Na Uniwersytecie Warszawskim otwarto Szkołę Zimową Katedry Ukrainistyki pt. «Kultura symboliczna a tożsamość». W programie wydarzeń – spotkania z wykładowcami oraz dyskusje na temat palących problemów współczesności. Cykl spotkań rozpoczęła Ołena Małanij, docent Katedry Literatury Ukraińskiej Wołyńskiego Narodowego Uniwersytetu im. Łesi Ukrainki.
Temat wykładu Ołeny Małanij brzmiał: «Erotyka w literaturze ukraińskiej: od Iwana Kotlarewskiego do Andrija Lubki». Swoje wystąpienie poświęciła rodzimej Katedrze Literatury Ukraińskiej, która jest jedną z najstarszych na uczelni i obchodzi w tym roku swoje 70-lecie.
Ołena Małanij często proponuje studentom do wyboru autorskie kursy edukacyjne. Oprócz zgłębiania erotyki w literaturze opracowała kurs «Kod gastronomiczny w literaturze ukraińskiej, czyli literatura pyszna». Przez długi czas kieruje projektem «Słowo: audiobiblioteka literatury ukraińskiej» na YouTube. Każdy może posłuchać tu utworów literatury ukraińskiej czytanych przez studentów i wykładowców WUN im. Łesi Ukrainki.
Zaprezentowała także historyczny przegląd pikantnego tematu od najstarszych dzieł ukraińskojęzycznych po współczesną literaturę ukraińską. Ponad 200 lat procesu literackiego przedstawiła w sposób uporządkowany, z licznymi cytatami z tekstów, wspartymi bogatym materiałem ilustracyjnym.
Iwan Kotlarewski, Taras Szewczenko, Iwan Franko, Olga Kobylańska, Łesia Ukrainka, Stepan Rudański odważnie opowiadali i pisali o swoich doświadczeniach seksualnych, potrafili pięknie opisać intymne szczegóły, których doświadczyli lub o których marzyli.
Początek ubiegłego wieku to także rewolucja w opisywaniu ludzkiego ciała i pragnień. Mychajl Semenko testuje swoją figuratywną intonację w przedstawianiu scen erotycznych. Natalia Lewicka-Chołodna opisuje odważną miłość, która prawie zawsze była zakazana. Ołena Małanij mówiła także o intelektualnym erotyzmie Wiktora Domontowicza, szczerym wyznaniu Dmytra Pawłyczki, skromnej tajemnicy Jewhena Hucały, czarnym humorze i erotyzmie Jurka Wynnyczuka, a także przedstawicielach różnych pokoleń, szkół i grup.
Zgromadzeni na wykładzie proponowali, by podobne spotkania były częściej organizowane przez katedrę. Ołena Małanij po raz kolejny pokazała, że literatura ukraińska może zachwycić nie tylko ukraińskiego czytelnika, ale również czytelnika zagranicznego, gdyż nie ma dla niej tematów zakazanych.
Wciąż trwa dyskusja na temat tego, jak mówić o sztuce, pięknie i erotyce jako ich składnikach. «Nie bądźmy pseudocnotliwi i dostrzeżmy erotykę w literaturze, jak to robimy z erotyką w malarstwie czy rzeźbie» – zaznaczyła badaczka.
Wiktor Jaruczyk,
kierownik Katedry Literatury Ukraińskiej
Wołyńskiego Narodowego Uniwersytetu imienia Łesi Ukrainki
Zdjęcie udostępnione przez autora