5 marca niedaleko wsi Krynki w obwodzie chersońskim zginął żołnierz piechoty morskiej Albert Świca z Łucka – podaje Stowarzyszenie Kultury Polskiej na Wołyniu im. Ewy Felińskiej, którego był członkiem.
Na wojnę Poszedł jako ochotnik 3 marca 2022 r. Przez dwa lata służąc w jednostce piechoty morskiej walczył w obwodzie donieckim, zaporoskim, mikołajowskim i chersońskim.
Jak powiedzieli towarzysze broni, pozycję Alberta Świcy zaatakował rosyjski dron. Po ataku żołnierze z pobliskich pozycji sprawdzili, dlaczego Albert się nie odzywa. Znaleźli go z licznymi obrażeniami i bez oznak życia. Według oficjalnych informacji przekazanych przez dowództwo, z powodu silnego ostrzału wszystkie próby zbliżenia się do pozycji Alberta Świcy w celu zabrania jego ciała zakończyły się niepowodzeniem.

Stowarzyszenie Kultury Polskiej na Wołyniu im. Ewy Felińskiej oraz redakcja «Monitora Wołyńskiego» składają najszczersze kondolencje rodzinie Alberta Świcy, w szczególności matce Bohatera Katerynie Świcy oraz bratu Aleksandrowi Świcy, dyrektorowi szkoły sobotnio-niedzielnej przy SKP oraz pracownikowi «Monitora Wołyńskiego».
Rodzina Alberta Świcy (ur. w 1970 r.) ze strony ojca pochodzi z obwodu chmielnickiego. Jego dziadkowie osiedlili się później w okolicach Nowogrodu Wołyńskiego (obecnie Zwiahel). W latach 30. zostali deportowani do Kazachstanu. Jego ojciec Anton urodził się na zesłaniu. Rodzina mogła wrócić na Ukrainę dopiero po śmierci Stalina w 1953 r. Ponieważ nie pozwolono im osiedlić się w Nowogrodzie Wołyńskim, zamieszkali w Sienkiewiczówce w obwodzie wołyńskim, a później przenieśli się do Łucka.
SKP