Mieszkam w Polsce, w Białymstoku, ale ponieważ pracowałam w Krzemieńcu jako nauczycielka języka polskiego w szkole sobotnio-niedzielnej w latach 1999-2004, otrzymałam zaproszenie na uroczystości jubileuszowe Towarzystwa Odrodzenia Kultury Polskiej im. Juliusza Słowackiego. Od chwili jego powstania minęło 25 lat. Odżyły więc wspomnienia.  
Miejsce: Bołszowce – wieś koło Halicza w obwodzie iwano-frankowskim. Termin: 6–18 lipca 2015. Organizator: krakowska fundacja Brat Słońce. Cel: mogiłę pradziada ocalić od zapomnienia.  
W Rówieńskim Muzeum Krajoznawczym odbyła się debata poświęcona 95. rocznicy Bitwy o Równe. Bitwa ta została stoczona w okresie wojny sowiecko-polskiej w 1920 r. i po zawarciu Umowy Warszawskiej stała się jednym z przełomowych momentów na ówczesnej scenie wojskowo-politycznej. W czasie konferencji historycy, pracownicy muzeum i krajoznawcy mówili o genezie i skutkach zawarcia Umowy Warszawskiej, o bitwie i jej znaczeniu oraz zestawiali to ze współczesnymi wydarzeniami w Ukrainie.    
Wojna diametralnie zmienia losy ludzi, którzy jeszcze wczoraj żyli w spokojnym, ustalonym trybie, zajmowali się swoją pracą, myśleli o przyszłości dzieci… Nasz kolejny szkic traktuje o losie Antoniego Mańkowskiego, który w wieku 28 lat, podobnie jak tysiące innych Polaków, bronił Ojczyzny przed agresją niemiecką.
Aura w czerwcu nas nie rozpieszczała, jednak została ona zrekompensowana dwutygodniowym wyjazdem do Polski. Od tej podróży wiele oczekiwałam, gdyż była to moja druga wizyta w Polsce.  
W Łucku – odkrycie! Pod asfaltem znaleziono historyczną nawierzchnię ulicy. Gdyby nie natychmiastowa reakcja społeczności, miasto straciłoby część swojej historii. Władze miasta zareagowały i obiecały: kostkę zachowają, a nawet ułożą na nowo.  
Pod koniec czerwca w Konsulacie Generalnym RP w Łucku pracownice Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego odpowiadały na pytania związane z pobytem w Polsce.    
Towarzystwo Odrodzenia Kultury Polskiej imienia Juliusza Słowackiego w Krzemieńcu obchodziło swój 25. jubileusz.
Dawny przyjaciel i autor «Monitora Wołyńskiego», weteran Wołyńskiego Radia, dziennikarz Wasyl Fedczuk, przysłał nam pismo, w którym zwraca uwagę na postać Józefa Łobodowskiego, Nagrodę, która nosi jego imię, oraz na poświęconą jemu książkę.  
Bohaterem naszego kolejnego szkicu jest Władysław Nędzi. Podobnie jak inni, z 25 tys. polskich żołnierzy, we wrześniu 1939 r. trafił do obozu pracy NKWD nr 1. Przypomnijmy, że ponad 17 takich placówek znajdowało się na terenie dzisiejszego obwodu rówieńskiego.