«Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz». Czy coś więcej jednak zostanie?
Dzisiaj trudno znaleźć coś takiego, jak zabytkowy mieszkalny dom z wieku XVIII, nawet tu, w Krzemieńcu. Na przestrzeni wieków poszło to piękno drewnianych zabudowań prawie w całości «z dymem pożarów». Ale czas oszczędził nam pewien stary, z czasem pokryty papą, dom nr 2 przy ul. Drahomanowa, kiedyś – Trynitarskiej.
Jeszcze wczoraj był wśród nas. Łączył naszą wspólnotę, był człowiekiem, z którego promieniowała myśl twórcza i praktyczna, jak również rozwaga i spokój. Nazywał się Jan Moroziuk.
Rano 5 grudnia usłyszałam w radiu, że jest Dzień Wolontariusza. «No tak, oczywiście, – pomyślałam, – jutro przecież Święty Mikołaj, a on jest przecież prawdziwym i bardzo oczekiwanym wolontariuszem».
Rok 2000, na progu nowe, III tysiąclecie. Jan Paweł II, uroczyście otwiera Santa Porte – Świętą Bramę na Watykanie, która zgodnie z decyzją Papieża jest otwierana w najbardziej uroczystych chwilach dla światowej cywilizacji. Obecnie czyn ten jest symbolem przekroczenia progu pomiędzy dwoma epokami historycznymi.
Rok 1999 zapisał się w życiu Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu jako jubileuszowy – mieliśmy za sobą 10 lat wspólnych doświadczeń, przeżyć, osiągnięć i potknięć, wydarzeń radosnych i smutnych.
Lata dziewięćdziesiąte to okres rozwoju Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu, wzmacniania pozycji społecznej, nawiązywania kontaktów ze środowiskami polonijnymi, tworzenia zespołów artystycznych, spotkań i imprez, wyjazdów wakacyjnych naszych dzieci.
Ma 95 lat. Z okazji jej urodzin w kościele św. Stanisława Męczennika w Krzemieńcu 16 listopada odprawiano mszę świętą. Nie zapomnieli tej daty członkowie Zarządu Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego. Wszystkie życzenia odbierała z uśmiechem na dobrotliwej, spokojnej twarzy.
Oprócz wystawy o Krzemieńcu w latach 90-tych zajmowaliśmy się polską szkołą sobotnio-niedzielną, uroczystościami z okazji 185-lecia urodzin Juliusza Słowackiego, organizacją konkursów recytatorskich, a także tworzeniem zespołów przy Towarzystwie.
Sprawa wystawy «Krzemieniec – miasto Juliusza Słowackiego w malarstwie i fotografii» nabierała mocniejszych barw. Pierwszy jej wernisaż odbył się w Krakowie w Domu Polonii przy Rynku Głównym 14 we wrześniu 1991 r.