Pielgrzymka do Huty Stepańskiej i okolic
Artykuły

W dniach 9 – 14 lipca 2013 r. odbyła się VII Pielgrzymka do Huty Stepańskiej i okolic. Wyjazd został zorganizowany przez Wołyńską Wspólnotę Parafii Huta Stepańska, Wyrka, Kazimierka, Stepań, Chołoniewicze i Janowa Dolina.

Znowu na Wołyniu

Uczestnicy pielgrzymki zwiedzili miejscowości, z których pochodzą. Mieli wspólne wyjazdy oraz objazdy indywidualne, z których wiele, zwłaszcza do tych pobliskich, odbywało się na furmankach. Pomogli w tym miejscowi mieszkańcy.

W programie wyjazdu znalazło się także poświęcenie krzyży. W sobotę 13 lipca pielgrzymi zostali zaproszeni do Wielkiego Werbcza, gdzie bardzo życzliwie przyjął ich Folklorystyczno-Etnograficzny Zespół „Krynyczeńka”. Uczestnicy pielgrzymki mieli możliwość wysłuchania wyjątkowego koncertu w wykonaniu dzieci z zespołu. Według ukraińskiej tradycji goście zostali poczęstowani korowajem, a Sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Kunert oraz społecznik Janusz Horoszkiewicz w prezencie od mieszkańców Wielkiego Werbcza dostali ukraińskie wyszywanki (haftowane koszule).

W sobotę pielgrzymi uczestniczyli także w obchodach 70. rocznicy Tragedii Wołyńskiej w Hucie. Oprócz tego zostali świadkami odznaczenia Medalami Opiekunów Miejsc Pamięci Narodowej zasłużonych Ukraińców w Wielkim Werbczu i w Stepaniu. Z rąk ministra medale otrzymali sołtys wsi Wielkie Werbcze Wira Kuźmycz, która m.in. jako sołtys doprowadziła do uporządkowania rzymskokatolickiego cmentarza w Wyrce, pomagała w upamiętnieniu miejsca kościoła w tej miejscowości, oraz Mykoła Lewczuk, mieszkaniec Wyrki, który zezwolił na upamiętnienie miejsca kościoła na swojej działce. Z rąk Andrzeja Kunerta medal dostała sołtys Stepania Maria Hocz, która przyczyniła się do upamiętnienia w 2011 roku cmentarza i miejsca kościoła w tej wsi. Sekretarz ROPWiM uhonorował medalem OPM także Grzegorza Naumowicza, jednego z organizatorów pielgrzymki.

W obecności pielgrzymów w cerkwi p.w. Św. Trójcy w Stepaniu poświęcono tablicę, w której Polacy dziękują Sprawiedliwym Ukraińcom.

Wyprawa na Wołyń zakończyła się wspólną modlitwą w miejscu, gdzie do 1943 roku stał kościół w Kazimierce.

 

Na Wołyniu zawiązywała się wczesna postać Unii Europejskiej

Osoby, uczestniczące w pielgrzymce, swoje rodzinne korzenie mają na Wołyniu. Niektóre tutaj się urodziły, niektóre są potomkami Polaków, którzy uciekli z tych ziem w 1943 roku. Ktoś po raz pierwszy od 70 lat, zdecydował się na wyjazd w te rodzime i bliskie ich sercu strony, które tkwią w pamięci z dzieciństwa. Ktoś przyjechał zobaczyć, gdzie mieszkali jego rodzice i dziadkowie. Wszyscy, mimo trwających w pamięci tragicznych wydarzeń, związanych z tą ziemią, mówią o niej ciepło i ze wzruszeniem.

W trakcie sobotnich uroczystości poprosiliśmy pielgrzymów, żeby odpowiedzieli na pytanie, czy ich zdaniem Ukraińcy i Polacy dojdą kiedyś do porozumienia w sprawie wspólnej oceny Tragedii Wołyńskiej? Odpowiadając na pytanie, dzielili się swoimi wspomnieniami i przemyśleniami. Dużo opowiadali o Wołyniu, który pozostał w ich pamięci.

– Ja sądzę, że tak, jeżeli jedna i druga strona będzie mówić prawdę – odpowiedziała pani, reprezentująca rodzinę Sulikowskich z Siedliska. Wie o tych ziemiach z opowiadań babci, która do końca swoich dni bardzo ciepło mówiła o Wołyniu. Opowiadała, jak wracali z pola w żniwa, jak wówczas jedna wioska śpiewała, a druga śpiewem odpowiadała. – Brat mojej babci ożenił się z Ukrainką, siostra wyszła za mąż za Ukraińca, babcia w kumy chodziła do Ukraińców i w 1943 r. kuma ich ostrzegła. I jak wylądowali na Pomorzu, za sąsiadów mieli Ukraińców z Bieszczad. Do dziś żyjemy w wielkiej zgodzie.

Pani Jadwiga Sznajder pochodzi z Soszników i mówi, że w jej rodzinie zawsze uczuciowo wspominali Wołyń jako najmilszą ojczyznę. Po raz pierwszy przyjechała na Ukrainę. Miała cztery lata, gdy jej rodzina uciekała z Wołynia. Uważa, że jak świat zrobi się w pełni globalny, to może dojść do tego, że nie będzie takiego podziału.

Pochodząca z Huty pani Jadwiga Marylska z rodziny Zielińskich w odpowiedzi na pytanie, czy dojdzie do wspólnej oceny, powiedziała: „Mam nadzieję, że tak”. Miała 9 lat jak jej rodzina stąd uciekła. Po 70-u latach po raz pierwszy przyjeżdża tutaj.

– Nigdy nie było tu nienawiści, walki o ziemię, bo tu było ziemi pod dostatkiem – mówiła pani, której rodzina (rodzina Bagińskich) pochodzi z Trosteńca. – Ludzie żyli w zgodzie. Moja babcia miała sześcioro swoich dzieci i jeszcze zaopiekowała się sierotą ukraińskim, którego rodzice zmarli. Wychowała go, ożenił się z Ukrainką i się spotykali na święta ukraińskie i na święta polskie.

Jej kuzynka Alicja Bagińska nie pamięta, żeby w rodzinie mówiono z nienawiścią o Ukraińcach: „Tata zawsze śpiewał ukraińskie piosenki. Ciocia mówiła, że na Wołyniu, zawiązywała się wczesna postać Unii Europejskiej. Bo np. w Trosteńcu mieszkali Ukraińcy, Polacy, Niemcy”.

– Uważam, że szanse na pojednanie są ogromne, ale to musi być krok po waszej stronie. My nie jesteśmy wrodzy, ale dobre stosunki się buduje na prawdzie – powiedziała pani Grażyna Gradowicz, pochodząca z Sunii koło Antonówki. Mówiła też o tym, że nigdy w życiu w domu nie słyszała złego słowa o Ukraińcach.

Zdaniem pana Mieczysława Miszkiewicza, którego mama pochodzi z Huty, a tata z Sosznikow, do porozumienia dojdzie, jeśli prawda będzie powiedziana z obu stron: „Trzeba być prawdziwym do siebie wzajemnie”.

Urodzony w Hucie pan Władysław Włoszczyński, który w pielgrzymce na Wołyń uczestniczył już po raz piąty, uważa, że do porozumienia między Ukraińcami i Polakami w sprawie Tragedii Wołyńskiej może dojść, ale za jakieś 50 lat. Pan Wiktor Włodarczyk, który urodził się na Dworcu niedaleko Stepania i po raz drugi uczestniczy w pielgrzymce, sądzi, że za 20-25 lat. Dodaje: „Jak umrą starsi ludzie, którzy pamiętają te wydarzenia”. Natomiast urodzony pod Kowlem Czesław Chmura zdecydowanie powiedział: „Dojdzie. Ale trzeba wykształcić młodzież, i w Polsce, i tutaj na Ukrainie zgodnie prawdą”.

Natalia DENYSIUK

CZYTAJ TAKŻE:

WYSTĄPIENIE JANUSZA HOROSZKIEWICZA W HUCIE STEPAŃSKIEJ

 

Powiązane publikacje
Święto niezłomnej wiary. W Łucku obchodzono 35. rocznicę zwrotu katedry katolikom
Wydarzenia
«Ta rocznica to nie tylko data historyczna. To święto zwycięstwa prawdy, wytrwałości i niezłomnej wiary» – tak ks. kanonik Paweł Chomiak mówił o uroczystych obchodach 35. rocznicy zwrotu katedry katolikom, które odbyły się w Łucku 27 czerwca.
28 czerwca 2026
Związki frazeologiczne: Po co mi to?
Artykuły
Oto pytanie, które w szkole średniej rozbrzmiewa częściej niż szkolny dzwonek. Można wręcz odnieść wrażenie, że jest to nieoficjalne hasło uczniów, wyryte niewidzialnym atramentem na każdej ławce. Po co matematyka? Po co historia? Po co chemia? Po co język polski, fizyka, geografia i biologia?
26 czerwca 2026
«Polski bez granic». Fundacja Wolność i Demokracja prowadzi nabór wniosków
Konkursy
Instytut Rozwoju Języka Polskiego ogłosił nowy konkurs dotacyjny «Konkurs 5. Polski bez granic – wsparcie innych form nauczania języka polskiego». W związku z tym Fundacja Wolność i Demokracja rozpoczęła nabór wniosków na partnerów i realizatorów wspólnych projektów.
25 czerwca 2026
Mija 35. rocznica odzyskania łuckiej katedry przez katolików. Parafia zaprasza na uroczystości
Wydarzenia
Katolicka parafia Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku zaprasza na uroczystości z okazji 35. rocznicy zwrotu kościoła wspólnocie katolickiej. 25 czerwca 1991 r. komitet wykonawczy Wołyńskiej Rady Obwodowej podjął decyzję o przekazaniu katedry jej prawnym właścicielom.
25 czerwca 2026
List do redakcji: Antoni Witczak to mój pradziadek
Artykuły
«Dziękuję za przybliżenie tej zapomnianej historii. Antoni Witczak to mój pradziadek. Dzięki Wam po 86 latach w końcu wiadomo, co dokładnie z nim się stało» – napisał do redakcji «Monitora Wołyńskiego» Witold Zając z Polski.
24 czerwca 2026
W Puźnikach rozpoczął się kolejny etap prac poszukiwawczych
Wydarzenia
22 czerwca rozpoczęły się prace poszukiwawcze ofiar zbrodni w Puźnikach położonych w obwodzie tarnopolskim. Prace finansowane są w ramach Programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego «Miejsca pamięci narodowej za granicą» – podaje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP.
23 czerwca 2026
Konkurs na najlepsze projekty Polsko-Ukraińskiej Rady Wymiany Młodzieży 2016–2026
Konkursy
Polsko-Ukraińska Rada Wymiany Młodzieży ogłosiła konkurs na najlepsze projekty zrealizowane w latach 2016–2026.
23 czerwca 2026
Represje wobec wołyńskich Polaków: Aleksander Tucholski, naczelnik więzienia
Artykuły
Aleksander Tucholski, naczelnik więzienia w Kaliszu, został aresztowany przez funkcjonariuszy NKWD 26 października 1939 r. W Łucku rozpoznała go była więźniarka, która wcześniej przebywała w zakładzie karnym kierowanym przez Tucholskiego.
22 czerwca 2026
Szkoła Letnia dla nauczycieli polonijnych
Konkursy
Szkoła letnia dla osób nauczających w szkołach polonijnych jest elementem doskonalenia kompetencji zawodowych nauczycieli polonijnych – projektem realizowanym na zlecenie Instytutu Rozwoju Języka Polskiego przez Uniwersytet Gdański – podaje IRJP.
22 czerwca 2026