Zespół Międzynarodowego Festiwalu Literackiego «Frontera» zorganizował w Łucku spotkanie z czytelnikami i prezentację mikroserii książek Kornela Filipowicza, które ujrzały światło dzienne w tarnopolskim wydawnictwie «Krok».
3 października w ośrodku Grand Central w centrum rozrywkowym «Promiń» w Łucku odbyła się impreza literacka «Małe miasta: rozmowa o Kornelu Filipowiczu», podczas której ukraińscy czytelnicy mieli okazję zapoznać się z postacią i twórczością polskiego pisarza Kornela Filipowicza. Wydarzenie zorganizował zespół Międzynarodowego Festiwalu Literackiego «Frontera» przy wsparciu Konsulatu Generalnego RP w Łucku. Przedstawiciele placówki na czele ze Sławomirem Misiakiem również wzięli udział w spotkaniu.





Nazwisko Kornela Filipowicza prawie nie jest znane ukraińskim czytelnikom, chociaż pisarz ma na swoim koncie 40 książek. Jego przyjaciółka i partnerka, poetka Wisława Szymborska, laureatka Nagrody Nobla, uważała, że to właśnie Kornel zasługiwał na tę nagrodę bardziej niż ona. Klasyk literatury polskiej urodził się w Tarnopolu, więc nie bez powodu przekłady jego dzieł ukazały się w tarnopolskim wydawnictwie «Krok». W 2020 r. w języku ukraińskim zostały wydane dwa tomiki prozy i poezji Filipowicza «Romans prowincjonalny. Powiedz to słowo» i «Pamiętnik antybohatera. Ogród pana Nietschke» w tłumaczeniu Jurija Matewoszczuka. W 2021 r. mikroserię uzupełniono o życiorys pisarza «Miron, Ilia, Kornel. Opowieść biograficzna o Kornelu Filipowiczu», napisany przez polską pisarkę i krytyczkę literacką Justynę Sobolewską.





Autorka biografii Filipowicza wzięła udział w spotkaniu w Łucku on-line, a moderował je Jurij Zawadski, poeta, muzyk, tłumacz i dyrektor tarnopolskiego wydawnictwa «Krok». Wprowadził publiczność w twórczość Kornela Filipowicza, mistrza krótkiej formy, opowiedział o powiązaniach pisarza z Tarnopolem, o jego książkach, o miejscu w jego twórczości małych prowincjonalnych miasteczek. Justyna Sobolewska podzieliła się swoimi odkryciami dokonanymi podczas pracy nad biografią pisarza, w trakcie komunikowania się z jego krewnymi oraz opracowania dokumentów.
«Dzięki Filipowiczowi zapoznałam się w pierwszej kolejności z Wisławą Szymborską. Poznałam też środowisko artystyczne, przede wszystkim malarzy, ale także działaczy politycznych. Dzięki Kornelowi Filipowiczowi zrozumiałam, jak można połączyć to, co dzisiaj jest bardzo istotne: bycie jednocześnie artystą i działaczem społecznym. Twórczość Kornela jest bardzo uniwersalna. Co innego mówi nam, Polakom, w pewnym historycznym momencie, a co innego mówi wam, i też potrafi coś powiedzieć. To pierwszy sprawdzian, że to jest prawdziwa literatura, która jest czytelna w wielu miejscach świata» – uważa Justyna Sobolewska.
Uczestnicy imprezy literackiej mogli otrzymać komplet trzech książek, biorąc udział w zbiórce pieniędzy na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Łącznie zebrano 3790 UAH, które przekazano łuckiemu centrum wolontariuszy «Hangar». Poza tym zgromadzeni dokonywali przelewów bezpośrednio na konta centrum.
Tekst i zdjęcia: Anatol Olich