40 zamordowanych Serbach i «agresji» na serbską mniejszość, która nie powinna pozostać bez odpowiedzi. Lider Serbskiej Partii Socjalistycznej i przyszły prezydent Jugosławii Słobodan Miloszević w oficjalnym wystąpieniu dla mediów potępił «okrutny atak chorwackiego rządu na mieszkańców Pakraca, który przeprowadzono za pomocą faszystowskich metod».


Spirala przemocy po starciu w Pakracu nabrała tempa. Do incydentów przygranicznych dochodziło stale, a wzajemna wrogość przedstawicieli obu narodowości na terenach wymieszanych etnicznie zwiastowała najgorsze.


W maju w Chorwacji przeprowadzono referendum o odłączeniu się od Jugosławii. «Za» głosowało 94 proc. obywateli tego federacyjnego kraju. Chorwacja ogłosiła niepodległość 25 czerwca 1991 roku. Wynik nie mógł być inny. Wojna trwała już wtedy na wielu frontach.


Na podstawie: Adam Sobolewski/gak / tvn24.pl
Fot. TVN24/UVSJP

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026