Gruzy i zdegradowane tereny można przekształcić na miejsca pamięci, które służą człowiekowi, jego kontaktowi z naturą oraz zachowaniu środowiska przychylnego dla różnych gatunków roślin, zwierząt oraz owadów.
O tym rozmawiano z polskimi architektami Marcinem Maraszkiem i Maciejem Kaufmanem z biura architektonicznego «Archigrest» na spotkaniu, które miało miejsce 22 listopada w Łucku.
Na prelekcji w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży zgromadzili się działacze różnych organizacji pragnący zmian w przestrzeni miejskiej, studenci architektury wraz ze swoimi wykładowcami z Łuckiego Narodowego Uniwersytetu Technicznego, jak również pracownicy Urzędu Miasta, reprezentujący wydziały ochrony dziedzictwa kulturowego oraz ekologii.

Pierwszą część prezentacji architekci poświęcili projektowi Parku na Kopcu Powstania Warszawskiego zrealizowanemu przez biuro «Archigrest» we współpracy z pracownią «topoScape». Pracowali nad nim architekci, historycy architektury, technolog betonu, fitosocjolog, przyrodnicy itd.
Projekt otrzymał serię nagród, w tym Landezine International Landscape Award 2024 oraz European Prize for Urban Public Space jako najlepsza przestrzeń publiczna w Europie.
Koncepcja pracowni przewidywała zagospodarowanie terenu parku, który ukształtował się na Kopcu Powstania Warszawskiego – sztucznego wzniesienia sypanego z gruzów warszawskich budynków zburzonych podczas II wojny światowej.
«Park został trzykrotnie odzyskany. Pojawiają się tam trzy najważniejsze tematy: znaczenie, czwarta przyroda i gruz» – powiedział Marcin Maraszek.
Gruz
«Podczas II wojny światowej uszkodzonych zostało prawie 90 proc. warszawskich budynków. Było dużo gruzu, który należało wywieźć, żeby zacząć odbudowę. Od razu był segregowany – całe cegły wracały do budownictwa, a te zniszczone, były albo mielone (był to surowiec do tworzenia gruzobetonu, z którego po wojnie w Warszawie budowano całe dzielnice – aut.), albo trafiały m.in. na kopiec. I tak uzbierała się 40-metrowa górka z gruzu, z którym pracowaliśmy» – zaznaczył Marcin Maraszek.
Pracownia «Archigrest» zadbała o to, aby gruz był eksponowany w parku. Każdy odwiedzający może na własne oczy zobaczyć materiał, z którego budowano starą Warszawę, a następnie powstał kopiec.
Czwarta przyroda
Czwarta przyroda to pojęcie wprowadzone przez berlińskiego badacza nieużytków Ingo Kowarika. Pierwsza to krajobrazy naturalne chronione rezerwatami. Druga pola uprawne, lasy produkcyjne i łąki kośne, czyli tereny zagospodarowane przez ludzi. Trzecia to zadbane trawniki i parki miejskie. Natomiast czwarta natura to taka, która pojawia się na nieużytkach i terenach zdegradowanych przez człowieka. Według koncepcji Ingo Kowarika ma dużą wartość dla człowieka i środowiska, w którym ten mieszka.
«W projekcie zależało nam na tym, żeby po naszej interwencji park wyglądał bardzo podobnie, jak przed nią. Zależało nam na tym, żeby nie zniszczyć tej przyrody, nie usuwać inwazyjnej roślinności, tylko dlatego, że jest dla nas nietypowa, ale tak ukształtować procesy zmieniające, żeby sama przekształciła się w las typowy dla naszej szerokości» – powiedział Marcin Maraszek.
Projektanci zastosowali różne zabiegi zwiększające bioróżnorodność parku tak, aby był bardziej odporny na zmiany klimatu. Poza tym wtopili w krajobraz strefy rekreacyjne oraz kładki pozwalające na dostęp do tej przestrzeni osobom niepełnosprawnym.
Znaczenie
«W Warszawie przez 100 lat chciano zbudować kopiec, ale nigdy to się nie udało, jak w Krakowie czy Lwowie. Dopiero w latach 90. powstańcy warszawscy zrobili recykling istniejącej góry gruzu i nazwali ją Kopcem Powstania Warszawskiego. Postawili na nim pomnik – symbol Powstania Warszawskiego. Teren uchodził jednak za niebezpieczny aż to czasu, kiedy zrobiliśmy tam park. Teraz jest to bardzo popularna przestrzeń publiczna. Żeby umożliwić rekreację i jednocześnie chronić pamięć Powstania Warszawskiego, całą tę część komemoracyjną rozmieściliśmy wzdłuż osi pomiędzy lapidarium a pomnikiem na szczycie» – powiedział Maciej Kaufman.
Druga część prezentacji miała na celu zapoznanie zgromadzonych z pozostałymi projektami pracowni «Archigrest» oraz jej podejściem do przestrzeni publicznych, ruin i dziedzictwa narodowego.
Maciej Kaufman i Marcin Maraszek podzielili się doświadczeniami z pracy nad koncepcjami dzielnicy w chorwackim mieście Karlovac, Parku Żerańskiego w miejscu dawnego portu rzecznego w Warszawie, Parku Naturalnego Golędzinów w Warszawie oraz rewitalizacji zespołu pałacowego Zamoyskich w Bieżuniu. Opowiedzieli także o zaangażowaniu miejscowych mieszkańców w realizację projektów i ich promowanie.

Spotkanie z Maciejem Kaufmanem i Marcinem Maraszkiem odbyło się w ramach projektu «Urban Vision Lutsk» realizowanego przez platformę «Algorithm of Actions». «Jest to pierwsze kompleksowe studium urbanistyczne Łucka. To także platforma do dzielenia się pomysłami i opiniami, zbierania ich, omawiania i publikowania. Dzisiejsze spotkanie odbyło się w formacie Urban Talks, czyli miejskich wykładów i dyskusji zainicjowanych przez naszego partnera, organizację pozarządową «Misto. Reboot» – powiedziała Lidia Hontar, kierownik projektu «Urban Vision Lutsk». Moderatorem wydarzenia był architekt i urbanista Taras Daciuk z «Misto. Reboot».

W tym sezonie wykłady urbanistyczne odbywają się w różnych lokalizacjach, aby zrobić bardziej zauważalnymi ciekawe miejsca w Łucku. Spotkanie z polskimi architektami odbyło się w Wołyńskiej Obwodowej Bibliotece dla Młodzieży. «Od dawna jest to ośrodek wolontariatu i życia społecznego. Ludzie robią siatki maskujące, zbierają na makulaturę rosyjską literaturę, a pieniądze przekazują Siłom Zbrojnym Ukrainy. Odbywają się tu szkolenia i warsztaty, trwa także praca z pamięcią» – powiedziała Lidia Hontar.
Podczas dyskusji uczestnicy Urban Talks pytali polskich architektów o udział w konkursach, współpracę z różnymi specjalistami, inkluzyjność projektowanych przez nich obiektów, dbałość o bioróżnorodność w przestrzeniach miejskich oraz pracę z inwazyjną roślinnością.


Tekst i zdjęcia: Natalia Denysiuk