Łuck pożegnał swojego proboszcza
Wydarzenia

We wtorek 22 stycznia, chociaż był to dzień powszedni, katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku wypełniła się po brzegi. Parafia żegnała swojego byłego proboszcza – ks. prałata Ludwika Kamilewskiego.

Ludwik Kamilewski urodził się 25 sierpnia 1946 r. we wsi Andriejewka w rejonie Szortandy w obwodzie akmolińskim w Kazachstanie w polskiej rodzinie Józefa i Bronisławy Kamilewskich, deportowanej z Połonnego (obwód chmielnicki, Ukraina).

Przesiedleńcy, wywiezieni przymusowo do obcego kraju, żyli w trudnych warunkach, dokuczał im głód i chłód. Ludwik był ich dziesiątym dzieckiem i rodzice obawiali się, że umrze jeszcze w wieku niemowlęcym. Ale czuwała nad nim Boża Opatrzność.

W 1948 r. Kamilewskim udało się powrócić do ojczyzny. Ponieważ w Kazachstanie nie było księży katolickich, Ludwik został ochrzczony dopiero w wieku dwóch lat. Chrztu dokonał ks. Antoni Chomicki – duchowny z Diecezji Łuckiej, który w 1947 r. zamieszkał na Podolu, w Połonnem. Po zesłaniu w Workucie, podobnie jak inni księża z Wołynia, którym udało się przetrwać, nie miał gdzie wracać: katolickie świątynie na terenie diecezji zostały zdewastowane lub zamknięte, a wierni ocalali po II wojnie światowej i rzezi wołyńskiej, zostali wywiezieni do Polski.

Od 1956 r. wychowawcą i duchowym ojcem Ludwika Kamilewskiego stał się inny duszpasterz z Wołynia – ks. Andrzej Gładysiewicz, w przeszłości proboszcz parafii we Włodzimierzu Wołyńskim, który spędził w sowieckich łagrach 12 lat. Był on dla Kamilewskiego przykładem prawdziwego kapłana Chrystusowego.

Po ukończeniu szkoły i odbyciu obowiązkowej służby w wojsku, chłopak, kierując się powołaniem, rozpoczął naukę w Seminarium Duchownym w Rydze. 26 maja 1974 r. przyjął święcenia kapłańskie. Następnie przez kilka miesięcy pracował w Samborze, a potem w latach 1974–1991 był wikariuszem w Bazylice Metropolitalnej Wniebowzięcia NMP we Lwowie.

Kiedy w ZSRR rozpoczęła się pieriestrojka, ks. Ludwik Kamilewski przyczynił się do odzyskania przez katolików wielu kościołów w obwodzie lwowskim i wołyńskim. Jego upór przekonywał nie tylko parafian: nawet partyjni działacze zmuszeni byli iść na ustępstwa wobec bardzo energicznego księdza. W marcu 1991 r. został mianowany – pierwszym po wielu latach – proboszczem katolickiej parafii pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Łucku. To właśnie on kierował procesem rewindykacji łuckiego kościoła i jego odnowieniem, a następnie doprowadził do odzyskania przez katolików wielu innych świątyń na Wołyniu. W latach 1991–1998 ks. Ludwik był proboszczem parafii w Łucku, następnie w 1998–2000 – proboszczem w Kiwercach. W latach 2000–2018 ks. Ludwik Kamilewski był proboszczem parafii pw. Świętej Zofii, a następnie parafii pw. Świętego Wacława w Żytomierzu. Po przejściu na emeryturę powrócił do łuckiej parafii, którą uważał za swój dom. To właśnie tu skończyło się Jego ziemskie życie i prawie 45-letnia służba kapłańska.

Mszy żałobnej w intencji zmarłego ks. Ludwika Kamilewskiego przewodniczył bp Witalij Skomarowski, ordynariusz Diecezji Łuckiej. W liturgii, oprócz licznie przybyłych wiernych, uczestniczyli księża Diecezji Łuckiej i Diecezji Lwowskiej, a także egzarcha łucki Kościoła Greckokatolickiego biskup Jozafat Howera razem z duchowieństwem greckokatolickim. Po mszy świętej zmarłego pożegnali biskup Jozafat Howera oraz ks. prałat Józef Legowicz, proboszcz parafii w Żółkwi, wychowanek ks. Ludwika.

kamilewski 01

W ostatniej drodze ks. Ludwikowi Kamilewskiemu towarzyszyli jego wdzięczni parafianie.

«Ks. prałata Ludwika pamiętam jeszcze ze Lwowa, z katedry – podzielił się wspomnieniami ks. Oleksandr Hamalijczuk. – Nasza rodzina mieszkała w Rożyszczu. Na Wołyniu nie było żadnego kościoła, dlatego jeszcze w dzieciństwie jeździłem na msze do Lwowa. W wieku 15 lat miałem okazję poznać Sługę Bożego bp Rafała Kiernickiego oraz ks. Ludwika, do którego chodziłem do spowiedzi. Dlatego bardzo się ucieszyłem, kiedy dowiedziałem się, że będzie proboszczem u nas, w Łucku. Wiedzieliśmy już o tym, że ks. Ludwik jest zdecydowany i potrafi dojść do celu, nie mieliśmy więc wątpliwości, że sprawa wysiedlenia z kościoła Muzeum Ateizmu pójdzie szybciej». I rzeczywiście ks. Ludwikowi i parafianom dość szybko udało się odzyskać kościół.

«Szczególnie pamiętne są dla mnie początki tej działalności, kiedy wszyscy razem usuwaliśmy kompozycję «Kosmos» przykrywającą główny ołtarz, kiedy wspólnie robiliśmy remont, sprzątaliśmy świątynię. I ks. Ludwik również pracował. Nie tylko jako kapłan przy ołtarzu, ale również niestrudzenie od rana do nocy wykonywał z nami prace remontowe. Dlatego zapamiętałem Go nie jako mówcę, a przede wszystkim jako człowieka pracowitego, działającego, jako budowniczego. To właśnie dzięki niemu poszedłem do seminarium. On napisał mi opinię, kiedy składałem dokumenty do Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej w Lublinie. Jego wsparcie duchowe było dla mnie zawsze bardzo ważne» – dodał ks. Oleksandr Hamalijczuk.

Parafianka Antonina Bardyha poznała ks. Ludwika pod koniec lat 80., kiedy zaczął przyjeżdżać do Łucka. «Spotykaliśmy się na mszach odbywających się w różnych mieszkaniach, ustalaliśmy godziny, w których te msze miały być odprawiane. Bardzo się ucieszyliśmy, kiedy ks. Ludwik powiedział nam, że skierowano go do Łucka jako proboszcza. Zaczęliśmy remont. Wynieśliśmy z katedry atrapy małp. On też z nami pracował, pomagał jak mógł. Był dobry dla każdego. I z każdym potrafił znaleźć wspólny język: z księżmi prawosławnymi, z parafianami, a nawet z władzami. Grekokatolicy nie mieli wówczas własnej świątyni w Łucku, więc ks. Ludwik zaprosił ich do naszego kościoła. Rano odbywała się nasza msza święta, a bliżej południa grekokatolicy mieli możliwość odprawienia własnego nabożeństwa. Nawet kiedy odzyskaliśmy kościół, wbrew woli niektórych parafian o radykalnych poglądach, proboszcz nie przegonił pracowników muzeum, pozwolił im na to, żeby przechowywali w kościele eksponaty. Nie chciał, żeby ludzie mówili źle o Kościele, był dobry dla każdego, dlatego wszyscy go lubili» – powiedziała Antonina Bardyha.

kamilewski 02

Podzieliła się wspomnieniami o ks. Ludwiku Kamilewskim również parafianka Danuta Rówieńska: «Ks. Ludwika znam jeszcze ze Lwowa. U nas w Medenicach nie było kościoła, więc jeździliśmy do lwowskiej katedry. Przez cały dzień staliśmy w kolejce do spowiedzi. Najczęściej szliśmy do ks. Ludwika, był najłagodniejszym spowiednikiem. Kiedy zachorował mój ojciec, ks. Ludwik specjalnie przyjechał do Medenic. Więc gdy zamieszkaliśmy w Łucku, a wkrótce potem przybył tu także ks. Ludwik, był dla nas jak rodzina».

Danuta Rówieńska powiedziała, że w Łucku ks. Ludwik opracował plan, według którego miejscowi katolicy zbierali podpisy w sprawie odzyskania kościoła. «Chodziliśmy od domu do domu, zwracaliśmy się do urzędników, a parafianin Bronek Sikorski nawet kilka razy jeździł do Kijowa – zaznaczyła Danuta Rówieńska. – Następnie gromadziliśmy podpisy po innych parafiach, gdzie również udało się nam odzyskać świątynie. Te podpisy zbieraliśmy właśnie dzięki ks. Ludwikowi, bo ludzie bali się, a władze rzucały kłody pod nogi. Oddano nam ruiny kościoła Maniewiczach, następnie były Lubieszów, Ołyka, Cumań, Beresteczko… I wszystkie te kościoły on remontował».

«Kiedy był w Żytomierzu, niejednokrotnie jeździliśmy tam, bo tęskniliśmy za naszym proboszczem. A ks. Ludwik także w Żytomierzu odnowił ogromny kościół Świętego Wacława. Był dla wszystkich jak ojciec, garnęli się do niego – i tu, na Wołyniu, i tam, na Żytomierszczyźnie. Będziemy za nim tęsknić. Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie».

Po mszy żałobnej w Łucku śp. ks. Ludwika Kamilewskiego pożegnano w Żytomierzu, w kościele Świętego Wacława, którego proboszczem był przez ostatnie 18 lat. Pogrzeb odbędzie się w Połonnem 24 stycznia.

Anatolij OLICH
Fot. catholic.volyn.ua

 

Powiązane publikacje
Rodzinne Warsztaty Wielkanocne w Towarzystwie im. Tadeusza Kościuszki
Wydarzenia
W ramach przygotowań do Wielkanocy Towarzystwo Kultury Polskiej im. Tadeusza Kościuszki, działające w Łucku, zorganizowało dla uczniów szkoły sobotnio-niedzielnej oraz członków ich rodzin Warsztaty Wielkanocne.
20 marca 2026
Uczniowie Łuckiej Hromady recytowali polską poezję. Na najlepszych czeka obwodowy konkurs
Wydarzenia
W Łucku odbył się etap miejski XXXI Konkursu Recytatorskiego im. Juliusza Słowackiego. Jego uczestnicy recytowali utwory polskich poetów, w tym patrona konkursu oraz Antoniego Słonimskiego, Danuty Wawiłow, Czesława Kuriaty i ks. Jana Twardowskiego.
20 marca 2026
«LEGIO Wołyń»: w Łucku po raz trzeci odbędzie się festiwal historii popularnej
Wydarzenia
Organizacja społeczna «Idealiści» we współpracy z agencją eventową «Różowy Taboret» oraz Wydziałem Historii, Politologii i Bezpieczeństwa Narodowego Wołyńskiego Uniwersytetu Narodowego im. Łesi Ukrainki zapraszają na trzecią edycję festiwalu historii popularnej «LEGIO Wołyń».
20 marca 2026
W obwodzie tarnopolskim zneutralizowano szczątki pocisku Ch-101 znalezione w polu
Wydarzenia
Fragmenty wrogiego pocisku na terenie między miejscowościami Kamianka (do 1955 r. Słobódka Strusowska) a Romanówka w rejonie tarnopolskim odkrył podczas prac polowych lokalny mieszkaniec. Mężczyzna zawiadomił o niebezpiecznym znalezisku policjantów.
19 marca 2026
Kraszewski w Muzeum Wołyńskim
Artykuły
19 marca przypada kolejna rocznica śmierci Józefa Ignacego Kraszewskiego, wybitnego polskiego pisarza, który spędził znaczną część swojego życia na Wołyniu. Zachęcamy do zapoznania się z artykułem archeologa, muzealnika i krajoznawcy Jana Józefa Fitzkego pt. «Pamiątki po Józefie Ignacym Kraszewskim w Muzeum Wołyńskim», opublikowanym w nr. 5 «Ziemi Wołyńskiej» z 1939 r.
19 marca 2026
Nowowołyńsk: kolejny atak na obiekt energetyczny w hromadzie
Wydarzenia
18 marca, podczas wieczornego alarmu powietrznego, odnotowano uderzenie w obiekt energetyczny w pobliżu Nowowołyńska. Poinformował o tym mer Nowowołyńska Borys Karpus.
18 marca 2026
Studium Europy Wschodniej UW przybliża ukraińskim studentom historię Polski
Wydarzenia
16–18 marca wykładowcy Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego przeprowadzili na Wołyńskim Uniwersytecie Narodowym im. Łesi Ukrainki gościnny cykl wykładów pt. «Historia i kultura Polski – dawna i współczesna».
18 marca 2026
W obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy rosyjskich pocisków rakietowych
Wydarzenia
Podczas prac polowych w obwodzie rówieńskim znaleziono niewybuchy głowic bojowych wrogich pocisków rakietowych. Zostały one zneutralizowane przez saperów policji.
18 marca 2026
Związki frazeologiczne: Patriotyzm, jak kij w mrowisku
Artykuły
Patriotyzm jest pojęciem ciężkim jak stary, trochę pęknięty dzwon, który rozbrzmiewa tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ma odwagę go poruszyć. W teorii to miłość do Ojczyzny, troska o wspólnotę, gotowość do poświęceń. W praktyce coraz częściej przypomina starannie wyreżyserowany spektakl, w którym więcej jest gestów niż treści, więcej deklaracji niż czynów, więcej pustych słów niż konkretów.
18 marca 2026