Katyń – post mortem
Artykuły

Zbrodnia katyńska i zakłamywanie prawdy historycznej o jej sprawcach przez ponad pół wieku jest nazywana w Europie największym kłamstwem II wojny światowej. Do dziś zresztą wiele osób, także mieszkających w Polsce, nie zdaje sobie w pełni sprawy, co tak naprawdę wydarzyło się wiosną 1940 roku i jak tragiczne były tego konsekwencje dla Narodu Polskiego.

Katyń – to nazwa symbolizująca kaźń blisko 22.000 polskich oficerów, zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku. Jak doszło do tej masakry?

23. sierpnia 1939 roku miało miejsce podpisanie tajnego protokołu miedzy ministrami spraw zagranicznych Związku Radzieckiego i III Rzeszy Niemieckiej. Do historii dokument ten przeszedł jako pakt Ribbentrop – Mołotow – od nazwisk polityków. Protokół określał linię rozbioru II Rzeczypospolitej Polskiej i wyznaczał strefy wpływów radzieckich i niemieckich na jej obszarach. Zgodnie z umową, III Rzesza najechała na Polskę 1. września 1939 roku, Związek Radziecki 17. września 1939 roku. Agresja sowiecka na walczącą z Niemcami Polskę jest nazywana przez historyków „nożem w plecy”. Hitler wypowiedział wojnę Polsce, natomiast Stalin żadnych tego typu kroków nie podjął. Wojsko Polskie, broniące trzeci tydzień ojczyzny przed zalewem faszyzmu, zostało zaatakowane nagle ze strony wschodniej, w której kierunku posuwał się jego front. Propaganda sowiecka kreowała najazd na oswobodzenie spod „jarzma polskiego” narodów Ukrainy i Białorusi i deklarowała „wzięcie pod swoją opiekę” tychże w czasie zawieruchy wojennej. Prawdą było to, że Stalin, pamiętający zwycięstwo Polaków, powstrzymujących nawałę bolszewicką w 1920 roku, czekał na sprzyjającą jego zamierzeniom sytuację polityczną, by rozprawić się z demokratyczną, „burżuazyjną Polską panów”. Agresja sowiecka 17. września była tak nieoczekiwana dla walczącego z Niemcami Wojska Polskiego, że na początku zapanował chaos – Sowieci wojny oficjalnie Polsce nie wypowiedzieli, oddziały polskie na wschodzie zostały błyskawicznie okrążone przez czołówki Armii Czerwonej. 250.000 polskich żołnierzy, z czego 22.000 oficerów zawodowych i oficerów rezerwy dostało się do niewoli sowieckiej. 140.000 nigdy z ZSRR nie wróciło i o ich losie do dziś nic nie wiemy. Około 75. 000 udało się później dostać do Armii generała Andersa. Pozostali walczyli w Armii Berlinga. Sowieci, w przeciwieństwie do Niemców, nie podpisali konwencji genewskiej o ochronie jeńców wojennych. Polacy, uwięzieni we wrześniu 1939 roku i rozbrojeni przez Armię Czerwoną nie czuli się jeńcami, gdyż ZSRR oficjalnie wojny nie wypowiedział Polsce. Spośród wszystkich wziętych do niewoli sowieckiej żołnierzy polskich specjalnie wyselekcjonowano kadrę oficerską – stanowiła ona połowę całej kadry oficerskiej ówczesnego Wojska Polskiego. Wśród oficerów zawodowych – wojskowych, straży granicznej i policjantów znajdował się kwiat polskiej inteligencji – oficerowie rezerwy, tj. lekarze, nauczyciele, inżynierowie, pracownicy sądownictwa, pracownicy naukowi (w tym wielu wybitnych profesorów), a także kapelani i właściciele ziemscy. Rozmieszczono ich w trzech obozach – Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku. Pozwolono pisać jeden list na miesiąc do rodziny. Wiele rodzin jednak nigdy listu nie otrzymało i odwrotnie. Przyczyna tkwiła w cenzurze – wszystkie listy przed wysłaniem do rodzin i te, które od najbliższych były przysyłane, wnikliwie badało NKWD. Jeśli znajdowało się w nich cokolwiek niepokojącego dla Sowietów, listów tych nie wysyłano, a od rodzin nie doręczano. Fakt ten potwierdza 26 worków z listami znalezionych w Kozielsku po likwidacji obozu.

Uwięzieni oficerowie byli stale infiltrowani przez NKWD. Na współpracę prawdopodobnie zgodziło się kilka procent i ci uratowali się – później zostali wcieleni do Armii Berlinga. Natomiast pozostali – około 96% współpracy takiej zdecydowanie odmówiła. Echa tych wydarzeń zostały w strzępach notatek pisanych po kryjomu przez niektórych oficerów –  notatek znalezionych potem przy ekshumacji. Z zapisków tych możemy się też dowiedzieć, w jaki sposób więźniowie polscy spędzali Wilię 1939 roku oraz jak przygotowywali się do Wielkanocy. Wiele notatek to zapiski bardzo osobiste – pisane jakby listy z wyznaniami do najbliższych. Treść większości zapisków świadczy o też o tym, że oficerowie nie wiedzieli, jaki los ich czeka i gdy rozpoczęły się wywózki do miejsc kaźni – ci, którzy pozostawali w obozie w przekonaniu, że Sowieci wywożą ich na front, by mieli walczyć - szykowali się do drogi. By nie zapanowała panika w obozach i by uśpić czujność Polaków, Sowieci specjalnie wszystkich jeńców szczepili na tyfus.

Wniosek Berii do kierownictwa partii komunistycznej i rządu sowieckiego z 05. marca 1940 roku brzmiał:

W obozach dla jeńców wojennych i w więzieniach NKWD zachodniej Białorusi i Ukrainy znajduje się duża liczba oficerów Armii Polskiej i organów wywiadu, straży granicznej i polskiej policji, żandarmów i pracowników państwowych oraz właścicieli ziemskich. W związku z tym, że wszyscy są zatwardziałymi i nieprzejednanymi wrogami władzy radzieckiej polecić NKWD ZSRR zastosować wobec tych osób najwyższy wymiar kary – rozstrzelania – bez wzywania aresztowanych i przedstawiania im zarzutów i aktu oskarżenia.

/podpisali: Stalin, Woroszyłow, Mołotow, Mikojan, Kalinin, Kaganowicz/

Ta data wyznacza początek trwającej przez blisko dwa miesiące kaźni oficerów. By nie wzbudzać podejrzeń, byli codziennie wywożeni w kilkusetosobowych grupach – jeńcy ze Starobielska byli mordowani w Piatichatkach k. Charkowa, jeńcy z Ostaszkowa w miejscowości Miednoje k. Kalinina (dzisiejszy Twer), a jeńcy z Kozielska w lesie w miejscowości Katyń k. Smoleńska. Nie znamy losów około 6000 polskich działaczy państwowych, duchownych i przemysłowców, zamordowanych w tym czasie przez NKWD w kilkudziesięciu więzieniach na terenach dzisiejszej zachodniej Białorusi i Ukrainy. W Piatichatkach i Miednoje oficerowie byli wprowadzani pojedynczo do piwnic i tam po sprawdzeniu danych, mordowani nagłym, niespodziewanym strzałem w tył głowy. Jeńcy z Kozielska byli mordowani  w analogiczny sposób w lesie katyńskim tuż nad wielkimi dołami śmierci. Doprowadzani do tych dołów, widzieli zastrzelonych już wcześniej swych kolegów, stąd też jeńcy z tej grupy – chociaż mordowani specjalnie pojedynczo - bezpiecznie dla oprawców, próbowali się bronić. Dowodzą tego odkryte w czasie ekshumacji skrępowane sznurami i drutami ręce, omotane workami głowy oraz zakneblowane usta.

Łącznie zamordowano 21857 oficerów polskich.

Skrycie ich pogrzebano, ciała zalano wapnem. Rząd Polski na Uchodźstwie na próżno poszukiwał połowy swej kadry. Stalin udzielał enigmatycznych odpowiedzi. W 1943 roku posuwający się front niemiecki odkrył mogiły katyńskie. Masowy mord na Polakach propaganda niemiecka wykorzystała przeciwko Sowietom, ci zaś oskarżyli o niego Niemców, wskazując na zafałszowaną datę mordu jako na jesień 1941 roku (to znaczy już po wybuchu wojny między III Rzeszą a ZSRR). Kłamstwo Sowietów – jako sojusznika aliantów zostało przez nich przyjęte i podane do wiadomości publicznej. O Katyń oskarżono Niemców. Sytuacja taka trwała przez pół wieku – po zaprowadzeniu wygodnego dla Stalina, Churchilla i Roosevelta „porządku jałtańskiego”. Po wojnie w komunistycznej Polsce o Katyniu (jako symbolu kaźni wszystkich oficerów, także z innych obozów w ZSRR) nie można było mówić. Rodziny pomordowanych były wywożone w głąb ZSRR, wtrącane do więzień za tak zwaną „szeptaną propagandę”, zwalniane z pracy, eksmitowane z mieszkania, nie przyjmowane na wyższe uczelnie, pozbawiane praw publicznych i szykanowane. „Hydra” demokratycznej przedwojennej Polski – którą najpierw uosabiali zamordowani oficerowie, a potem ich rodziny, miała się nigdy nie odrodzić – według recepty mocodawców z ZSRR i ich rodzimych PRL - owskich wykonawców.

Stało się inaczej – prawda o Katyniu funkcjonowała w świadomości Polaków, pamiętających 17. września 1939 roku. Rodzin ofiar, często zaprzyjaźnione ze sobą jeszcze przed wojną, utrzymywały ze sobą stały kontakt i pielęgnowały pamięć ojców, synów, braci i mężów. W drugim obiegu pojawiły się znaczki pocztowe, na których umieszczono prawdziwą datę mordu w Katyniu. Poza granicami zniewolonej przez reżim komunistyczny Polski pojawiały się publikacje polskie, odsłaniające autentyczne oblicze zbrodni sowieckiej. Pod koniec lat osiemdziesiątych, u kresu komunizmu, w Polsce zaczęły zawiązywać się oficjalne stowarzyszenia – Rodzina Katyńska, skupiające krewnych zamordowanych oficerów. Obecnie w wielu miastach Polski działa kilkanaście takich oddziałów. Ich członkowie jeżdżą z odczytami do szkół i innych placówek działalności publicznej, dbają o miejsca pamięci, pomniki katyńskie, wspierają swymi zachowanymi dokumentami i pamiątkami muzea.

W tym roku mija 70. rocznica od wydarzeń z wiosny 1940 roku. Należy pamiętać, że Sowieci nie tylko dokonali eksterminacji fizycznej 22.000 oficerów – ale dokonali wyrafinowanej i okrutnej operacji wycięcia serca i mózgu  Polsce. Pozbawili Naród Polski jego nastawionego ideowo i niepodległościowo wyszkolonego i wykształconego kierowniczego elementu. Zbrodnia ta miała daleko idące konsekwencje – katastroficznego w skutkach osłabienia moralnego substancji narodowej przez wiele dziesiątków lat. Na skutek wycięcia tego narodowego korzenia – po wojnie Polska stała się niemal bezwolnym narzędziem w rękach totalitarnego systemu. O odbudowanie wyniszczonej w Katyniu tkanki obywatelskiej tak wyszkolonej, przygotowanej w pełni do poprowadzenia dojrzałego życia publicznego i o tak ideowej postawie – nie będzie Polakom łatwo jeszcze przez wiele dziesiątków lat. I to jest najtragiczniejsza konsekwencja Katynia.

Justyna Jancz

Zbigniew Herbert

GUZIKI

(Pamięci kapitana Edwarda Herberta)

Tylko guziki nieugięte

Przetrwały śmierć świadkowie zbrodni

Z głębin wychodzą na powierzchnię

Jedyny pomnik na ich grobie

Są aby świadczyć Bóg policzy

I ulituje się nad nimi

Lecz jak zmartwychwstać mają ciałem

Kiedy są lepką cząstką ziemi

Przeleciał ptak przepływa obłok

Upada liść kiełkuje ślaz

I cisza jest na wysokościach

I dymi mgłą katyński las

Tylko guziki nieugięte

Potężny głos zamilkłych chórów

Tylko guziki nieugięte

Guziki z płaszczy i mundurów.

Powiązane publikacje
Pamięć o Katyniu: we Lwowie odbyła się konferencja naukowa o Zbrodni Katyńskiej
Wydarzenia
22 listopada we Lwowie trwały obrady III Międzynarodowej Konferencji Naukowo-Praktycznej «Miejsca pamięci. Polsko-ukraiński dialog porozumienia. 85. rocznica Zbrodni Katyńskiej».
27 listopada 2025
W Czortkowie i Równem wspominano ofiary Katynia i katastrofy smoleńskiej
Wydarzenia
10 kwietnia w Czortkowie na Tarnopolszczyźnie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni katyńskiej i katastrofy smoleńskiej – podaje Konsulat Generalny RP w Łucku.
12 kwietnia 2024
Wołyński ślad Zbrodni Katyńskiej. Część 4
Artykuły
Ten esej, ostatni w cyklu, poświęcimy zamordowanym w Katyniu polskim oficerom, którzy pochodzili z terenu współczesnego obwodu tarnopolskiego lub byli z nim związani.
15 czerwca 2023
Wołyński ślad Zbrodni Katyńskiej. Część 3
Artykuły
W tym eseju opowiadamy o zamordowanych w Katyniu polskich żołnierzach, którzy pochodzili z terenu współczesnego obwodu wołyńskiego lub byli z nim związani.
29 maja 2023
Wołyński ślad Zbrodni Katyńskiej. Część 2
Artykuły
Ten esej poświęcimy zamordowanym w Katyniu polskim oficerom, którzy pochodzili z terenu współczesnego obwodu rówieńskiego lub byli z nim związani. Wśród zamordowanych przez sowieckich oprawców był także Innocenty Głowacki, niezasłużenie zapomniany ukraiński działacz społeczny i przedsiębiorca.
11 maja 2023
Wspólny ból. W Łucku została otwarta wystawa fotografii «Nie tylko Katyń»
Wydarzenia
19 kwietnia w Pałacu Kultury w Łucku została otwarta wystawa zdjęć Krzysztofa Heyke «Nie tylko Katyń».
20 kwietnia 2023
Wołyński ślad Zbrodni Katyńskiej. Część І
Artykuły
13 kwietnia 1943 r. z komunikatu Radia Berlin świat dowiedział się, że w Katyniu bolszewicy zamordowali «około 1/3 pełnego stanu oficerów dawnej armii polskiej». W kolejnych dziesięcioleciach w tym dniu tradycyjnie przypominano o zbrodni pod Smoleńskiem, a w 2007 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił dzień 13 kwietnia Dniem Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
13 kwietnia 2023
Ukraińska «mokra robota» Putina
Artykuły
Osiemdziesiąt dwa lata temu Rosjanie wykonali «mokrą robotę», do dziś okrytą hańbą i niesławą – dopuścili się zbrodni katyńskiej, mordując na terenie zachodniej Rosji i wschodniej Ukrainy prawie 22 000 polskich oficerów, podoficerów i strażników granicznych schwytanych podczas nazistowsko-sowieckiej inwazji w 1939 roku. Dziś powtarzają swoje barbarzyństwo w Ukrainie – pisze amerykański pisarz Allen Paul, autor głośnej książki o zbrodni katyńskiej.
14 kwietnia 2022
W Łucku uczczono rocznicę Zbrodni Katyńskiej i Katastrofy Smoleńskiej
Artykuły
W Katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku odbyła się żałobna msza święta w intencji ofiar Zbrodni Katyńskiej i Katastrofy Smoleńskiej.
10 kwietnia 2021