Oświecicielka z Korca
Artykuły

O Zofii Rudominie-Dusiatskiej (z domu Endrukajtis) historycy napisali niewiele. Wspominając tę «cichą kresową bohaterkę» w 140. rocznicę jej urodzin, będę się opierał nie tylko na ich publikacjach, lecz też na danych, które znalazłem w źródłach drukowanych i archiwalnych z XIX–XX w.

Ojciec Zofii, Antoni Endrukajtis, Litwin, uczył się w gimnazjum w Mariampolu w guberni suwalskiej. W 1877 r. ukończył Uniwersytet Moskiewski, przygotowywał się do zostania lekarzem. Rok później zakończyła się kolejna wojna rosyjsko-turecka, w wyniku której Rosja zdobyła obwód karski. Tu, w osiedlu Sarykamysz, pośród gór i wschodnich narodów, Antoni Endrukajtis znalazł się jako lekarz 156 Elizawetpolskiego Pułku Piechoty. 21 listopada 1885 r. tutaj, w rodzinie Antoniego i jego małżonki Marii (z domu Bouffał z polskiej rodziny ziemiańskiej) przyszła na świat córka Zofia.

Następnie rodzina lekarza wojskowego, w której liczba dzieci jeszcze wzrosła (Zofia miała braci Wacława i Jana oraz siostry Helenę, Walentynę i Józefę; najmniej wiadomo o Walentynie), mieszkała w stanicy Niewinnomyskiej w obwodzie kubańskim, potem w mieście Ardahan w obwodzie karskim i wreszcie w Jekaterynodarze, gdzie ojciec służył jako starszy lekarz miejscowego lazaretu.

Służba podobno szła mu pomyślnie. W ciągu dwudziestu lat został uhonorowany kilkoma orderami, a także «monarszą przychylnością» za udział w walce z epidemią cholery na Kaukazie. Lecz w r. 1899 Antoni Endrukajtis zmarł, więc wdowa przeprowadziła się z dziećmi do Warszawy, gdzie Zofia ukończyła pensję słynnej pedagożki Cecylii Plater-Zyberkówny.

Otrzymawszy spadek po wuju, Maria Endrukajtis kupiła posiadłość w Korcu w guberni wołyńskiej. To właśnie w tym mieście ujawnił się talent Zofii jako działaczki oświatowej, zwolenniczki Cecylii Zyberkówny.

21-letnia dziewczyna zdołała założyć w Korcu prywatną szkołę dla polskich dzieci, która została otwarta wiosną 1907 r. i była gorąco witana przez społeczność jako bodaj czy nie pierwsza taka placówka oświatowa na Wołyniu. Od drugiego roku swego istnienia szkoła mieściła się w domu jej założycielki. Nauczycielką była sama Zofia, razem z nią pracowały także jej siostry Helena i Józefa.

Językiem wykładowym wszystkich przedmiotów, oprócz religii, musiał być w szkole rosyjski. Lecz w rzeczywistości wbrew przepisom szkoła uczyła dzieci po polsku i w duchu narodowym. Nauczyciele i uczniowie przestrzegali zasad konspiracji. Kiedy z powiatowego Nowogrodu Wołyńskiego (Zwiahla) przyjeżdżał inspektor szkolny, dzieci natychmiast chowały książki polskie do bezpiecznego miejsca.

Innym, jawnym sposobem narodowej pracy kulturalno-oświatowej było w Korcu amatorskie kółko teatralne, które, wytrwale pokonując opór władz rosyjskich, urządzało polskie spektakle, oparte na dziełach Józefa Korzeniowskiego, Stanisława Dobrzańskiego, Leona Madejskiego i innych autorów. Na tej scenie amatorskiej grały także siostry Endrukajtis.

W 1914 r., po wybuchu wojny światowej, szkoła nareszcie otrzymała zezwolenie na naukę języka polskiego. Podziemna działalność, jak to ujęła sama Zofia, dobiegła końca. A w roku 1919 właścicielka podarowała swą szkołę odrodzonej Polsce, kontynuując w niej swoją pracę.

W okresie międzywojennym aktywnie uczestniczyła w pracy koreckiego oddziału Polskiej Macierzy Szkolnej (który prowadził bibliotekę, urządzał wycieczki, odczyty itp.); była przewodniczącą koła Przyjaciół Harcerstwa. Do tego zespołu działaczy oświatowych należał nauczyciel (później kierownik) innej koreckiej szkoły Stanisław Rudomina-Dusiatski. Niebawem on i Zofia pobrali się.

W 1929 r. niestrudzonej oświecicielce nadano Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski z niezwykłym sformułowaniem: «za zasługi na polu tajnej pracy oświatowej».

A potem nadszedł wrzesień 1939 r., i wszystko, co było najważniejsze w jej życiu, uległo zniszczeniu. W kwietniu 1940 r. Zofia została aresztowana przez NKWD jako «członek Obozu Zjednoczenia Narodowego i agent polskiego wywiadu» i po kilku miesiącach zamordowana w więzieniu kijowskim. Spoczywa na Polskim Cmentarzu Wojennym w Kijowie-Bykowni, а w Polsce, w Samborowie, rośnie Dąb Pamięci Zofii Rudomina.

Serhij Doro

Na zdjęciu: Zofia Endrukajtis. Zdjęcie ukazało się w warszawskim tygodniku «Świat» w nr. 23 z 1907 r.

Powiązane publikacje
«Nie zamykamy tej historii». W Łucku podsumowano projekt o rzeźbiarzu Stanisławie Sarcewiczu
Wydarzenia
Podczas końcowej prezentacji projektu «Sarcewicz: wirtualny powrót łuckiego geniusza sztuki naiwnej» zespół, który go realizował, przedstawił jego rezultaty, podzielił się doświadczeniami z jego wdrażania oraz przemyśleniami na temat innych inicjatyw.
05 grudnia 2025
Ogród rzeźb łuckiego artysty Stanisława Sarcewicza można obejrzeć on-line
Wydarzenia
Platforma «Algorytm Działań» uruchomiła stronę internetową sartsevych.algorytm.ngo, poświęconą życiu i twórczości łuckiego rzeźbiarza Stanisława Sarcewicza.
24 listopada 2025
Zajrzeć do ogrodu Sarcewicza
Artykuły
Już od czterech miesięcy Platforma «Algorytm Działań» przy wsparciu Ukraińskiej Fundacji Kultury prowadzi badania nad postacią rzeźbiarza naiwisty Stanisława Sarcewicza, który mieszkał i tworzył w Łucku.
22 września 2025
W Łucku zaprezentowano książkę o żołnierzach Armii Andersa związanych z Wołyniem
Wydarzenia
W Łucku ukazała się książka «Wołynianie w Armii W. Andersa w czasie II wojny światowej». Publikacja została zaprezentowana w Bibliotece Ołeny Pcziłki.
06 marca 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Dziedzictwo publicystyczne i pisarskie
Artykuły
Emanuel Małyński (1873–1938) to postać nietuzinkowa – polski pisarz i publicysta, którego życie i twórczość pozostają interesującym świadectwem złożonych czasów, w których przyszło mu żyć.
28 stycznia 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Hojny darczyńca, filantrop
Artykuły
Na Wołyniu Emanuel Małyński włączył się w liczne prace społeczne, wspierając działania wojewody Henryka Józewskiego. Był znanym filantropem i hojnym darczyńcą dla instytucji publicznych. Jego działalność filantropijna przyciągała najwięcej uwagi i szacunku. W pamięci ludowej pozostał jako człowiek, który z hojnością i oddaniem służył swojej ziemi i mieszkańcom.
14 stycznia 2025
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Pilot pierwszej generacji, mecenas lotnictwa
Artykuły
Emanuel Małyński (1873–1938) zdawał się być uosobieniem ducha epoki – czasów, kiedy niebo przestało być granicą, a stało się wyzwaniem. Jego ambicje i odwaga budziły podziw zarówno na Wołyniu, jak i poza nim, choć ich cena bywała wysoka. Małyński, człowiek zamożny i hojnie wspierający postęp techniczny, zainwestował swoje środki i czas w rozwój lotnictwa, znacznie przyczyniając się do jego rozkwitu w początkach XX wieku.
20 grudnia 2024
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Próba unieważnienia testamentu
Artykuły
Emanuel Małyński pozostawił po sobie testament, który jest nie tylko aktem ostatniej woli, ale też świadectwem jego wielkiego serca. Sporządzony 7 października 1937 r. w Poznaniu przez notariusza Stefana Piechockiego, dokument ten odzwierciedla jego praktyczny, pełen pasji charakter.
26 listopada 2024
Emanuel Małyński – człowiek legenda z Polesia. Dobra Małyńskiego
Artykuły
Emanuel Małyński odegrał niezwykle ważną rolę w rozwoju rolnictwa i gospodarki leśnej na Polesiu wołyńskim. Jego imponujący majątek stał się polem doświadczalnym dla nowoczesnych metod melioracyjnych.
14 listopada 2024