Bruzda
Artykuły

Na jego przedstawieniach nigdy ani reżyser, ani aktorzy nie wychodzą na brawa. To, że spektakl Leszka Mądzika w Łucku nie miał, według wielu wielbicieli sztuki teatralnej, logicznego końca, chyba wywołało w widzach pytanie – „Co to było?"

W sobotę 1 grudnia b.r. w Katedrze Św. Piotra i Pawła w Łucku, aktorzy Sceny Plastycznej KUL wystąpili ze spektaklem „Bruzda", którego reżyserem, scenografem i jednocześnie odtwórcą głównej roli, był Leszek Mądzik.

O tym spektaklu mówią, że dotyka kondycji człowieka, że jest egzystencjalny, że mówi o drodze krzyżowej, że ma nietypową strukturę. Reżyser natomiast uważa, że chcąc wytłumaczyć spektakl, próbując go intelektualizować, oddalamy się od prawdy.

- Spektakl raczej jest skierowany na emocję, niż na jakąś analizę intelektualną. W tym spektaklu trzeba się znaleźć, a nie być tylko obserwatorem. To nie jest spektakl, który jest grany aktorsko. On jest pewnym stanem przeżyć, który w sobie wyzwalamy. Ten nasz dialog jest autentyczny – mówi Leszek Mądzik.

Cały dramat dzieje się bez słów. Reżyser jako przewodnik sztuki, wwozi na taczkach i zrzuca na ziemię papierowe kokony. Kieruje na nie strumienie ziarna. Wykluwają się z nich cztery osoby, którym mistrz pomaga przebić się przez przegrody i przejść przez wypełnioną wodą bruzdę. Postacie kolejno znikają za kurtyną. Następnie ich śladem, bez najmniejszych przeszkód, przechodzi ubrane w białe szaty dziecko, które siada z nimi za jednym stołem.

Fabuła jest pewnym skrótem drogi krzyżowej człowieka i wędrówki w czasie. To właśnie czas, według reżysera, jest bohaterem tego spektaklu. Rodzi się z kokonu, od którego rozpoczyna się nasz proces przemijania, proces, który nas powoli zabiera... Spektakl, mimo napięcia, nie pokazuje tragedii człowieka, który staje się bezsilny w walce z czasem. Uzmysławia nam, że człowiek nosi w sobie jakąś tajemnicę i że nic w naszym życiu, nie dzieje się przypadkiem. To moment, kiedy na scenie pojawia się dziwny, biały anioł w postaci dziecka - symbol czystości, niewinności i wiary. Apogeum sztuki jest zupełna cisza na widowni, i może jeszcze pewny „niedosyt", który towarzyszy widzom dłuższy czas.

Janusz Buchoski, jeden z aktorów, którzy zagrali w „Bruździe", mówi, że nauczył się w niej dystansu do siebie, do życia, pozbycia się własnego ja w imię sztuki, przemyślenia swojego życia, odnalezienia siebie i swojego miejsca w przestrzeni. Jego zdaniem po tym spektaklu widz pozostaje z obrazem, jakim się spektakl zakończył i powinien przeżyć sobie to wszystko.

Scena Plastyczna KUL występuje z tym spektaklem już od kilku lat. „Bruzda" zazwyczaj jest grana w świątyniach. Powstała także w świątyni – w Kazimierzu Dolnym. Grana była także w salach teatralnych i na klasycznych scenach. „Ale ten spektakl najlepiej czuje się w świątyni. Po prostu ta naturalność widzów daje przeczucie, które nas prowadzi jednak do sacrum, a przecież nic silniej w architekturze tego nie odda, jak świątynia" – mówi Leszek Mądzik.

Spektakl gościł już na Litwie, w Niemczech, w Czechach, w Peru. Na Ukrainie pokazywano go m.in. w Drohobyczu i we Lwowie. Reżyserem i autorem scenariusza jest Leszek Mądzik. Kopalnią, z której reżyser, jak sam mówi, czerpie, jest KUL, skąd zawsze ma młodych ludzi na bieżąco grających w teatrze. Z tą uczelnią reżyser jest związany od ponad 40 lat. Zespół, który gra „Bruzdę", jest zmienny. Autorem muzyki jest estoński kompozytor, wielki sakralny twórca Arvo Pärt.

Reżyser pozytywnie mówi o ukraińskiej widowni, uważając, że nie jest jeszcze skalana chorobą komercjalizacji, materializacji.

- Po prostu przeczuwam tutaj taką widownię, która szybciej w tę naszą materię wchodzi, w tę ekspresję i dramat, który chcemy pokazać. Jest coś szybszego w kontakcie. To pomaga i daje taką wiarę, że jest sens, by ten spektakl istniał nadal.

Leszek Mądzik

Gdy powiedzieliśmy reżyserowi, że widzowie po ukończeniu spektaklu nie wychodzili, siedzieli w zupełnej ciszy, ponieważ oczekiwali na to, że reżyser i aktorzy wyjdą do nich, Leszek Mądzik powiedział:

- Ten spektakl ma taką potrzebę, żeby samemu chcieć więcej zobaczyć, ale w sobie. My go w pewnym momencie przenosimy na wrażliwość i na wyobraźnię widza. Nigdy u nas aktorzy nie wychodzą do braw, aby nie zburzyć nastroju i napięcia, które było przez cały spektakl budowane.

Natalia DENYSYUK

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026