Przez wieki miasto zwało się Frankenstein. Zostało założone około roku 1280. Najstarszy dokument, w którym wymienia się nazwę tej miejscowości – «civitas Frankenstein» – pochodzi z 10 stycznia 1287 r. W 1946 r. zatwierdzono jej nową nazwę – Ząbkowice Śląskie.
Mieszkali tu osadnicy z niemieckiej Frankonii, stąd przedrostek «Franken». Drugi człon «stein», znaczy po niemiecku «kamień». Miasto ma historię obfitą w działania wojenne przebiegające na jego terenie, straszny pożar i epidemię dżumy. Wielokrotnie było niszczone i odbudowywane, ale najbardziej dotkliwym konfliktem była dla Ząbkowic Śląskich wojna trzydziestoletnia, która toczyła się od 1618 do 1648 r. i zniszczyła większość zabudowań miasta.
Bardzo ciekawa jest historia powstania Laboratorium Frankensteina, w którym Wiktor Frankenstein z szczątków ludzkich stworzył człowieka-monstrum, ale był on tak obrzydliwy i odstraszający, że mimo dobrego serca i ludzkich odruchów budził odrazę, przerażenie i strach.
Jedna z hipotez wskazuje na powiązanie Ząbkowic Śląskich z powieścią Mary Shelley «Frankenstein czyli współczesny Prometeusz». W 1606 r. w mieście rozprzestrzeniła się epidemia dżumy, która dziesiątkowała mieszkańców. Winą za to obarczono grabarzy, którzy mieli rozsypywać po mieście proszek uzyskany ze zmarłych, umieszczając go na progach i klamkach domów. Dodatkowo oskarżono ich o kradzieże i o czary. Sąd skazał «sprawców» na śmierć, co jednak nic nie pomogło na zarazę. Dżuma odeszła wtedy, kiedy chciała.
Mary Shelley mogła się dowiedzieć o tym z gazety «Newe Zeyttung» wychodzącej w Augsburgu i te wydarzenia mogły ją zainspirować do napisania powieści o profesorze Frankensteinie i jego człowieku stworzonym z różnych szczątków ludzkich.
Laboratorium Frankensteina znajduje się przy ulicy Krzywej 1 w ładnej kamienicy z 1864 r. Obejrzysz tu salę grabarzy, gabinet Mary Shelley i kilka sal samego laboratorium. Dreszczyk emocji gwarantowany. Od roku 1995 organizowany jest w Ząbkowicach weekend z Frankensteinem, na który zjeżdża tu wielu turystów. Przybywają też różne potwory, np. Dracula i Golem. Możesz uczestniczyć wtedy w przeglądach horrorów i obejrzeć Mistrzostwa Polski Katów, tylko musisz uważać na szyję, by ci jej nie ścięli. National Geographic Channel nakręcił cały cykl filmów zatytułowany «Krwawe opowieści z Europy», a jeden z nich opowiada o Frankensteinie.

W tej samej kamienicy przy ulicy Krzywej w Ząbkowicach Śląskich znajduje się Izba Pamiątek Regionalnych. Zobaczysz tu zbiory związane z historią miasta i życiem mieszkańców, przedmioty, których używano przed laty, są też starodruki i broń z różnych epok. Powinieneś też wpisać się do księgi pamiątkowej, aby upamiętnić swój pobyt.

Drugim obowiązkowym punktem do zwiedzania w Ząbkowicach jest z pewnością Krzywa Wieża. Jej wysokość to 34 metry, a na szczyt prowadzi 139 schodów.
Pierwsza wersja mówi, że była taka od początku. Po prostu tak ją zbudowano. Świadczył o tym napis, który kiedyś można było przeczytać na fragmencie wieży: «Ich heiß Johannes Gleiß, hab diesen Turm schieff gebaut mit Fleiß» (pol. Nazywam się Johannes Gleiß, zbudowałem tę wieżę pochylając się z pilnością).
Druga wersja wskazuje na możliwość, że wieża przechyliła się po lekkim trzęsieniu ziemi w 1590 r. Wtedy jej odchylenie wynosiło 1,5 m, natomiast dziś sięgnęło 2,14 m. Trzecia zakłada, że była częścią zamku, a czwarta, że służyła jako brama do miasta.
Niewykluczone jest, że kiedyś w przyszłości budynek zawali się. We wnętrzu wieży możesz też zobaczyć wystawę «Średniowieczna Izba Tortur i Więzienie w Lochu Głodowym» i utwierdzić się w przekonaniu, że w wymyślaniu tortur człowiek nie ma sobie równych. Inną ciekawostką jest to, że wieża ząbkowicka występuje w powieści sławnego polskiego pisarza fantasy Andrzeja Sapkowskiego «Narrenturm».
W mieście udostępnione do zwiedzania są ruiny zamku wzniesionego w XVI wieku. Przeprowadzono w nim prace remontowe, w planach jest także budowa ścieżki dydaktycznej, łączącej zamek w Ząbkowicach z zamkiem w Vizmburku w Czechach.
Obowiązkowo musisz zobaczyć Ratusz ząbkowicki na Starym Rynku, którego biała sylwetka prezentuje się przepięknie na tle kolorowych kamieniczek. Ze względu na zniszczenia i pożary odbudowywano go sześć razy. Ostatnia odbudowa odbyła się w 1865 r. w oparciu o projekt wrocławskiego architekta Alexisa Langera.

Będąc w Ząbkowicach Śląskich zajrzyj koniecznie do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przy ulicy Grunwaldzkiej, który jest pozostałością po zakonie dominikanów. Zakonnicy byli lubiani przez mieszkańców, ponieważ wygłaszali kazania po polsku i niemiecku, więc byli rozumiani przez wszystkich wiernych. Możesz także wstąpić do kościoła Świętej Anny – zabytku z XIII wieku, który znajdziesz niedaleko Krzywej Wieży, oraz do kościoła pw. Świętego Józefa, Oblubieńca Najświętszej Marii Panny przy ulicy Bonifratrów, posiadającego wiele pięknych witraży.
Ząbkowice Śląskie, przez wieki Frankenstein, zapraszają przez cały rok. Jest co oglądać, jest gdzie zjeść dobry obiad, pyszne lody, ciasta i wypić kawę. Tu możesz się przenieść się w dawne wieki, które kryją w sobie wszystkie tajemnice i ciekawostki tego miasta, które do 1946 r. nazywało się Frankenstein, a dziś Ząbkowice Śląskie.
Zajrzyj koniecznie na Dolny Śląsk, a ciężko ci będzie stąd wyjechać, zechcesz zostać tu dłużej, bo tu już blisko do kolejnych atrakcji tego regionu: pałacu Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim i Twierdzy Srebrna Góra.
Tekst i zdjęcia: Wiesław Pisarski,
nauczyciel języka polskiego skierowany do Kowla przez ORPEG
Na głównym zdjęciu: Krzywa Wieża w Ząbkowicach Śląskich