Można powiedzieć, że w przekraczaniu kolejnych granic absurdu w głoszeniu tępej, bezmyślnej i brutalnie czyszczącej mózgi swoich obywateli propagandy sowieci doszli do mistrzostwa świata. Marne to jednak i przerażające przy okazji przodownictwo. No cóż, każdy ma takie zwycięstwo, na jakie zasłużył.
Tak myślę sobie, że już nie warto powtarzać w kółko tych samych bredni chorych z obłędu mieszkańców Moskwy i Petersburga. Każdy kolejny dzień przynosi nowe informacje, nowe fakty, nowe relacje. Przy okazji wojny, siłą rzeczy, wsłuchujemy się w słowa komentatorów, którzy zęby zjedli na poznawaniu mechanizmów, jakimi rządzi się świat.
Coraz częściej padają słowa o tym, że coś, tym bogatym, tym z politycznego i finansowego świecznika rosji, musi się opłacać. Czy to gospodarczo, czy politycznie lub militarnie. Samozwańczy car zdecydował za miliony, zapragnął nowego politycznego rozdania, nowych stref wpływów, kolejnych milionów na koncie.
Tysiące tzw. «mobików» (rosjanie objęci putinowską powszechną mobilizacją i prawie bez przeszkolenia «rzuceni» na front) kładzie się pokotem, aby ich przywódca z kremla mógł realizować swoje plany i śnić o wielkiej rosji. Bogaci, wpływowi biznesmeni liczą kolejne zera na swoich kontach, a szary, biedny człowiek w Ukrainie ginie w bombardowaniach lub zalewa się łzami na gruzach domu, na który pracował przez całe swoje życie.
Marionetki w ludzkiej skórze skaczą w obłędnym tańcu i nie mogą, choć chciałyby ze wszystkich sił, przestać, ponieważ ci, dla których są tylko kukiełkami, pociągają ciągle za sznureczki. Animatorzy wlewają w głowy swoich lalek nienawiść, ksenofobię, wskazują winnych wszelkiego zła choćby to były najgłupsze i najbardziej niewiarygodne pomysły.
Oto niedawny przykład. Niejaki władimir sołowiow, czołowy propagandysta kremla, komentując decyzję Niemiec o przekazaniu Ukrainie czołgów był łaskaw nazwać to posunięcie «fundamentalnym zwrotem w historii świata» i «rehabilitacją nazizmu». Wtórowała mu zaś dzielnie i gorliwie kolejna putinowska kłamczucha margarita simonian zapowiadając «wyzwolenie Niemiec od faszyzmu».
Wystarczy, że takie słowa padną na podatny grunt (a najwyraźniej padają!) i tragedia gotowa. Przekaz jest jasny: każdy wróg putina to faszysta, a bohaterska rosja musi z tymi faszystami prowadzić nową wojnę ojczyźnianą.
Maria Konopnicka, znana polska prozaiczka i poetka, tak pisała w wierszu «A jak poszedł król na wojnę... »:
«(…) A na wojnie świszczą kule,
Lud się wali jako snopy,
A najdzielniej biją króle,
A najgęściej giną chłopy...
Szumią orły chorągwiane,
Skrzypi kędyś krzyż wioskowy...
Stach śmiertelną dostał ranę,
Król na zamek wraca zdrowy (...)»
Szary człowiek to zwykły, przeciętny obywatel.
Powtarzać coś w kółko, czyli ciągle mówić te same słowa, omawiać te same zagadnienia.
Zjeść na czymś zęby oznacza, że się bardzo dobrze znamy na jakimś zagadnieniu, jesteśmy w tym specjalistami.
Kłaść się pokotem, a więc masowo, jeden na drugim, w bardzo dużej liczbie.
Coś trafia na podatny grunt, czyli jest łatwe do zaakceptowania, przyjęcia.
Gabriela Woźniak-Kowalik,
nauczycielka skierowana do Łucka i Kowla przez ORPEG