Stosunki rówieńsko-polskie: Jak przeżyłam listopad
Artykuły

Wszyscy się pocieszają, że listopad to taki romantyczny czas. Polacy stworzyli nawet sobie brend o nazwie «złota polska jesień» i sprzedają go chyba jako lekarstwo na sezonową depresję. 

Działa oczywiście jak placebo, bo wiadomo, że listopad to miesiąc śmierdzący zgniłymi liśćmi, a kolory ma nie złote, tylko szare z odcieniem sinego, przejawiającego się na zmarzniętych dłoniach.

Mieszkańcy Równego natomiast raczej w ramach terapii depresji robią sobie zdjęcia z liśćmi w Parku Szewczenki i zapychają nimi Facebook. Jasne jest przecież, że listopada nikt nie lubi. Po pierwsze jest depresyjny, a po drugie długi. Na Ukrainie nie ma w nim ani jednego dnia świątecznego, a w Polsce w jednym dniu idzie się na cmentarz rozmyślając o śmierci, a w drugim na Marsz Niepodległości myśląc ewentualnie o zadymie w centrum miasta. Taka jest prawda i nie pocieszajmy się, że jest weselej.

O tym właśnie dumałam idąc w sobotę rano do osiedlowego sklepu. W sumie było nawet ciepło, ale to już tylko bonus od przyrody, a przed nami kałuże i błoto, a w nich bezpańskie psy. Na drzewach zaś kruki i wrony – jak w filmie Hitchcocka. Smutnie główkując doszłam do osiedlowego sklepu. Nie, nie miałam zamiaru kupować niczego oprócz tego, czego mi się chce do jedzenia. Szybko zrobiłam zakupy i wyszłam. A może mięso na pieczeń? Nie. Nie ma mowy. Nie chce mi się gotować. Dobra. Wracam po dwa uda kurczaka na rosół. W sumie w weekend nigdzie gotowego obiadu domowego nie kupię, to zrobię zupę z mrożonek w lodówce.

Pojawiam się ponownie: «Dzień dobry. Dwa uda na zupę proszę!» I tu nastąpiło coś niespodziewanego. Pani ekspedientka, zanurzona w krzyżówce (zwróciłam na to uwagę), zobaczywszy mnie zerwała się z miejsca, złapała za serce i krzyknęła, że właśnie oto o mnie myślała. Zaczęła śmiać się sama z siebie i powtarzać, że «takie tylko jej się mogło zdarzyć» i «że sama siebie zadziwia» i, że telepatia musi istnieć! «Ale jak to o mnie?» – pytam. «No o pani! Że tak dawno już pani u nas nie była» – odpowiada. «Ale jak pani mnie zapamiętała? – pytam. «No jak to? Taka harna mowa u Was i w ogóle taka miła, ładna dziewczyna!»

Ostatnio w Polsce było głośno o tym, że pewien Ukrainiec na autostradzie, ryzykując własne życie, uratował kilkoro ludzi z płonących samochodów. W ramach wdzięczności otrzymał polskie obywatelstwo. Oczywiście odezwały się głosy krytyki, że Polacy sobie przywłaszczają Ukraińców i teraz Ci muszą wyrzec się swojego obywatelstwa, bo nie można mieć podwójnego. Można i tak na to patrzeć. Wolno też być dumnym z tego, że są w narodzie ludzie, którzy dostają przywileje od sąsiedniego państwa w nagrodę za pomoc i uratowanie życia.

Można napisać tysiąc projektów o pojednaniu albo wymyśleć tysiąc takich, które nas od siebie oddalą. Ale kiedy jesienią spotkają się człowiek z człowiekiem (z tego jeden z nich np. w depresji) i powiedzą sobie parę prostych słów od serca to żaden projekt, żadna kampania, żadna polityka, nie zaszkodzi ani nie pomoże. Zrozumiałam też, że pogoda to prawdopodobnie tylko zjawiska meteorologiczne, a zmiany pór roku zachodzą w wyniku ruchu Ziemi wokół Słońca. Reszta to chaos, który zależy od nas.

Ten tekst dedykuję pani ze stoiska mięsnego w naszym osiedlowym sklepiku. Obywatelstwa nie mogę zaproponować, ale jest pani moją drobinką złota w tym burym listopadzie. Dziękuję.

Ewa MAŃKOWSKA,
Ukraińsko-Polski Sojusz imienia Tomasza Padury w Równem

CZYTAJ TAKŻE:

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: U NAS NA OSIEDLU

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: OGÓLNOAFRYKAŃSKIE DYKTANDO Z JĘZYKA POLSKIEGO W RÓWNEM

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: START-UP NA POZIOMIE B2

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: BLONDYNKA NA POLSKICH BLACHACH

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: KTO TY JESTEŚ? POLAK STARY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: SHOW-DYKTANDO «PO POLSKIEMU»

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: ODWILŻ

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: CZAS ZEMSTY

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: DOMNIEMANY BANDEROWIEC

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NIEWIDZIALNE GRANICE

STOSUNKI RÓWIEŃSKO-POLSKIE: NA GRANICY (PRAWA)

 

Powiązane publikacje
Stosunki rówieńsko-polskie: Trubin (nie) jest jeden
Artykuły
Do końca meczu Benfica – Real Madryt została minuta, a mnie zostało jeszcze pięć do planowego wyłączenia światła. Myślałam, że planowo także pójdę spać, ale wyczyn Anatolija Trubina rozchwiał mój dobowy rytm snu, nie mogłam więc zasnąć.
04 lutego 2026
Stosunki rówieńsko-polskie: Spokojnie jak na wojnie. Część 1
Artykuły
Zawsze wszyscy chcą wypić kawę pod wieżą Eiffla. Romantycznie i z widokiem na Paryż. Ja już piłam.
29 sierpnia 2024
Stosunki rówieńsko-polskie: Tydzień życzliwości na drodze
Artykuły
Przysięgam, że jeszcze tydzień temu chciałam napisać felieton o tym, jakie straszne jest życie kobiety matki-Polki, która jest kierowcą na Ukrainie, w Polsce i na całym świecie.
24 marca 2021
Stosunki rówieńsko-polskie: «AstraZeneca» – tak nazwałabym córkę
Artykuły
Całe szczęście, że to nie ja musiałam wymyślić szczepionkę na COVID-19. Po pierwsze to spore wyzwanie moralne, a po drugie sztuka łączenia wielu dyscyplin naukowych niezbędna do odkryć, przychodziłaby mi z trudem.
22 marca 2021
Stosunki rówieńsko-polskie: Dom dla Smoka Wawelskiego, czyli projekt infrastrukturalny w Równem
Artykuły
Dlaczego właśnie Polacy z Równego mieliby dostać od państwa polskiego środki na wyremontowanie i wyposażenie swojego miejsca?
15 października 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Koniec dziwnego roku szkolnego
Artykuły
Przygotowując się do oficjalnego zakończenia roku 2019/2020, które odbyło się tym razem online, zastanawiałam się, jaki to był rok?
26 czerwca 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Co wyszło na jaw w Finale Triathlonu intelektualnego
Artykuły
Jest u nas taki Robert Korzeniowski. Polski lekkoatleta – chodziarz. Na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w 1992 r. przeszedł 50 km. Już zbliżał się do stadionu, kiedy sędzia pokazał mu czerwoną kartkę za nieprawidłowy krok. Został zdyskwalifikowany, chociaż walczył najdzielniej ze wszystkich.
02 czerwca 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Przetrwać kwarantannę
Artykuły
Niby wydawałoby się, że jak jest kwarantanna, to ma się dużo czasu na wszystko. Przeczytałam porady pewnego astronauty, który poleciał na rok w kosmos, żeby naukowcy zbadali na nim, jak człowiek radzi sobie w izolacji.
06 kwietnia 2020
Stosunki rówieńsko-polskie: Jak uratował mnie Wiatrowycz
Artykuły
Dwa ostatnie top newsy w ukraińskim Internecie: pierwszy ciekawy dla konsumentów gazu, drugi zaś dla osób, podróżujących po Ukrainie autobusem.
12 lutego 2020