Po demobilizacji z Wojska Polskiego Józef Ryczak rozpoczął pracę w polskiej Policji Państwowej. Służył m.in. w Równem. Po wkroczeniu do miasta Armii Czerwonej został aresztowany z powodu «aktywnej walki przeciw rewolucyjnemu ruchowi robotniczemu».
Józef Ryczak urodził się 18 listopada 1896 r. w rodzinie rolników we wsi Huta lub Guty w powiecie sokołowskim. Według innych informacji przyszedł na świat w Hucie w obwodzie rówieńskim. Przypuszczamy, że jednak w powiecie sokołowskim, położonym obecnie w województwie mazowieckim, gdyż w ankiecie aresztowanego obok wsi wspomniana jest gmina Kosif, której zniekształcona nazwa wydaje się nam podobna do ukraińskiego brzmienia nazwy gminy Kosów Lacki w powiecie sokołowskim, na terenie której znajduje się wieś Guty.
Jego ojciec Jan Ryczak posiadał własny dom, 6 ha roli, krowę i konia. W aktach sprawy karnej brak informacji o matce Józefa.
Chłopiec ukończył cztery klasy szkoły ludowej. Do Wojska Polskiego trafił jako ochotnik w październiku 1918 r. Organizowano wówczas 1 Pułk Piechoty Legionów. Według Józefa Ryczaka, najpierw jednostka stacjonowała w Warszawie (najprawdopodobniej pod Warszawą, ponieważ jednym z miejsc tworzenia pułku była wieś Jabłonna w obecnym województwie mazowieckim), później w Ostrowie Łomżyńskim (obecnie Ostrów Mazowiecka).
W listopadzie 1918 r. Józef Ryczak został przeniesiony do 22 Pułku Piechoty ulokowanego w Siedlcach. Latem 1919 r. przeszedł kurs w szkole podoficerów. Jednak stopień podoficera zdobył dopiero po dwóch latach, w 1922 r. Do tej pory był kapralem. Po ukończeniu szkoły Ryczak został przydzielony do szkolenia rekrutów. 14 marca 1920 r. wysłano go na front polsko-bolszewicki do Stolina na Polesiu (obecnie Białoruś).
Po miesiącu pobytu na froncie bohater tego tekstu zachorował na malarię i został skierowany na leczenie do Białegostoku. Po czterech tygodniach otrzymał urlop i wyruszył do rodziny.
W latach 1921–1923 Józef Ryczak służył w Siedlcach. W 1923 r. objął stanowisko w polskiej Policji Państwowej. W trakcie służby dwukrotnie był odznaczany medalami. W jego karierze zawodowej przytrafił się również niefortunny incydent: Sąd Okręgowy w Równem skazał policjanta na dwa lata pozbawienia wolności w zawieszeniu z powodu ucieczki więźnia.
W Równem Ryczak mieszkał przy ulicy Piłsudskiego 58 razem z żoną Leokadią (36 lat; tutaj i dalej wiek krewnych jest podawany według stanu na 1939 r.) i córkami Reginą (16 lat), Jadwigą (14 lat) oraz Haliną (12 lat). Pracował w II komisariacie policji.
18 września 1939 r. Józef Ryczak został aresztowany i osadzony w rówieńskim więzieniu NKWD.
Śledztwo wobec niego było prowadzone według scenariusza standardowego dla tej grupy więźniów. Oprócz różnych tradycyjnych kwestii, śledczy interesował się współpracującymi z policjantem konfidentami i informatorami. Na co Ryczak odpowiedział, że nie miał pieniędzy na ich utrzymanie. Odpowiednie środki zostały przekazane funkcjonariuszom wydziału śledczego policji, do którego Józef nie należał. Oskarżenie pod adresem więźnia było również tradycyjne – aktywna walka przeciw ruchowi rewolucyjnemu robotników i udział w walce przeciw Armii Czerwonej.

18 grudnia 1940 r. śledztwo wobec Ryczaka dobiegło końca, o czym świadczy rozporządzenie prokuratora ds. specjalnych Trojana, który postanowił skierować sprawę do Kolegium Specjalnego NKWD ZSRR. Aresztowany przebywał wówczas w Więzieniu Łukianowskim w Kijowie, dokąd został przeniesiony z Równego w połowie listopada 1940 r.
Akta śledcze Józefa zostały przekazane kierownikowi sekretariatu Kolegium Specjalnego NKWD Iwanowowi. Zasugerował on wyznaczenie kary w postaci ośmiu lat poprawczych obozów pracy. W Moskwie ta propozycja została odrzucona przez prokuratora ds. specjalnych Prokuratury ZSRR Tamazina, który postanowił rozpatrzeć sprawę w Kolegium Specjalnym ze względu na wyniki ekspertyzy medycznej. Pokazała ona bowiem, że Ryczak jest chory i nie nadaje się do wykonywania prac fizycznych oraz transportu do obozu. Prokurator uważał, że należy zastąpić pracę w obozach poprawczych pięcioletnim zesłaniem.
12 kwietnia 1941 r., podczas pobytu w kijowskim szpitalu więziennym, Józef Ryczak zmarł z powodu gruźlicy.
9 czerwca 1941 r. według postanowienia oficera operacyjnego jednostki śledczej NKWD USRR sierżanta służby bezpieczeństwa Macki postępowanie wobec Józefa Ryczaka umorzono z powodu jego śmierci. Sprawę karną przekazano do archiwum 1. Wydziału Specjalnego NKWD USRR.

26 grudnia 1990 r. według postanowienia pomocnika prokuratora obwodu rówieńskiego Morgusa decyzja z 9 czerwca 1941 r. została uchylona, a sprawa karna Józefa Ryczaka została umorzona zgodnie z art. 6 p. 2 Kodeksu Postępowania Cywilnego USRR z powodu braku przestępstwa w jego działaniach. W postanowieniu powiedziano: «Podstawy do umorzenia sprawy karnej zostały zmienione, ponieważ w działaniach J. Ryczaka nie znaleziono cech przestępstwa z art. 54–13 KK USRR. Służył w policji byłego państwa polskiego i był obywatelem tego państwa. Nie jest przestępstwem udział w walkach między dwoma państwami, czyli J. Ryczak nie popełnił przestępstwa wobec państwa radzieckiego».


Losy rodziny Józefa Ryczaka nie są nam znane, nie wiemy też, gdzie został pochowany.
Tetiana Sansoniuk
P. S.: Materiały rubryki «Ocaleni od zapomnienia» zostały opracowane przez Tetianę Samsoniuk na podstawie akt radzieckich organów ścigania przechowywanych w Państwowym Archiwum Obwodu Rówieńskiego, w zbiorach Zarządu KGB Ukraińskiej SRR w Obwodzie Rówieńskim (1919–1957) oraz w Archiwum Zarządu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Będziemy wdzięczni, jeżeli odezwą się Czytelnicy, krewni lub bliscy bohaterów naszej rubryki, którzy posiadają o nich dodatkowe informacje.