Czy napaść ZSRR na Polskę była nieunikniona?
Artykuły

W historiografii zachodniej brakuje świadomości, że państwo sowieckie było zaborczym imperium, które nie godziło się ze swoimi granicami i walczyło o zburzenie ładu wersalskiego w Europie. Polska była kluczowym elementem tego systemu w zgodnej opinii przywódców sowieckich – pisze prof. Marek Kornat.

Sowiecka agresja na Polskę 17 września 1939 r. – walczącą od siedemnastu dni z Niemcami – jest inspiracją do postawienia pytania, czy do napaści takiej by doszło, gdyby nie powstanie III Rzeszy i rozpętanie wojny światowej przez Hitlera. Co w tej sprawie może powiedzieć historyk stosunków międzynarodowych? Czy w ogóle warto takie pytanie sobie stawiać? Oczywiście przystępując do refleksji wokół tego zagadnienia, nie sposób nie podkreślić, że wszelkie odpowiedzi historyka na pytanie, «co by było gdyby», nie mogą być niczym innym jak tylko rozważaniami probabilistycznymi.

W historiografii zachodniej przeważa ogólnie krytyczna ocena reżimu Stalina – ale odnosi się to do polityki wewnętrznej ZSRR pod jego panowaniem (przymusowa kolektywizacja wsi, Wielki Terror, obozy koncentracyjne, praca przymusowa itd.). Sowiecka polityka zagraniczna natomiast rzadko bywa przedmiotem krytyki historyków. Panuje niemal konsensus, że była ona mimo wszystko pokojowa. Brakuje świadomości, że państwo sowieckie było zaborczym imperium, które nie godziło się ze swoimi granicami i walczyło o zburzenie ładu wersalskiego w Europie. Polska była kluczowym elementem tego systemu w zgodnej opinii przywódców sowieckich. To motywowało antypolską politykę ZSRR.

Jest prawdą, że propaganda sowiecka głosiła pokojowe współistnienie pierwszego «państwa socjalistycznego» i państw kapitalistycznych. Szczególny wyraz znalazła koncepcja w teorii «zbiorowego bezpieczeństwa». Po powstaniu narodowo-socjalistycznych Niemiec świat zachodni z radością witał Moskwę jako swojego potencjalnego sojusznika. Jednym z czołowych rzeczników idei aliansu Londyn – Paryż – Moskwa był Winston Churchill już w połowie lat trzydziestych. Wielu ludzi w stolicach europejskich uwierzyło w to, iż polityka zagraniczna ZSRR doznała zasadniczej ewolucji i przybrała charakter antyniemiecki – w obronie ładu wersalskiego. Był to wielki błąd.

W ostatnich latach przed II wojną światową Związek Sowiecki przechodził duży kryzys wewnętrzny. Jego najważniejszym przejawem był przede wszystkim Wielki Terror, który przyniósł osłabienie armii. W tym samym czasie jednak prowadzono intensywne zbrojenia, a industrializacja kraju i własny przemysł ciężki to umożliwiły. Państwo sowieckie nie stało się pokojowym aktorem polityki międzynarodowej. Cele Moskwy – nigdy nie formułowane publicznie – można ująć w dwóch punktach: (1) chodziło o odebranie tych terytoriów, które odpadły od Rosji po upadku imperium carskiego i przegranej przez Sowietów wojny z Polską; (2) prowadzono działania mające na celu stworzenie w Europie Środkowej i Wschodniej bloku państw pod egidą Moskwy – w porozumieniu z Francją, co wyrażała idea Paktu Wschodniego z 1934 i 1935 r.

Koncepcję Paktu Wschodniego spotkało niepowodzenie. Sowieci nie rezygnowali jednak z jej wznowienia. Zawsze bezskutecznie.

We wrześniu 1938 r. Polska – jak wiadomo – w kontrowersyjny sposób – podjęła działania przeciw Czechosłowacji, odbierając Śląsk Cieszyński w drodze ultimatum do rządu w Pradze. W Moskwie przeprowadzono mobilizację zachodnich okręgów wojskowych i stworzono wrażenie, że Armia Czerwona przygotowuje się do uderzenia na Polskę. Do dzisiaj nie jest jasne, jakie były motywy tego postępowania. Niektórzy historycy uważają, że było to preludium wojny sowiecko-polskiej. Moim zdaniem najpewniej nastąpiła jedynie manifestacja mająca skłonić rządzących w Warszawie do wycofania się z zamysłu akcji przeciw Czechosłowacji.

Kiedy w roku 1938 Wielka Brytania i Francja poszły na ugodę z Niemcami kosztem Czechosłowacji, Związek Sowiecki został wyeliminowany z decydowania o sprawach bezpieczeństwa w Europie, ale już wiosną 1939 rządy w Londynie i Paryżu przystąpiły do starań o pozyskanie Moskwy dla sprawy obrony pokoju przed Niemcami.

Jest rzeczą znamienną, że latem 1939 r. rząd sowiecki postawił żądanie «przepuszczenia» Armii Czerwonej przez terytorium Polski i Rumunii, aby móc partycypować w wojnie przeciw Niemcom (Rzesza Niemiecka i ZSRR nie miały wspólnej granicy). Żądania sowieckie – co ważne – zakładały nie tylko przemarsz przez Polskę, co można jakoś uzasadnić względami wojskowymi, ale i przez Rumunię, co przecież nie mogło być konieczne dla skutecznej walki z Niemcami. Ale chodziło o zagarnięcie Besarabii. Do walki z Niemcami nie było też potrzebne żądać prawa do wprowadzenia wojsk do państw bałtyckich, a jednak i tego w Moskwie żądano. Jak widzimy, chodziło o uzyskanie – w drodze układu z mocarstwami zachodnimi – prawa do opanowania wschodnich prowincji Polski, państw bałtyckich i części Rumunii.

Sprzeciw Polski udaremnił wszelką możliwą transakcję tego rodzaju. Nie było i nie mogło być żadnego polityka u władzy w Warszawie, który ze strachu przed Niemcami godziłby się na wpuszczenie armii sowieckiej na terytorium kraju, jeszcze zanim wojna wybuchnie – jak żądał rząd ZSRR. Można dodać, że zgoda na to rozwiązanie czyniłaby wszelkie plany agresji sowieckiej niepotrzebnymi. Polska dobrowolnie poddałaby się obcemu panowaniu. Byłoby to samobójstwo.

Pakt Ribbentrop–Mołotow spełnił kardynalną rolę w strategii sowieckiego ekspansjonizmu. W zamian za daną Hitlerowi obietnicę co do niepodejmowania działań wojennych przeciw Niemcom Stalin otrzymał wszystko, co chciał. Rozmowy w Moskwie 23/24 sierpnia 1939 pokazały gotowość III Rzeszy do najdalszych ustępstw. Hitler uległ wszelkim życzeniom bolszewickiego dyktatora. Lekką ręką rozporządzał terytoriami Europy Środkowej i Wschodniej, bo niewątpliwie nie zarzucił myśli o przyszłej wojnie przeciw Rosji. Uzyskawszy przekonanie, że kampania obronna jest przez polską armię zasadniczo przegrana, Stalin postanowił napaść od wschodu, kładąc kres wszelkim próbom dalszego oporu Polaków.

7 września 1939 r. do szefa Międzynarodówki Komunistycznej Dimitrowa dyktator sowiecki powiedział, że nastała «druga wojna imperialistyczna», którą trzeba wyzyskać w interesie Związku Sowieckiego.

O Polsce stwierdził: «Unicestwienie tego państwa w sprzyjających okolicznościach oznaczałoby jeden burżuazyjno-faszystowski kraj mniej. Cóżby to było złego, gdybyśmy w rezultacie rozgromienia Polski rozprzestrzenili system socjalistyczny na nowe terytorium i ludność».

Wypowiedź ta wyraźnie poświadcza wolę uczestnictwa w podboju Polski.

We wrześniu 1939 r. występowały szczególnie korzystne dla Sowietów warunki do realizacji programu znaczącego rozszerzenia granic imperium. Niemcy zapraszały Moskwę do udziału w podziale Polski. Zgłosiły désintéressement losem narodów bałtyckich (w tym Finlandii). Francja i Wielka Brytania nie miały ani środków, ani woli, aby cokolwiek zrobić przeciw ZSRR.

Trzeba powtórzyć za niemieckim historykiem Martinem Broszatem, iż w osobie Stalina znalazł Hitler partnera do prowadzenia totalnej wojny na wyniszczenie – «partnera równie skorego do rozporządzania lekką ręką obcym terytorium», jak on sam.

Sprawiło to, że «hitlerowski sposób myślenia kategoriami rozgraniczenia stref interesów na wielkich obszarach (…) spotkał się ze wzajemnością (…)».

Sowieci chcieli za wszelką cenę odebrać terytoria, które przyznał Polsce pokój ryski (1921), zagarnąć państwa bałtyckie (wraz z Finlandią) i okroić Rumunię. Wydaje się, że program ten planowali zrealizować w warunkach wytworzonych przez wielki konflikt pomiędzy «mocarstwami kapitalistycznymi»: z jednej strony Francją i Wielką Brytanią a Niemcami z drugiej. Taki upragniony scenariusz przyniósł rok 1939. W batalii dyplomatycznej o ocalenie pokoju Stalin zdecydowanie stanął po stronie Hitlera. Uczynił to nie z przymusu, ale z wyboru. Za to właśnie w dzisiejszej Rosji doznaje gloryfikacji, mimo ogromu zbrodni, jakie popełnił.

Nie da się definitywnie odpowiedzieć na pytanie, czy gdyby pakt Ribbentrop–Mołotow nie został zawarty, a Niemcy prowadziły defensywną politykę, Moskwa zdecydowałaby się w swobodnie wybranym dniu zaatakować Polskę jako najbardziej znaczącego beneficjenta «wersalskiej Europy». Można przypuszczać, że byłoby to możliwe, gdyż Polska – za sprawą swojej polityki równowagi między Niemcami a ZSRR – blokowała Sowietom możliwości skutecznego oddziaływania na międzynarodowy układ sił. Marszałek Józef Piłsudski uważał, że Rosja może napaść, kiedy stanie w obliczu wewnętrznego kryzysu, który trzeba rozładować. Scenariusz ten nie zaistniał w latach 1936—1938, co nie oznacza, że tezę polskiego przywódcy musimy uznać za fałszywą. Musimy pamiętać jeszcze o jednym – każde państwo totalitarne wymaga mobilizacji do wojny, a na dłuższą metę wojny nie może uniknąć. Dla Sowietów wojna przeciw Polsce była opcją numer jeden. Niszcząc Polskę – niszczyło się bowiem ład wersalski.

***

Tekst powstał w ramach projektu «Dla Polonii» finansowanego ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w ramach konkursu Polonia i Polacy za granicą 2021 r. Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

prof. Marek Kornat,
polski historyk, sowietolog, edytor źródeł, eseista,
profesor nauk humanistycznych
i kierownik Zakładu Dziejów Dyplomacji i Systemów Totalitarnych
w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk w Warszawie
oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

Źródło: dlapolonii.pl

 

Powiązane publikacje
Czym był przedwojenny Korpus Ochrony Pogranicza?
Artykuły
Sto lat temu, 17 września 1924 r. powstał Korpus Ochrony Pogranicza (KOP). Przez dokładnie piętnaście lat, do agresji ZSRR na Polskę w 1939 r., strzegł polskiej wschodniej granicy.
30 września 2024
Cuda Polski: Dunajec, czyli mały Dunaj
Artykuły
Według jednej z legend ujście Dunajcowi miał osobiście wyrąbać mieczem król Bolesław Chrobry. Przed wiekami opowiadano sobie także o Ferkowiczu, który ścigał króla węży a ten, uciekając, wytyczył drogę rzece wywracając wąwóz. Dunajec, na swej liczącej 247 km długości oferuje nam wiele wspaniałych miejsc i widoków, jednak pierwszeństwo należy się przełomowi rozpoczynającemu się pod Trzema Koronami.
28 sierpnia 2024
Cuda Polski: Jezioro Śniardwy – królestwo Króla Sielaw
Artykuły
Mówi się o nim «mazurskie morze». Nic dziwnego, jest największym jeziorem w Polsce, ostoją ryb i ptaków, miejscem uwielbianym przez plażowiczów i żeglarzy, w znacznej części jeszcze niezadeptanym i zarośniętym sitowiem. Jezioro Śniardwy uznawane jest za jeden z najpiękniejszych przyrodniczo terenów naszego kraju.
14 sierpnia 2024
Cuda Polski: Morskie Oko – najpiękniejsze jezioro w polskich górach
Artykuły
Być w Tatrach i nie zobaczyć Morskiego Oka? To największe górskie jezioro w Polsce zna chyba każdy. Choć, żeby się do niego dostać, trzeba wykonać kilkukilometrowy spacer lub dojechać bardzo ostatnio krytykowanymi konnymi bryczkami, nie ma chyba osoby, która nie chciałaby zobaczyć jego koloru i zapierającej dech panoramy Tatr Wysokich.
05 sierpnia 2024
Cuda Polski: Malbork – najpotężniejsza twierdza średniowiecznej Europy
Artykuły
Był symbolem potęgi Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Przez półtora wieku mieszkał w nim wielki mistrz krzyżacki i najwyższe władze zakonu. Był także siedzibą niemieckich cesarzy i polskich królów. Wielokrotnie niszczony i odbudowywany, od wieków jest wspaniałym przykładem myśli konstruktorskiej i bohaterem chlubnych i niechlubnych wydarzeń z polskiej historii.
25 lipca 2024
Czas rocznic Marii Skłodowskiej-Curie
Artykuły
Świat podziwia Marię Skłodowską-Curie, jednak zamiast łączyć ją z Polską, rodzinnym krajem, najczęściej łączy z Francją, gdzie spędziła większość życia. O wielkiej Polce, warszawiance, człowieku wyjątkowej osobowości i o tym, co każdy z nas powinien robić dla odświeżania pamięci o noblistce w przypadającą 4 lipca 90. rocznicę jej śmierci opowiada Miłka Skalska – zastępczyni dyrektorki Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
04 lipca 2024
Aleksander Fredro – krytyczny entuzjasta dawnej Polski
Artykuły
W swoich komediach ośmieszał tych, którzy do zgody się nie garną, a siebie uważają za pępek świata. Z ustanowienia Sejmu rok 2023 jest w Polsce Rokiem Aleksandra Fredry – najwybitniejszego polskiego komediopisarza, a także żołnierza kampanii napoleońskich.
11 sierpnia 2023
Kornel Makuszyński – pisarz ze słońcem w herbie
Artykuły
Przekonywał swoich czytelników, że nie ma ludzi złych, są tylko nieszczęśliwi: «Uśmiechnij się do bliźniego, a bliźni serce wyjmie z piersi i ofiaruje ci je na dłoni». I dodawał: «Uśmiech wyrównuje wszystkie sprawy». 70 lat temu, 31 lipca 1953 r., zmarł twórca «Koziołka Matołka» – Kornel Makuszyński.
31 lipca 2023
«Bądź wierny. Idź». 25 lat temu zmarł Zbigniew Herbert
Artykuły
«Czym jest historia, w której tkwimy? To orgia panoszącej się nieprawości. A przecież zawsze znajdzie się garstka sprawiedliwych, którzy w tej zawierusze przechowają podstawowe wartości. Chodzi o to, by znaleźć się w tym gronie» – powtarzał Zbigniew Herbert, jeden z największych poetów polskich i europejskich. 28 lipca mija 25 lat od jego śmierci.
28 lipca 2023