Pojednanie przez trudną pamięć: w Łucku zaprezentowano wyniki projektu
Artykuły

W zeszłym roku, stosując metodę „od chaty do chaty", polska i ukraińska młodzież docierała do jeszcze żyjących świadków tragedii wołyńskiej. Ekspedycja odbyła się w ramach projektu „Pojednanie przez trudną pamięć. Wołyń 1943".

17 czerwca na Wydziale Historii Uniwersytetu Wschodnioeuropejskiego im. Łesi Ukrainki w Łucku odbyła się prezentacja projektu „Pojednanie przez trudną pamięć. Wołyń 1943". Projekt został zrealizowany przez Stowarzyszenie Panorama Kultur pod patronatem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

O szczegółach przeprowadzonych w ramach projektu badań zebranym na sali opowiedzieli koordynator projektu Aleksandra Zińczuk oraz studenci Wydziału Historii Serhij Hładyszuk, Oleksandr Dachniuk i Oleksandr Krawczuk.

Podczas prezentacji koordynator projektu Aleksandra Zińczuk szczegółową uwagę poświęciła książce „Pojednanie przez trudną pamięć. Wołyń 1943", która powstała w wyniku ekspedycji. Ta publikacja została podzielona na trzy wersje językowe: polską, ukraińską i angielską. Ukazały się w niej artykuły i wypowiedzi historyków, animatorów kultury, dziennikarzy, pisarzy, relacje ustne Polaków i Ukraińców, materiały edukacyjne.

IMG 4895

Relacje ustne zbierano podczas ekspedycji w obwodach wołyńskim i rówieńskim. Uczestniczyła w niej 20-osobowa grupa studentów z Polski i Ukrainy. Udało się im zebrać ponad 150 relacji. Studenci penetrowali różne wioski. Ponad dwa tygodnie spędzili w terenie dzieląc się na grupy w ten sposób, żeby w jednej grupie byli jednocześnie i Ukraińcy, i Polacy. Wspólnie docierali do najstarszych mieszkańców albo ich rodzin. Kładziono akcent na to, żeby dowiedzieć się o Ukraińcach ratujących Polaków i o Polakach ratujących Ukraińców. 

– Szukaliśmy nie tylko tych, którzy ratowali. Żeby nie narazić się na manipulacje, szukaliśmy różnych kontekstów – opowiada Aleksandra Zińczuk. – Chcieliśmy przygotować akcję społeczną, włączając młodych ludzi, zderzając ich z relacjami najstarszych mieszkańców na Wołyniu i na Lubelszczyźnie.

Ekspedycję poprzedziła seria warsztatów i kilka seminariów, gdzie młodzi ludzie poznali się nawzajem, zapoznali się z historią, mieli spotkania z historykami zarówno ze strony polskiej, jak i ukraińskiej. Wzięli także udział w warsztatach dotyczących historii mówionej, zapoznali się z przykładami prowadzenia wywiadu geograficznego, opracowywania materiałów źródłowych, wykorzystywania ich w celach popularyzatorskich.

IMG 4888

– Stosowaliśmy taką metodę „od chaty do chaty” – mówi Aleksandra Zińczuk. Przed tym opracowaliśmy kwestionariusz, który jest podany w książce. Jest to przykładowy kwestionariusz. Każda osoba mogła relacjonować inaczej. Było oświadczenie, gdzie prosiliśmy osoby po rozmowie o podpis, aby można było to nagranie wykorzystać w celach np. edukacyjnych. Niektórzy zgadzali się na wykorzystanie tej historii, ale bez podawania imienia i nazwiska.

– W tej ekspedycji trzeba było brać pod uwagę różne momenty. Jedni ludzie opowiadają dużo ciekawych rzeczy, ale o faktach ratowania mówią bardzo mało. Są ludzie, którzy wpuszczą do chaty, a są tacy, którzy zamykają się, nie życząc sobie rozmowy – opowiada uczestnik ekspedycji Serhij Hładyszuk. – najbardziej została mi w pamięci historia pewnej pani z rejonu horochowskiego, która została znaleziona w 1943 roku wśród ciał rozstrzelanych Polaków. Miała wtedy około dwóch lat. Nie mająca własnych dzieci ukraińska rodzina zabrała ją do siebie. W ten sposób uratowała ją. Obecnie jest to zwykła ukraińska babcia, mieszkająca na wsi. Ona nie wie, gdzie i w którym roku urodziła się. Nigdy nie słyszała języka polskiego. Opowiedziała, że jej ukraińscy rodzice bardzo ją kochali. Jest im za to wdzięczna, ale chciałaby się dowiedzieć, kim byli jej prawdziwi rodzice. Ale dziś to już jest niemożliwe.

Oprócz relacji Ukraińców, w ramach projektu zbierano także relacje mieszkańców Lubelszczyzny. Są też relacje Polaków, którzy opowiadają, przez kogo z Ukraińców oni zostali uratowani.

W trakcie realizacji projektu zgromadzono dużo materiałów, które można zobaczyć na stronie internetowej Stowarzyszenia Panorama Kultur (www.pk.org.pl – red.). Zarówno strona, jak i wersja elektroniczna książki, z którą wszyscy chętni mogą zapoznać się na stronie, są wciąż uzupełniane.

Jak mówią uczestnicy ekspedycji, główna jej idea polegała na tym, żeby dotrzeć do jeszcze żyjących świadków. Właściwie sama nazwa projektu wskazuje na to, że zamierzali dotrzeć do tej pamięci. Rzeczywiście sytuacja z naszą pamięcią, z wiedzą o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu podczas II wojny światowej nie jest najlepsza. Do tej pory nie pojawiła się wspólna polsko-ukraińska komisja historyków, która w sposób obiektywny zbadałaby tragedię wołyńską. Do tej pory w ukraińskich szkołach na lekcjach historii ten temat znajduje się poza uwagą nauczycieli i uczniów. Nie ma go w podręcznikach. Zapytani o to, kiedy dowiedzieli się o tragedii wołyńskiej, studenci, którzy uczestniczyli w ekspedycji, dali takie odpowiedzi:

– Mój dziadek był świadkiem tych wydarzeń. Opowiadał o nich. Jak zostałem studentem, zacząłem bardziej się tym interesować – opowiedział Serhij Hładyszuk. – Ale w ogóle sytuacja z wiedzą o tych wydarzeniach jest zła. Dobrze, gdy wiedzą o tym studenci historii. Ale jeżeli zapytasz studentów z innego wydziału, rozumiesz, że słyszą o tym po raz pierwszy.

Oleksandr Dachniuk zaznaczył, że o tragedii wołyńskiej dowiedział się już podczas studiów na uniwersytecie.

Natomiast Oleksandr Krawczuk jeszcze w wieku młodzieńczym dowiedział się o tragedii wołyńskiej od swojej babci.

– Mojego pradziadka i jego syna, których Polacy już postawili, żeby rozstrzelać, uratowała sąsiadka-Polka. Ona zobaczyła, co się dzieje, przybiega i zaczęła błagać, żeby nie rozstrzeliwali jej sąsiadów. Oni jako sąsiedzi dobrze żyli, pomagali sobie nawzajem w gospodarce – opowiedział Oleksandr. – O tragedii wołyńskiej wiedziałem od dzieciństwa. I oczywiście uzupełniałem wiedzę, jak rozpocząłem studia na uniwersytecie. Podczas nauki w szkole ja o tych wydarzeniach nie słyszałem.

Natalia DENYSIUK

 

 

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026