Represje wobec wołyńskich Polaków: Podoficer Antoni Paszkowski z Aleksandrii koło Kiwerec
Artykuły

25 kwietnia 1940 roku funkcjonariusze Kiwereckiego Wydziału Rejonowego NKWD aresztowali podoficera Wojska Polskiego Antoniego Paszkowskiego. Przez sześć miesięcy po rozbiorze Polski między Niemcy a ZSRR ukrywał się we wsi Bodziaczów.

Zatrzymanego umieszczono w więzieniu w Łucku. Jak odnotowano w nakazie aresztowania, po zatrzymaniu Paszkowski oświadczył: «Jako oficer Wojska Polskiego uważałem za swój obowiązek wstąpić do armii polskiej i walczyć przeciwko Związkowi Radzieckiemu o odbudowę państwa polskiego».

Analizując dokumenty sprawy z powodu nieścisłości dat można przypuszczać, że część z nich została sporządzona wstecznie. Mianowicie: protokół przeszukania sporządzony przez oficera operacyjnego Kiwereckiego Wydziału Rejonowego NKWD Wołodymyra Jepiszkę nosi datę 17 kwietnia 1940 r. Zgodnie z nim zatrzymanemu zarekwirowano m. in. srebrny zegarek na łańcuszku, jeden złoty pierścień i trzy srebrne, które skonfiskowano i przekazano na rzecz budżetu państwa. Wszelkie drobiazgi, takie jak szelki, grzebień, chusteczka do nosa, zwrócono właścicielowi. Nasze przypuszczenie potwierdza również fakt, że funkcjonariusze NKWD przeprowadzili serię przesłuchań jeszcze przed udokumentowaną datą aresztowania, czyli przed 25 kwietnia.

Nakaz aresztowania Antoniego Paszkowskiego

Z ankiety aresztowanego dowiadujemy się, że Antoni Paszkowski, syn Adama, urodził się w 1907 r. w kolonii Aleksandria koło Kiwerec, która w sprawie karnej podana jest także jako jego miejsce zamieszkania w chwili aresztowania. Ukończył czteroklasową szkołę, był bezpartyjny, a z zawodu był wojskowym. Służył przez 10 lat, w stopniu podoficera. Był żonaty z Antoniną Paszkowską, c. Jana, urodzoną w 1913 r. Nie mieli dzieci. Nawiasem mówiąc, ankieta została wypełniona 3 września 1940 r., czyli ponad cztery miesiące po dacie aresztowania.

Podczas pierwszego przesłuchania, które zgodnie z protokołem odbyło się 18 kwietnia, a przeprowadził je sierżant bezpieczeństwa państwowego Nepotenko, Paszkowski zeznał, że na początku II wojny światowej znajdował się na granicy niemiecko-polskiej. 27 września wraz z 33 żołnierzami Wojska Polskiego, w tym oficerem i dwoma podoficerami, został wzięty do niewoli przez Armię Czerwoną. Następnie rozbrojono ich i zwolniono. Żołnierze, już bez broni, dotarli do Włodawy, gdzie znów zostali zatrzymani i wysłani do Małoryty. Stamtąd przewieziono ich przez Brześć do Baranowicz, gdzie ponownie zostali zwolnieni.

Paszkowski dotarł do Mołodeczna, skąd pieszo udał się do wsi Krasne, gdzie w tym czasie mieszkała jego żona. Przebywał tam przez trzy miesiące, a 25 grudnia 1939 r. przeniósł się do Bodziaczowa (na Wołyniu), gdzie zamieszkał w domu swojego krewnego Farasiewicza. Okresowo ukrywał się również u brata Apolinarego Paszkowskiego w Sapogowie. Według niego nie miał broni, ponieważ została mu ona odebrana. Podoficer zeznał również, że ukrywał się sam i nie zna innych żołnierzy, którzy mogliby się ukrywać.

Podczas drugiego przesłuchania, 22 kwietnia 1940 r., Nepotenko odnotował w protokole, że Paszkowski ukrywał się przez sześć miesięcy, planując ucieczkę do Rumunii. W dokumencie znalazły się następujące zdania: «Armia polska, wspólnie z wojskami rumuńskimi, ma pokonać wojska niemieckie z pomocą Anglii i Francji, a po klęsce Niemiec ma rozpocząć wojnę ze Związkiem Radzieckim. Jako oficer armii polskiej, wiedząc, że w Rumunii gromadzi się wielu oficerów, również chciałem tam uciec». Śledczy podkreślił te wersy czerwonym ołówkiem.

Nepotenko wypytywał również, czy Paszkowski werbował ochotników do ucieczki do Rumunii i czy rozpowszechniał dezinformacyjne pogłoski, ale podoficer odrzucił te oskarżenia. Stwierdził również, że nie prosił nikogo o pomoc w nielegalnym przekroczeniu granicy.

24 kwietnia śledczy Nepotenko kontynuował przesłuchanie. Zapytany o znane mu plany militarne innych państw, Paszkowski odpowiedział, że generał Sikorski miał rzekomo połączyć część jednostek polskich we Francji z jednostkami polskimi w Rumunii, a następnie, z pomocą Anglii i Francji, pokonać Niemcy i dopiero potem rozpocząć wojnę ze Związkiem Radzieckim. Dodał również, że słyszał, iż Sikorski rzekomo jest już w Rumunii i rozpocznie wojnę z ZSRR 1 marca 1940 r. Według niego, w Karpatach wojska Rydza-Śmigłego również czekały na wiosnę, by zbrojnie stawić czoła ZSRR.

Podczas tego przesłuchania Paszkowski przyznał, że znał się z sierżantem Królem, podoficerem Przybyłem i kapralem Szymańskim, którzy po klęsce Wojska Polskiego zachęcali go do wspólnej ucieczki do Rumunii. Paszkowski zaproponował, aby przekroczyli granicę wiosną, gdy pogoda będzie lepsza. Oficerowie jednak udali się do Rumunii 20 października, a on pozostał.

Podczas ostatniego przesłuchania, które odbyło się 26 kwietnia, śledczy nadal pytał podoficera, skąd czerpał wiadomości. W protokole odnotowano, że rzekomo przekazywała mu je znajoma, Helena Ziętarek z Bodiaczowa, która sama słuchała audycji radiowych w mieszkaniu nauczyciela Rogalskiego. Ten ostatni mieszkał w Rożyszczach i potajemnie słuchał radia z Francji. Podczas tego przesłuchania Paszkowski ponownie potwierdził, że zamierzał walczyć ze Związkiem Radzieckim w szeregach armii polskiej i odrzucił wszelkie oskarżenia o werbowanie ochotników spośród miejscowej ludności.

Śledztwo zostało zakończone. 28 czerwca 1940 r. kapitan bezpieczeństwa państwowego Sinicyn podpisał akt oskarżenia. Sprawa została skierowana do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR.

Zgodnie z protokołem nr 141 z 25 października 1940 r. Antoni Paszkowski został skazany na 8 lat w poprawczym obozie pracy, licząc od 25 kwietnia 1940 r. Karę odbywał w Uchtiżemłagu.

Wyciąg z protokołu z wyrokiem w sprawie Antoniego Paszkowskiego

Po zawarciu układu Sikorski-Majski bohater naszego eseju został amnestionowany jako obywatel polski. Zaświadczenie wydane 22 października 1941 r. przez administrację obozu stwierdza, że Antoni Paszkowski wyjeżdża do miasta Ust-Wym w Komi ASRR. Możemy założyć, że wstąpił do Armii Andersa. Jego dalsze losy nie są nam znane.

Zaświadczenie o amnestii Antoniego Paszkowskiego

Według postanowienia Prokuratury Obwodu Wołyńskiego z dnia 31 marca 1989 r. Antoni Paszkowski został zrehabilitowany.

***

Ze sprawami karnymi osób represjonowanych przez władze sowieckie można zapoznać się na stronie Państwowego Archiwum Obwodu Wołyńskiego.

(Ciąg dalszy nastąpi).

Anatol Olich

Powiązane publikacje
Represje wobec wołyńskich Polaków: Właściciel młyna w Torczynie, Piotr Romuald Dąbrowski. Część IІ
Artykuły
W pierwszej części eseju o Piotrze Romualdzie Dąbrowskim opisaliśmy zachowanie aresztowanego podczas przesłuchań. Dziś kontynuujemy ten dramat.
28 kwietnia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Właściciel młyna w Torczynie Piotr Romuald Dąbrowski. Część I
Artykuły
W ciągu lat badań przeanalizowałem kilkaset spraw karnych osób skazanych na podstawie artykułów politycznych. Wszystkie miały pewne wspólne cechy, podobny przebieg śledztwa. Jednak sprawa Piotra Romualda Dąbrowskiego wywarła na mnie ogromne wrażenie.
02 kwietnia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Policjant Antoni Witczak
Wydarzenia
Dla sowieckiego «wymiaru sprawiedliwości» zwykła działalność zawodowa mogła być powodem uwięzienia. Na przykład Antoni Witczak został skazany na osiem lat łagrów tylko za to, że był policjantem.
16 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jerzy Urbański z Chotiaczowa
Wydarzenia
Jerzy Urbański został zatrzymany 23 stycznia 1940 r. na obszarze Włodzimierskiego Oddziału Pogranicznego podczas próby nielegalnego przekroczenia granicy między terenami okupowanymi przez Niemcy oraz ZSRR.
05 marca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aktor z Warszawy Wiesław Batorski
Artykuły
O ile w większości spraw karnych aresztowanych Polaków śledczy NKWD fabrykowali zarzuty, o tyle w przypadku Wiesława Batorskiego śledztwo przez długi okres obywało się w ogóle bez nich. W państwie prawa jest to nie do pomyślenia, ale w ZSRR przepisy, jeśli zachodziła taka potrzeba, nie miały najwyższej mocy prawnej.
16 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Jeńcy Melchior Bała i Stanisław Fijoł
Artykuły
Melchior Bała i Stanisław Fijoł zostali zatrzymani przez żołnierzy Armii Czerwonej podczas próby przekroczenia granicy sowiecko-niemieckiej. Po ucieczce z obozu koncentracyjnego dla jeńców wojennych trafili do sowieckiego więzienia.
03 lutego 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Pracownik banku w Łucku Maksymilian Koryciński
Artykuły
Maksymilian Koryciński, pracownik banku w Łucku, został oskarżony przez NKWD o udział w antysowieckiej organizacji podziemnej. Zbudowawszy własną linię obrony, przetrwał prawie półtoraroczne śledztwo i otrzymał stosunkowo łagodny wyrok: «tylko» pięć lat zesłania.
20 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarz z Kowla Michał Marian Skuła
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD próbowali oskarżyć kowelskiego kolejarza Michała Mariana Skułę o współpracę z polskim wywiadem. Choć nie udało się im tego udowodnić, jednak bohater naszego eseju został skazany na osiem lat łagrów.
06 stycznia 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Kolejarze z Lubomla Leonard Dewald i Kazimierz Sieczka
Artykuły
Funkcjonariusze NKWD wszczęli wspólną sprawę karną przeciwko kolejarzom Leonardowi Dewaldowi i Kazimierzowi Sieczce, ponieważ obaj byli członkami partii OZN w Lubomlu. Pomimo faktu, że sprawa była szyta grubymi nićmi, obaj zostali skazani na osiem lat łagrów.
10 grudnia 2025