Zasoby Muzeum Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu zostały wzbogacone o nową kolekcję. Maria Hermanowicz-Jędrysiak, córka Henryka Hermanowicza, słynnego fotografa, który pracował w tym mieście, przekazała niedawno zbiór zdjęć wykonanych przez jej ojca.
Ponad 100 fotografii różnych rozmiarów i z różnych lat przekazała placówce muzealnej córka wybitnego polskiego fotografa Henryka Hermanowicza, Maria Hermanowicz-Jędrysiak.
Henryk Hermanowicz (1912–1992) – wybitny artysta fotografik, uczeń «nestora polskiej fotografii» Jana Bułhaka. Jako prawdziwy mistrz debiutował na V Międzynarodowym Salonie Fotografii Artystycznej w 1931 r. Jest jednym z najzdolniejszych i najbardziej znanych na świecie twórców polskiej fotografii krajobrazowej, autorem kilkunastu albumów fotograficznych, laureatem licznych nagród. Od 1937 do 1943 r. Hermanowicz mieszkał i tworzył w Krzemieńcu.
Według Oleny Haśkiewicz, starszego pracownika naukowego Muzeum, która przywiozła cenny prezent z Polski, przekazane zdjęcia nie są reprodukcjami cyfrowymi, tylko oryginalnymi odbitkami ze stemplem zakładu fotograficznego Hermanowicza.

Stary domek w Krzemieńcu. Zdjęcie Henryka Hermanowicza

Cerkiew na Wołyniu. Zdjęcie Henryka Hermanowicza
«Twórczość Hermanowicza dzieli się na kilka etapów. Oczywiście bardziej interesuje nas okres międzywojenny i lata wojny, kiedy pracował tu, w Krzemieńcu. Teraz trudno powiedzieć na pewno, ale być może takich zdjęć jest w tym zbiorze około 80. W większości są to małe zdjęcia, ale są też ogromne, wielkości obrazu, ostatnie reprezentują krakowski okres fotografa. Na wystawie chcemy w zrównoważony sposób pokazać wszystkie prace artysty, każdy okres jego twórczości» – powiedziała Olena Haśkiewicz.

Drewniany kościół na Wołyniu. Zdjęcie Henryka Hermanowicza

Cerkiew Objawienia Pańskiego w Ostrogu. Zdjęcie Henryka Hermanowicza
Wyjaśniła, że wśród zdjęć znajdują się nie tylko prace Henryka Hermanowicza, ale także fotografie innych autorów, członków Towarzystwa Fotograficznego w Krzemieńcu. Organizacja ta, znana z działalności nie tylko w kraju, ale i za granicą, została założona w mieście w 1930 r. przez Stanisława Sheybala. To właśnie ten fotograf wykonał słynne zdjęcie «Legenda o Górze Bonie», które rozsławiło Krzemieniec nawet w USA i Japonii.
Muzeum Juliusza Słowackiego do tej pory posiadało zbiór fotografii przedstawiających Krzemieniec z okresu międzywojennego lub drukowanych w tamtym czasie, ale nie były one eksponowane na wystawie stałej. Teraz, dzięki zdjęciom Hermanowicza, pracownicy muzeum planują zorganizowanie dużej wystawy fotograficznej.
Zapytana, kiedy planowane jest otwarcie, pracownica placówki powiedziała: «Chcielibyśmy przygotować wystawę na odpowiednim poziomie, przy zaangażowaniu Konsulatu Generalnego RP i władz lokalnych. Musi to być poprzedzone odpowiednią pracą. Eksponaty nie zostały jeszcze opracowane, więc nie nastąpi to szybko, najprawdopodobniej w przyszłym roku».
Według Oleny Haśkiewicz, każde zdjęcie musi być opisane, zewidencjonowane, muszą zostać przeprowadzone badania naukowe. I jest jeszcze aspekt techniczny – m.in. passe-partout, ramy i oświetlenie. Pracownicy muzeum podzielili się planami, że chcą zaaranżować wystawę w taki sposób, aby można ją było oglądać nie tylko w Krzemieńcu, ale także w innych miastach i instytucjach.
Na pytanie, jak Muzeum radzi sobie z pandemią, Olena Haśkiewicz powiedziała: «Przenieśliśmy się do przestrzeni wirtualnej, aktywnie rozwijamy nasze sieci społecznościowe oraz własną stronę internetową: mjsk.te.ua. Nadal współpracujemy ze szkołami. Nasze muzeum to nie tylko obiekt do zwiedzania, ale także centrum życia kulturalnego w regionie. Między innymi niedawno zorganizowaliśmy koncert muzyków wirtuozów z Chin. Dlatego zapraszamy do nas wszystkich, którzy przyjeżdżają do Krzemieńca».
Anatol Olich
Zdjęcia Henryka Hermanowicza udostępnione przez Wiktora Litewczuka